Reprezentacyjny Zespół Artystyczny Wojska Polskiego pojawił się na miejscowej Wyspie. Wojewoda kujawsko-pomorski gościem historycznej zabawy. - Powoli wyzwalają się myśli o następnej edycji. Jednak o szczegółach porozmawiamy raczej jesienią przy ustalaniu przyszłorocznego budżetu. – podsumowuje łabiszyński burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek.
Co prawda nie wojskową, ale jednak operację specjalną pod patronatem obecnego podczas wydarzenia wojewody kujawsko-pomorskiego Michała Sztybla i posła Bogusława Wołoszańskiego przygotowali organizatorzy Łabiszyńskich Spotkań z Historią. Tym samym powróciły na kulturalną arenę tego miasta. Stało się tak między innymi za sprawą burmistrza Jacka Idziego Kaczmarka i jego urzędników. – Jestem bardzo zadowolony, ponieważ widziałem pełne zaangażowanie urzędu gminy oraz rekonstruktorów. Praktycznie od piątku opowiadali o sprzęcie, który jest tym ciekawszy, bo oryginalny z okresu wojennego i przez nich odnawiany. Gościliśmy prowadzących prelekcję ludzi z Muzeum II Wojny Światowej z Gdańska. W sobotę nasze miasto zmieniło się we włoskie miasteczko, do tego stopnia, że informacje były po włosku, a na ulicach wisiało pranie, które charakteryzuje zwyczaje w tym kraju. Pojawiły się kawiarenki na rynku. Cieszy także mnogość ludzi. Mamy wrażenie, że frekwencja była najwyższa z dotychczasowych odsłon. Przy czym nasi przedsiębiorcy z branży gastronomicznej także stanęli na wysokości zadania i chyba nie narzekają. Powoli wyzwalają się myśli o następnej edycji. Jednak o szczegółach porozmawiamy raczej jesienią przy ustalaniu przyszłorocznego budżetu. – podsumowuje łabiszyński włodarz.

fot.: Dorota Kapłońska
Podczas jedenastej edycji Łabiszyńskich Spotkań z Historią pierwszego dnia na rynku pojawiła się rekonstruktorską diorama tzn. trójwymiarowa scena. Później grupy miłośników wojskowości pokazali działania oskrzydlające podczas walk o Ankonę. Druga część walk, czyli epilog pokazana została następnego dnia. Wieczorem nie pojawił się ze względu na poselskie obowiązki Bogusław Wołoszański. W sobotę było niemniej ciekawie między innymi ze względu na muzykę i śpiew. Trzeciego dnia rozpoczęła się wystawa pojazdów historycznych w Lubostroniu. Były wykorzystywane podczas rekonstrukcji walk komandosów i żołnierzy 2 Korpusu Polskiego o Bolonię i Ankonę. Kulturalnym gwoździem imprezy był niedzielny występ Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego w miejscowym amfiteatrze.
- Myślę, że śmiało można mówić o organizacyjnym sukcesie tegorocznych spotkań nawet jako imprezy międzynarodowej. Frekwencja dopisała i pogoda była piękna. Sądzę, że każdy znalazł coś dla siebie. Miłośnicy militariów mieli co oglądać, ponieważ sprzętu pojawiło się mnóstwo - mówi dyrektor domu kultury Albin Łakomy.
Więcej w najbliższym, papierowym wydaniu Pałuk.
Cezary Kucharski
fotografie: Dorota Kapłońska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze