W Barcinie
Spóźniony finisz budowy
W tym tygodniu powinny zostać zakończone wszystkie prace związane z przebudową ul. 4 Stycznia w Barcinie.
Nowy dywanik asfaltowy na ul. 4 Stycznia ma grubość 12 cm Tak naprawdę gdyby firma drogowa Waldemara Kowalskiego z Podgórzyna, która wygrała zamówienie od gminy Barcin, przystąpiła do przebudowy ul. 4 Stycznia zaraz po podpisaniu umowy, czyli 15 kwietnia, to niespodziewane okoliczności, które wynikły w trakcie realizacji zadania, nie spowodowałyby przekroczenia terminu wykonalności, który upływał 15 lipca. Firma jednak przystąpiła do dzieła dopiero miesiąc po pierwszym gwizdku, czyli w połowie maja, a i w trakcie prac w Barcinie - jak powiedział Waldemar Kowalski - prowadziła budowy także gdzie indziej, choćby w Solcu Kujawskim.
W zeszłym tygodniu termin przekroczony został o 10 dni, a ponieważ prace od poniedziałku wciąż trwają, to najprawdopodobniej ostateczne opóźnienie będzie sięgało 2 tygodni. Burmistrz Michał Pęziak wyjaśnia: - Opóźnienie wynoszące 10 dni [w ubiegłym tygodniu - przypis kg] wynikło z faktu, że podczas wykonywania robót natrafiono na niezinwentaryzowaną sieć kanalizacji sanitarnej. W związku z tym należało przeprojektować nową sieć na odcinku 33 m, zdemontować ją i ponownie ułożyć na nowych rzędnych.
Kiedy w kwietniu gmina zawierała umowę z firmą z Podgórzyna, koszt budowy ulicy łączącej stary Barcin z osiedlem bloków i osiedlem domków jednorodzinnych opiewał na 783.449,51 zł. Z wykonawcą zawarto jednak dodatkową umowę na utwardzenie terenu przy ul. 4 Stycznia o powierzchni 450 m2 na 55.342,25 zł. Nie miało to wpływu na termin zakończenia robót budowlanych na ul. 4 Stycznia.
Jeden z mieszkańców niepokoił się w rozmowie z nami, że na odcinku wzdłuż targowiska przed położeniem asfaltu nie została położona podbudowa. - Nie ma takiej możliwości, że budujemy drogę bez podbudowy. To wbrew wszelkim regułom. Wbrew sztuce budowlanej. Na długości targowiska po zdjęciu starej nawierzchni okazało się, że są tam kocie łby sprzed dziesiątek lat. Zostało to wykorzystane jako podbudowa na odcinku 140 m - tłumaczy Waldemar Kowalski. Tłumaczy, że na jakiekolwiek fuszerki nie pozwoliłaby mu nie tylko zawodowa solidność, ale także inspektor nadzoru inwestorskiego. Arkadiusz Mazany był na budowie ul. 4 Stycznia niemal codziennie. Pełnił nadzór tego zadania dla gminy nawet po opuszczeniu stanowiska inspektora ds. dróg, z tego powodu, że w maju objął ten nadzór i zadanie zobowiązał się dokończyć.
Droga po przebudowie ma parking na całej długości od mostku aż do rydzka po stronie wschodniej (pomijając skrzyżowania i wjazdy do myjni, stacji paliwa gazowego, Polo-marketu). Wcześniej parking po tej stronie był jedynie wzdłuż butików i targowiska. Potrzeba wydłużenia parkingu była podyktowana przede wszystkim przez klientów targowiska. W soboty, czyli dni targowe, zostawiali oni swoje samochody na części grobli stworzonej przed laty na potrzeby drogi, ale niepokrytej asfaltem. Teraz i tam położony został dywanik.
Przy chodniku, czyli po drugiej stronie ulicy, wycięte zostały lipy. To oburzyło Janinę Drążek, szefową Stowarzyszenia Ekologicznego w Barcinie. Tujowa bariera przed 2 laty postawiona między chodnikiem a łąką nie rozrosła się tak, jakby się chciało. Być może w ogóle niewiele z tych tui będzie w przyszłości, gdyż dużo z nich zaczęło więdnąć na początku lata. Lipy zaś były rozwinięte i dawały przechodniom potrzebny na tym odkrytym, niezabudowanym terenie cień.
- Drzewa rosnące przy ul. 4 Stycznia zostały wycięte, gdyż uszkodzony był system korzeniowy i pień - w środku pusty. W zamian zostanie posadzonych 19 drzew - klonów kulistych w żeliwnych kratach osłonowych. Nasadzenia nastąpią po wykonaniu drogi - uspokaja burmistrz Barcina.
Karol Gapiński
Pałuki nr 963 (30/2010)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze