41 00 zł Kup
Jerzy Alter, Sponad studni 2020-2022, format 21 cm x 13,5 cm, 236 stron.
Sponad Studni – dziennik z lat 2020–2022 autora, który kryje się pod pseudonimem
Kim jest tytułowy autor? Jego nazwisko: Alter. Podmieniony? Stary? Inny, niż wszyscy? Czym jest tytułowa studnia? Sytuacją, w którą wszyscy wpadliśmy i nie możemy się wydostać? Rezerwuarem krystalicznej wody, którą widzimy, ale napić się jej nie możemy?
Zacznę może od osoby. Znamy go. No – może nie wszyscy, ale w pewnych kręgach jest znany dobrze Nie jest młody. Tak, to prawda. Czemu zamienił swe znane nazwisko na pseudonim? Chce, aby to, co robił wcześniej, nie wpływało na odbiór jego twórczości literackiej. Nie jest to jego pierwsza książka. Z dziennika dowiadujemy się, że wydał wcześniej powieść, mającą za temat Powstanie Wielkopolskie. Gdy zagłębimy się w dziennik, uzyskamy o autorze także wiele innych informacji, ale niech prawdziwe nazwisko autora będzie interesujące głównie dla serwisów plotkarskich i agencji detektywistycznych.
Potraktujmy ukrycie się za pseudonimem jako chęć przyjęcia postawy everymana. Zwykłe imię, nieznane nazwisko. Dzielę się z Wami, czytelnicy tym, co widzę, słyszę, czytam. Zapisuję dzień. Zapisuję w starym stylu to, z kim się spotykam, o czym rozmawiam. Moje refleksje nad zmieniającą się rzeczywistością. Znajdziesz tu ze zdziwieniem to, co kiedyś było na pierwszych stronach portali, ale dawno już tego nikt nie pamięta, bo zostało to zakryte innymi wydarzeniami, a te wydarzenia też zniknęły. Nie pamiętasz już tych tysięcy przeczytanych relacji, opinii, ocen. Ja ci przypomnę, czym wtedy żyłeś.
2020 rok był przecież niedawno. Gdy sięgniemy do początkowych zapisów dziennika, zdziwimy się, jak inny to był świat. Na pierwszej stronie czytamy o wirusie jako o pogłosce… Przypomnimy sobie kolejne zmiany obyczajów związanych z postępami pandemii. A potem przeczytamy o wojnie na Ukrainie. I na ostatniej stronie otworzy nam się perspektywa geopolityczna: akapity o zapasach światowych demokracji z tymi, co chcą światu pęta nieść.
Autor śledzi na bieżąco krajowe wydarzenia polityczne. Sprawa Mejzy. Odkrycie towarzyskie prezesa. Turów. Izabela z Pszczyny, wypowiedzenie umowy najmu Tygodnikowi Powszechnemu przez Archidiecezję. W Dzienniku nie trzeba zachowywać dziennikarskiego obiektywizmu. Autor komentuje to, o czym pisze, ocenia, daje wyraz swym emocjom. I dobrze, że tak robi, przecież bez tego Dziennik nie byłby tak ciekawy!
Zapis chwili, zapis dnia – jak w każdym dobrym dzienniku – zastyga w monolit, nie dający się już zmienić. Gdy go oświetla dzień następny – wygląda już inaczej. Wiemy już co innego. Westchniemy: - Ach, jacy wczoraj byliśmy naiwni!
Gdy uzgadnialiśmy z autorem, jak książka powinna wyglądać, byliśmy zgodni: oldskulowo. Jeśli autor jest Alter (po niemiecku – stary), jeśli mamy wielowymiarowy kryzys (choć wolimy go nie widzieć) – książka musi to odzwierciedlać. W odróżnieniu więc od licznych produkcji drukowanych dużą czcionką, wybraliśmy czcionkę z lat osiemdziesiątych. Małą. Oszczędną. Kryzysową.
Nakład też jest mały. Numerowany. Edycja bibliofilska. Adresowana do miłośników książek, miłośników dobrej literatury.
A studnia? O co chodzi ze studnią, Autor wyjaśnia na stronie dwudziestej. Miłego czytania!
Dominik Księski,
Pałuki nr 1587 (28/2022)
Osoby, które chcą zamówić książkę w ilościach hurtowych lub z wysyłką za granicę proszone są o kontakt: [email protected].
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze