- To ostatni moment, aby ustalić czynsze w zależności od standardu lokali. Trzeba dla nich ustalić kwotę bazową pokrywającą bieżące koszty konserwacji i utrzymania - proponuje radny Waldemar Baszak sugerując restrukturyzację systemu gospodarowania zasobami mieszkaniowymi gminy.
Komunalne zasoby mieszkaniowe były między innymi tematem czerwcowej sesji rady szubińskiej gminy. Takich lokali, według stanu na 31 grudnia 2024 roku, jest tam 226. W 20 miejskich budynkach, stanowiących gminną własność, znajduje się 157 mieszkań. Tam gdzie właścicielami są mieszkaniowe wspólnoty odnotowano 38 lokali w 19 budynkach. Jeden obiekt z 5 lokalami pozostaje w samoistnym posiadaniu gminy. Na wsi zlokalizowano 11 budynków
z 20 mieszkaniami, które są własnością gminy. Wspólnoty mają tam 6 lokali.
ZYSKI I STRATY
Z danych statystycznych wynika, że począwszy od 2021 roku wpływy do miejsko-gminnej kasy, wynikające z najmu, systematycznie rosną. Przed czterema laty było to 1.060.075 zł, a w minionym już 1.496.338 zł. Mimo prowadzonych postępowań windykacyjnych ogólny stan zadłużenia lokatorów na dzień 31 grudzień wynosi 872.504,48 zł. Część lokatorów niezmiennie nie reguluje należności, a postępowania egzekucyjne są umarzane z uwagi na brak źródeł dochodów, z których możliwa jest egzekucja - cytuję treść raportu o stanie zasobów mieszkaniowych. W 2024 roku począwszy od stycznia, a skończywszy 31 grudnia wysłano do niepłacących najemców 245 wezwań do zapłaty. Stuprocentowego efektu nie odnotowano. Komornicy sądowi otrzymali do egzekucji 17 wniosków. Było również 20 pozwów o nakazy do sądu. Odsetki należne gminie za poprzedni rok to 39.476 zł.
SUGESTIE
Radny Waldemar Baszak w celu restrukturyzacji systemu sugeruje między innymi zróżnicowanie czynszów tzn. dostosowanie ich do realiów. - To ostatni moment, aby ustalić czynsze w zależności od standardu lokali. Trzeba dla nich ustalić kwotę bazową pokrywającą bieżące koszty konserwacji i utrzymania. Nie można dopuścić do szybkiej degradacji. Obecna kwota bazowa, czyli mniej więcej 8 zł za metr kwadratowy takich kosztów nie pokrywa. W tym przypadku gospodarka zasobami powinna się bilansować. Inna stawka powinna być dla zasobów zdegradowanych. Większość mieszkań jest w złym stanie i nie możemy żądać dużych pieniędzy. Takie podejście stosuje się w innych miastach, ale z reguły większych. Toruń ma stawkę bazową dla podwyższonego standardu o 30% wyższą. W Pile nowo oddane budynki mają oddzielnie kalkulowane opłaty techniczne i eksploatacyjne - konkretyzuje Baszak.
Istotna jest kontrola zasadności stosowania stawek chociażby w kontekście obniżania czynszów. Analiza funkcjonowania mechanizmów przyznawania bonifikat, czy ulg. Z raportu o zasobach mieszkaniowych wynika, że dużo szubińskich budynków wymaga natychmiastowego remontu. Burmistrz Mariusz Piotrkowski decyduje się na wyłączanie z użytku tych zagrożonych części budynków, z czym całkowicie zgadza się Baszak.
- W tych obiektach, które są w miarę dobrym stanie, należy zabezpieczyć dachy i rynny, aby nie dopuścić do degradacji całego budynku. Włocławek kilka lat wcześniej wyłączył 17 lokali, między innymi z powodu konstrukcyjnych usterek. W Grudziądzu jest lista budynków przeznaczonych do spełniania chociażby funkcji magazynowych i późniejszej likwidacji. Proponuję taki długoletni wykaz opracować - dodaje radny.
REALIA
- Ja rozumiem, że gospodarka zasobami mieszkaniowymi jest kolejnym priorytetem gminy chociaż wcześniej były inne. Za jakiś czas będzie zapewne jeszcze inny kłopot. Tak czy inaczej, każde polepszenie wiąże się z zapewnieniem środków finansowych. Gmina to organizm gdzie należy robić wszystko naraz. Mówiąc o systemie gospodarowania zasobami mieszkaniowymi to tak naprawdę postępujemy zgodnie z sugestiami radnego Baszaka. Pozbywamy się nieprzydatnych zasobów. W ciągu ostatnich lat było ich naprawdę dużo np. ul. Kościuszki 18, Browarna, a teraz tzw. gryziarka skąd dwie rodziny już zabraliśmy, a kolejną zabieramy. Być może do końca roku uda się zakończyć. Nie możemy pozyskiwać środków finansowych na wszystko i wszędzie, gdyż potrzebny jest wkład własny. Moim zdaniem należy pozyskiwać pieniądze nawet kosztem zadłużenia, inaczej nie można mówić o nowych inwestycjach - tłumaczy burmistrz Mariusz Piotrkowski.
Samorządowcy budują nowe mieszkania komunalne. W ubiegłym roku zbudowano dwa bloki z dofinansowania 5.200.000 zł przy wkładzie własnym około 1.100.000 zł. Burmistrz zapewnia, że jest gotowy do budowy kolejnych dwóch bloków. Obawia się jednak krytyki, ponieważ radni przyglądają się zadłużeniu i sugerują oszczędności.
Władze gminy są otwarte na zmiany co do kwoty bazowej opłat, biorąc pod uwagę między innymi stawki u sąsiadów. Barcin, Bukowiec, Białe Błota, Sępólno Krajeńskie czy Rogowo to gminy do porównania. W stosunku do wymienionych szubińska kwota bazowa jest trochę powyżej średniej. Jeżeli chodzi o spłaty zadłużenia to zdaniem burmistrza zawsze udzielana jest pomoc. Odrabianie natomiast nie pomaga samorządowcom płacić rachunków typu naprawa dachu. Priorytetem są pieniądze, a gruba kreska, czyli reset zadłużenia dla burmistrza nie jest rozwiązaniem. W indywidualnych przypadkach w grę wchodzi nawet eksmisja. Mało tego lokal jest dziedziczny, więc mogą w nim po rodzicach mieszkać dzieci jeżeli są tam zameldowane. Odwracając sytuację o 360 stopni gmina nie może zerwać umowy z rodzinami, którym stopa życiowa się podniosła i mogliby zmienić mieszkanie na takie z komercyjnego rynku. Stąd odzyskanie lokalu i przyznanie go innej rodzinie jest trudne.
PRZYSZŁOŚĆ
W 2026 roku kończy się gminny, wieloletni program gospodarowania zasobami mieszkaniowymi. Zdaniem radnego Baszaka jest okazja do wykonania odpowiednich ruchów na szerszą skalę. Można by podzielić funkcje lokali. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej powinien mieć do dyspozycji mieszkania komunalne przeznaczone tylko na czas jakiegoś kryzysu typu pożar, eksmisja bądź niespodziewane zdarzenie. Zasadne jest istnienie lokali na okres próbny np. dla bezdomnych, którzy chcą zmienić swoje życie, czy też zadłużonych osób, planujących spłacać zadłużenie. Istotna jest analiza i ocena, czy później takie osoby będą w stanie zadbać o mieszkanie. Powinny być również mieszkania dla rodzin, które nie mają problemów z pieniędzmi, lecz na wolnym rynku z różnych przyczyn mieszkania nie kupią. Tego typu rozwiązania wdrażał Poznań realizując program mieszkanie interwencyjne i adopcyjne.
Kłopotem jest ściąganie długów. Nie można pozwolić na regularny wzrost zadłużenia najemców lokali. W szubińskiej gminie tak się dzieje z roku na rok. Antidotum może być system ratalny, ale z realnym planem spłaty. Rozwiązaniem może być również odpracowanie zaległego czynszu.
W nowym programie gospodarowania mieszkaniowymi zasobami radny Baszak proponuje rozważyć całkowite zresetowanie systemu odzyskiwania długów. Z przedstawionego radnym raportu wynika minimalna jego skuteczność. Poza tym naraża gminę na wydatki związane chociażby z komorniczym bądź sądowym egzekwowaniem należności.
Cezary Kucharski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze