Umowa na czas określony a ciąża, pożar w pracy, świadczenie urlopowe
W trakcie ostatniego dyżuru w redakcji Pałuk nasi czytelnicy poruszyli kilka ciekawych spraw. Oto niektóre z nich:
Pytanie:
Jestem zatrudniona na podstawie umowy o pracę na czas określony do końca września 2015 roku. Jestem w ciąży i urodzę przed datą rozwiązania umowy o pracę. Co z moją umową o pracę? Czy będzie mi przysługiwał urlop macierzyński i zasiłek macierzyński?
Odpowiedź:
Jeśli urodzi Pani przed dniem rozwiązania się umowy o pracę, to nie będzie miało żadnego wpływu na istniejący stosunek pracy. Oznacza to, że umowa o pracę rozwiążę się z końcem września 2015. Po urodzeniu dziecka urlop macierzyński będzie również przysługiwał tylko do końca września, a więc do końca czasu trwania umowy o pracę. Nie będzie również przysługiwał Pani dodatkowy urlop macierzyński, a także urlop rodzicielski (może przysługiwać ojcu dziecka, jeśli jest pracownikiem). Prawo do urlopu macierzyńskiego, dodatkowego urlopu macierzyńskiego i urlopu rodzicielskiego przysługuje bowiem tyko osobie będącą pracownikiem. Natomiast jeśli chodzi o zasiłek macierzyński, to będzie on nadal przysługiwał przez pozostały okres, w którym mogłaby Pani skorzystać z urlopu macierzyńskiego. Czyli po urodzeniu jednego dziecka przez okres 20 tygodni.
Pytanie:
W naszym zakładzie był niegroźny pożar. Z powodu dużej ilości dymu pracodawca kazał nam opuścić stanowiska pracy i potem na ten dzień kazał nam wypisywać wnioski o urlop wypoczynkowy. Czy jest to zgodne z prawem?
Odpowiedź:
To, że pracodawca zapewnił ewakuację zagrożonych pożarem pracowników należy uznać za godne podkreślenia. Niczego bowiem nie można przedkładać nad życie i zdrowie człowieka. Natomiast swoiste „wymuszanie” na ten dzień urlopów wypoczynkowych należy uznać za nadużycie i to co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze: urlopu wypoczynkowego udziela się na cały dzień, w którym pracownik miał świadczyć pracę, a nie na godziny. Skoro pożar wybuchł w trakcie wykonywania pracy, to pracownicy już przepracowali określoną liczbę czasu, zatem niedopuszczalne jest udzielanie urlopów wypoczynkowych na pozostały „nieprzepracowany” czas. Po drugie: tego typy zjawiska, jak pożar, czy np. awaria energetyczna są traktowane jako przeszkody leżące po stronie pracodawcy. W orzecznictwie oraz doktrynie prawa pracy przyjmuje się, że przeszkodami leżącymi po stronie pracodawcy są wszelkie przyczyny uniemożliwiające pracownikowi wykonywanie pracy, niezależnie od tego czy były one zawinione, czy niezawinione przez pracodawcę. W świetle powyższego: Pracownikowi za czas niewykonywania pracy, jeżeli był gotów do jej wykonywania, a doznał przeszkód z przyczyn dotyczących pracodawcy, przysługuje wynagrodzenie wynikające z jego osobistego zaszeregowania, określonego stawką godzinową lub miesięczną, a jeżeli taki składnik wynagrodzenia nie został wyodrębniony przy określaniu warunków wynagradzania - 60% wynagrodzenia. W każdym przypadku wynagrodzenie to nie może być jednak niższe od wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalanego na podstawie odrębnych przepisów. Wynagrodzenie, o którym mowa (…), przysługuje pracownikowi za czas niezawinionego przez niego przestoju. Jeżeli przestój nastąpił z winy pracownika, wynagrodzenie nie przysługuje - art. 81 § 1-2 Kodeksu pracy.
Pytanie:
Niedawno dowiedziałem się, że mój pracodawca błędnie wyliczał mi w przeszłości wynagrodzenie za urlop wypoczynkowy. Od 2012 roku wynagrodzenie naliczane jest już prawidłowo, ale cały poprzedni okres było ono zaniżane. Czy mogę domagać się wyrównania wynagrodzenia za poprzedni okres?
Odpowiedź:
Domagać się Pan może, tylko trudno powiedzieć, z jakim skutkiem. Poniżej wyjaśnię, że nie jest to jakiś żart, czy złośliwość z mojej strony. Otóż należy zauważyć, że zgodnie z art. 291 § 1 Kodeksu pracy: Roszczenia ze stosunku pracy ulegają przedawnieniu z upływem 3 lat od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. To fundamentalna zasad, o której zawsze należy pamiętać. W świetle powyższego roszczenia Pana sięgające dalej jak trzy lata wstecz już uległy przedawnieniu. Nie zamyka to jednak ostatecznie możliwości dochodzenia roszczenia, bowiem zgodnie z art. 292 Kodeksu pracy: Roszczenia przedawnionego nie można dochodzić, chyba że ten, przeciwko komu roszczenie przysługuje, zrzeka się korzystania z przedawnienia (…).
Zatem zrzeczenie się korzystania przez pracodawcę z przedawnienia, daje możliwość dochodzenia przeda-wnionych roszczeń. Na ile jest to realne? To pytanie pozostawiam bez odpowiedzi.
Opracował
Krzysztof Krzemień
Nadinspektor pracy
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze