W kwietniu minęła setna rocznica urodzin rodowitego kcynianina, kapucyna światowej sławy artysty malarza, rzeźbiarza i rytownika o. Efrema.
Warto przybliżyć tę niezwykłą postać szerokim rzeszom społeczeństwa pałuckiego.
Urodził się 6 kwietnia 1894 roku w Kcyni na Pałukach jako syn krawca Franciszka i Katarzyny Kamińskiej. W 1906 roku brał udział w strajku dzieci szkolnych domagających się od władz pruskich prawa odmawiania pacierza w języku polskim. Szkołę podstawową ukończył w 1908 roku. Przez trzy kolejne lata odbywał praktykę u malarza Gosienickiego w Gnieźnie, a od 1911 roku studiował malarstwo i plastykę w Berlinie i w szkole artystycznej w Beuron (południowe Niemcy).
Wraz z wybuchem I wojny światowej (1914 rok) został powołany do armii pruskiej i wysłany na front francuski. W 1918 roku walczył nad Marną. W czasie oblężenia Reims głośno krytykował Niemców za podpalenie katedry. Został przeniesiony karnie do Wrocławia za niesubordynację. We Wrocławiu poznał o. Efrema Facon - kapucyna ze St. Jans - Molenbeak (Belgia) - więźnia politycznego deportowanego na Śląsk. Klawitter będąc strażnikiem wrocławskiego więźnia zaprzyjaźnił się z o. Efremem. Po wojnie pod wpływem Belga, wstąpił do zakonu kapucynów prowincji Krakowskiej. Nowicjat odbył w Sędziszowie Małopolskim, gdzie 31 lipca 1921 roku złożył śluby. Kurs filozofii ukończył pod kierunkiem o. Czesława Kellara i o. Maksymiliana Kolbego w Seminarium o.o. Franciszkanów w Krakowie. Równocześnie uczył rysunków w Kolegium Serafickim o.o. Kapucynów. W 1922 roku został przyjęty do Konwentu Belgijskiego i zamieszkał w klasztorze, którego gwardianem był o. Efrem Facon. Tam złożył uroczyste śluby 12 sierpnia 1924 roku. Po ukończeniu studiów teologicznych w Izeghem 4 października 1925 roku otrzymał święcenia kapłańskie z rąk Prymasa Belgii, Arcybiskupa Malines - ks. kardynała Desire Joseph Mercier, który sfinansował dalsze jego studia artystyczne w Lowanium.
Przyjaźń z kardynałem Mercier, twórcą neotomizmu, żarliwym obrońcą narodu belgijskiego w czasie I wojny światowej, a także wielkim przyjacielem Polski, zyskał o. Efrem Klawitter światowy rozgłos. Gdy po śmierci kardynała rozpisano konkurs na jego mauzoleum w katedrze w Malines o. Efrem z Kcyni zdobył pierwszą nagrodę i jemu zlecono wykonanie grobowego pomnika i innych rzeźb bohatera narodowego. Makieta grobowca wraz z wystrojem całej kaplicy projektu o. Efrema z Kcyni wystawiona była w pawilonie belgijskim na wystawie światowej w Chicago (1932 r.) wśród najsławniejszych eksponatów sztuki dawnej i współczesnej. Światowy rozgłos dały artyście dwa inne pomniki: kardynała Mercier w Lowanium i Braine-L"alleud oraz projekty znaczków pocztowych.
Całe dalsze życie o. Efrema z Kcyni było poświęcone malarstwu i rzeźbie. W latach 1928-1940 mieszkał we Włoszech (Asyż, Rzym). W tym czasie dwukrotnie przybywał do Polski pozyskany dla prac artystycznych przez kardynała Augusta Hlonda: w latach 1934-35 w celu wykonania m.in. na zamówienie prymasa 16 płaskorzeźb dla katedry gnieźnieńskiej przedstawiających sceny z życia św. Wojciecha na tle dziejów Polski (płaskorzeźby zostały zupełnie zniszczone podczas II wojny światowej), a drugi raz w 1938 r. by wykonać pomnik prymasa Polski kardynała Edmunda Dalbora. W wolnych chwilach często odwiedzał matkę i rodzinę w Kcyni, znajdując czas na szkicowanie i malowanie bliskich mu osób.
W kwietniu 1940 r. o. Efrem wyjechał do Barcelony w celu rekonwalescencji, gdzie przeżył prawie cały okres wojny, mieszkając częściowo w klasztorze kapucynów, a częściowo u swych przyjaciół, znajomych arcybiskupa tego miasta. Wykonał tam m.in. freski w krypcie kościoła kapucynów i projekty polichromii dla barcelońskiej katedry.
W latach 1946-1955 mieszkał na przemian w Belgii (Mons) i Barcelonie. Ostatecznie powrócił do Belgii w 1955 r. (Harentals, Ciney, Meerle, Lommel). Upadek z rusztowania podczas wykonywania polichromii w Barcelonie, przebyte operacje i inne choroby oraz surowa reguła życia kapucyńskiego zakonnika doprowadziły go do depresji. Przez trzy lata (1962-65) leczył się w Instytucie Psychiatrycznym w Sleidiuge. Schorowany pragnął powrócić do ojczystego kraju. Pisał w liście:
"Mam jedno tylko pragnienie spoczywać w ojczystej ziemi, za której "Ojcze nasz" byłem katowany w strajku szkolnym dwa lata czy więcej. Pragnę ucałować ziemię polską. Na moim stoliku zawsze figuruje maleńka urna z ziemią z grobów rodzinnych..."
Marzenia jego zrealizowały się. 21 czerwca 1965 r. po 50-letnim okresie twórczej działalności za granicą powrócił na stałe do Ojczyzny. Najpierw zatrzymał się w rodzinnej Kcyni, następnie zamieszkał w Zakroczymiu, a pod koniec życia w Warszawie. Zmarł 4 grudnia 1970 r., został pochowany w krypcie warszawskiego kościoła pw. Przemienienia Pańskiego przy ul. Miodowej.
O. Efrem Maria a" Kcynia pozostawił setki pejzaży, obrazów, projekty witraży, rysunki, szkice. Stosował w swojej twórczości różne techniki. Bardziej znany był poza granicami kraju aniżeli w swojej ojczyźnie. Jego prace znajdują się w tych krajach, w których stworzył - w domach zakonnych, kościołach, na dworze królewskim w Brukseli (wielkim, wielbicielem jego talentu był król Leopold III), w muzeach, w zbiorach prywatnych. Są także w Bibliotece Narodowej w Warszawie. Na Pałukach jego płaskorzeźby z lat 1934-35 (św. Wojciech, św. Stanisław Biskup) są w kościele parafialnym w Smogulcu, a sześć witraży (z lat 1987-89 wg projektów zostawionych siostrze Jadwidze w 1966 r.) w kościele parafialnym pw. św. Michała Archanioła w Kcyni. Niektóre prace ma rodzina.
Na co dzień o. Efrem był osobą skromną, typowym franciszkaninem, nie troszczył się o dobro materialne. Był jednak wielki swoim talentem i twórczością. Władał biegle ośmioma językami, recytował z pamięci teksty Pisma św., w oryginale w języku greckim - "Iliadę" i "Odyseję" Homera.
Różne były koleje pamięci o o. Efremie w rodzinnej Kcyni. Obecne uznanie jego twórczości pozwoliło artyście zająć godne miejsce wśród wybitnych kcynian. Dług wdzięczności wobec Stanisława Klawittera, o. Efrema Maria a" Kcynia, za jego przywiązanie do miasta i chwałę, jaką mu przysporzył, Kcynia spłaca popularyzowaniem jego wiedzy i dorobku rozumianego jako istotny wkład artysty w rozwój kultury narodowej.
27 maja 1989 r. odbyła się w Kcyni, z udziałem ks. prymasa kardynała Józefa Glempa, bardzo podniosła uroczystość wmurowania tablicy na budynku przy ul. Ogrodowej, w którym urodził się wielki artysta. Z okazji tej wydano opracowanie autorstwa Jana Kasprowicza i Pawła Prusaka "Stanisław Klawitter o. Efrem Maria a" Kcynia Kapucyn", z którego do napisania niniejszego artykułu skorzystałem.
Józef Marosz
Pałuki nr 139 (42/1994)
SZUFLADA
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze