Karol Kopczyński od 21 do 25 października był w Ukrainie. Udał się tam z kolegami z pomocą humanitarną. Mimo, że od kwietnia nie ma w okolicach Kijowa rosyjskich wojsk, a kraj jest odbudowywany, to ślady miesięcznej okupacji tych terenów przez Rosjan są cały czas widoczne.
To nie był pierwszy pobyt Karola Kopczyńskiego w Ukrainie. Kilka lat wcześniej podróżował do Czarnobyla i miasta Prypeć do strefy wykluczenia, a także do Lwowa. Po wybuchu wojny i napaści Rosji na Ukrainę postanowił pomóc swoim znajomym, którzy tam mieszkali. Jednak realne szanse na wyjazd pojawiły się dopiero latem, gdy tereny wokół Kijowa zostały wyzwolone. Mieszkaniec Szubina najpierw dotarł do Warszawy, a stamtąd 21 października z kolegami (jeden z nich jechał na Ukrainę siedemnasty raz, drugi po raz pierwszy) wyjechał do państwa ogarniętego wojną. Ekipa wiozła ze sobą również dary dla poszkodowanych przez konflikt mieszkańców Ukrainy.
![]() |
| Publiczność nagrodziła oklaskami prezentację zdjęć z Ukrainy fot. Remigiusz Konieczka |
Przed objazdem podkijowskich miejscowości otrzymali szybki instruktaż dotyczący tego jak się zachowywać, co można a czego nie można fotografować i w co się ubrać. Nie można bowiem nosić ubioru militarnego, by żadna ze stron nie wzięła ich za żołnierzy. Gdyby wpadli w ręce Rosjan będąc w moro, a ci dowiedzieliby się, że są z Polski, to nic nie dałyby żadne wyjaśnienia. Mogliby zostać unieszkodliwieni na miejscu. Musieli też pilnować czasu, ponieważ o 21.00 zaczyna się w Ukrainie godzina policyjna, po której nie można się przemieszczać. Dotarli m.in. do Borodzianki, Irpienia, Iwankowa czy Kijowa. Nocowali w Iwankowie, które liczy ok. 10.000 mieszkańców. Mieszkańcy przyjęli ich z otarty mi ramionami. Kijów i miasteczka wokół niego nie przypominają tych jakie można było zobaczyć na zdjęciach z kwietnia. Zniszczone drogi, mosty i domy są odbudowywane.
![]() |
| Karol Kopczyński opowiada o swojej podróży na Ukrainę fot. Remigiusz Konieczka |
Karol Kopczyński przyznał, że z kolegą, który tak jak on, był pierwszy raz w Ukrainie, zachowywali się czasem jak japońscy turyści. Wychodzili z samochodu z aparatami i robili zdjęcia. Częścią tych zdjęć podzielił się z mieszkańcami Szubina na spotkaniu w Rejonowej Bibliotece Publicznej w piątek 9 grudnia. Prezentację zaczął od dwóch filmów, które pokazały Ukrainę z czasów pokoju i jak wojna zmieniła ten kraj. Potem przemówiły już tylko zdjęcia. Fajne było to, że ich autor podczas pokazu nic nie mówił, nie tłumaczył. Były tylko obrazy i muzyka w tle. Widzowie mogli poczuć klimat i atmosferę tych miejsc, w których Karol Kopczyński był. Czas na zadawanie pytań i opowieść o Ukrainie z października br. był w drugiej części spotkania. Karol Kopczyński powiedział, że wróci na Ukrainę w przyszłym roku.
Remigiusz Konieczka, 10 XII 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze