Reklama

W Kcyni o zbrodni katyńskiej

Po 70 latach
     W Kcyni o zbrodni katyńskiej
     Pełne refleksji, łez i bólu po wydarzeniach sprzed 70 lat jak i tych z soboty 10 kwietnia, były obchody rocznicy zbrodni katyńskiej i katastrofy pod Smoleńskiem.

Maria Kordyś wraz z siostrzeńcem i siostrzenicami sadzi dąb poświęcony ofiarom katastrofy z 10 kwietnia pod Smoleńskiem, w której zginął jej brat Marek Uleryk
            fot. Sylwia Wysocka

    Kwadrans po 1100 w niedzielę, prowadzona przez Orkiestrę Dętą OSP pod batutą Orlina Bebenowa kolumna złożona z pocztów sztandarowych, delegacji zakładów pracy, organizacji, stowarzyszeń, szkół, jednostek działających na terenie gminy przeszła od remizy na Rynek, gdzie zatrzymała się przed tablicami ofiar NKWD zawieszonymi na kościele pw. WNMP w Kcyni. Tam w towarzystwie warty honorowej i płonących zniczy złożono wiązanki kwiatów w dowód pamięci w 70. rocznice tragicznych wydarzeń. W kościele harcerze Szarych Szeregów z Kcyni Aleksandra Adamczewska, Emilia Grześkowiak i Maciej Bordun wezwali do apelu ofiary katyńskie z tego regionu. Silvana Oczkowska, radna sejmiku wojewódzkiego recytowała swój wiersz Pamięć chowana w sercu.
Proboszcz ks. kanonik Michał Kostecki modlił się w intencji ofiar katyńskich sprzed 70 laty oraz ofiar samolotu rządowego, który rozbił się pod Smoleńskiem. - Przecież oni wszyscy lecieli tam wypełnić patriotyczny obowiązek i pochylić głowy w miejscu, gdzie od strzału w tył głowy zginęło tak wielu Polaków, w tym mieszkańców naszego regionu - powiedział. Okolicznościowe kazanie wygłosił ks. Przemysław Komasiński, wspominając wymordowanych przez NKWD w lasach Katynia, Charkowa, Miednoje. Wspomniał też ofiary tragedii z 10 kwietnia. Z programem słowno-muzycznym i projekcją multimedialną wystąpiło kółko teatralne i muzyczne z Gimnazjum w Chwaliszewie, prowadzone przez Hannę Paszkiewicz i Katarzynę Walasiewicz. Kulminacyjnym punktem była recytacja wiersza Silvany Oczkowskiej, w którym autorka odniosła się do wydarzeń pod Smoleńskiem. Potem uczestnicy uroczystości przeszli na teren parku w Kcyni. Tam w ramach programu Katyń... ocalić od zapomnienia posadzone zostały dęby, upamiętniające nazwiska ofiar wymordowanych przez NKWD. Dodatkowy dąb upamiętnił ofiary katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem.
    Burmistrz Tomasz Szczepaniak odnosząc się do mordu w lasach katyńskich zaznaczył, że tamte wydarzenia stać się muszą żywą pamięcią o tych, którzy za swoją wierność i oddanie Polsce zapłacili życiem. To obowiązek odkrywania kolejnych nazwisk, aż do ostatniego.
    Dąb poświęcony kapitanowi Stefanowi Kowalskiemu, urodzonemu w 1906 r. w Kcyni, zamordowanemu w 1940 r. w Katyniu, posadziła najbliższa rodzina - Tadeusz i Eugeniusz Zielińscy z żonami.
    Porucznikowi Feliksowi Sobeckiemu, urodzonemu w 1901 r. w Kcyni, zamordowanemu w 1940 r. w Katyniu, dąb posadził burmistrz Kcyni Tomasz Szczepaniak.
    Porucznikowi Józefowi Czerwińskiemu, urodzonemu w 1890 r. w Krzepiszynie, zamordowanemu w 1940 r. w Charkowie, dąb posadził Józef Marosz, miłośnik historii, zaangażowany w szerzenie wiedzy o zbrodni katyńskiej wśród lokalnego społeczeństwa.
    Kapitanowi Pawłowi Stachowiakowi, urodzonemu w 1898 r. w Słupowcu, zamordowanemu w 1940 r. w Charkowie, dąb posadziła najbliższa trzypokoleniowa rodzina - Wiktor i Józef oraz Arkadiusz i Piotr Stachowiakowie.    

Dąb poświęcony kapitanowi Stefanowi Kowalskiemu, urodzonemu w 1906 r. w Kcyni, zamordowanemu w 1940 r. w Katyniu, posadziła najbliższa rodzina - Tadeusz i Eugeniusz Zielińscy z żonami
            fot. Sylwia Wysocka

Podkomisarzowi Straży Granicznej Franciszkowi Reinke, urodzonemu w 1896 r. w Paulinie, zamordowanemu w 1940 r. w Twerze, dąb posadził komendant Komisariatu Policji w Kcyni Piotr Polcyn.
Porucznikowi Edmundowi Ślotowi, urodzonemu w 1915 r., zamordowanemu w 1940 r. w Charkowie, dąb posadziła Beata Wolff z Kcyni, przedstawicielka rodziny porucznika Józefa Pituły z Dziewierzewa, zamordowanego w 1940 r. w Katyniu, któremu niestety nie można było już posadzić dębu w Kcyni, ponieważ w jego intencji dąb posadzono w 2009 r. w Wolsztynie, a według zasad programu - jeden dąb to jedno nazwisko.
    Mieszkańcy gminy Kcynia przyłączyli się do społecznego apelu i posadzili dodatkowy dąb, który jest symbolem pamięci o ofiarach katastrofy spod Smoleńska. Ten dąb posadziła Maria Kordyś w otoczeniu młodego pokolenia rodziny, których tragedia z 10 kwietnia dotknęła osobiście. Tam zginął jej brat podporucznik Marek Uleryk, oficer BOR stojąc na straży Marii Kaczyńskiej.
    Sadzenie dębów zakończyło się kilka minut przed 1400, kiedy to w całym kraju rozległ się głos syren i dzwonów, który oznajmiały rozpoczęcie obrzędu pogrzebu pary prezydenckiej. W M-GDK wyłożona była księga żałobna.
    Z parku wielu uczestników przeszło na teren  Zespołu  Szkół Specjalnych w Kcyni, gdzie posadzono dąb pamięci w ramach programu Katyń...ocalić od zapomnienia podpułkownikowi Tadeuszowi Dzierzgowskiemu, urodzonemu w Warszawie. Odsłonięty został tam też pamiątkowy kamień. 

Reklama

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 949 (16/2010)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości