Grzegorz Zarada w odpowiedzi na wniosek o przydział mieszkania przeczytał, że otrzymała je osoba, która mieszka w gorszych warunkach niż on. Uważa, że gorsze warunki można mieć jedynie pod namiotem. Nie dowiedział się jednak, jakie rzeczywiście te warunki były, gdyż burmistrz nie chce zawieść zaufania osób, które o mieszkanie się starały.
fot. Magdalena Kruszka
Burmistrz, bezdomni, warunki, Barcin
Warunki gorsze, ale nie wiadomo jakie
Trzy tygodnie temu opisywaliśmy sytuację państwa Zaradów z Barcina, którzy w zasadzie są bezdomni. Burmistrz Barcina odniósł się do pytań skierowanych w ich sprawie.
Burmistrz Barcina Michał Pęziak stwierdził, że nasz punkt widzenia w sprawie złych warunków mieszkaniowych ogranicza się wyłącznie do złego stanu technicznego lokalu. Przypomnijmy: państwo Zaradowie mieszkają tuż za cmentarzem w Barcinie przy ul. Żnińskiej, bez prądu i wody, w pomieszczeniu, które kiedyś było altaną, a teraz służy im jako schronienie. Małżeństwo ubiegało się o przyznanie mieszkania gminnego, pracownicy Miejsko-Gminnej Opieki Społecznej w Barcinie nakłonili ich do złożenia wniosku, wniosek ten jednak został odrzucony. Warunki, w których mieszkają państwo Zaradowie, zwłaszcza w okresie zimowym budzą niepokój, jednak pracownicy M-GOPS w Barcinie podkreślają, że mimo trudnej sytuacji, w jakiej mieszkańcy się znaleźli, nie są oni skorzy do korzystania z pomocy oferowanej przez M-GOPS, innej niż materialna.
- Osobiście uważam, że pojęcie złych warunków mieszkaniowych wykracza poza przyjętą przez panią definicję - uznał burmistrz Barcina odpowiadając na pytania dotyczące sytuacji państwa Zaradów. - Według mnie panujące relacje między osobami zamieszkującymi lokal mieszkalny mają ogromny wpływ na warunki rozwojowe, zwłaszcza małoletnich osób. (...) Ciepły pokój nie jest gwarantem bezpiecznych, dobrych warunków mieszkaniowych.
Burmistrz odmówił odpowiedzi na pytania związane z warunkami, w jakich mieszkała osoba, której przydzielono mieszkanie, tłumacząc to dobrem rodzin starających się o lokal mieszkalny. Przypomnijmy, że w odmowie przydzielenia mieszkania Grzegorz Zarada przeczytał, że osoba, której zostało ono przydzielone, mieszkała w gorszych warunkach niż on.
- Żadna z rodzin nie udzieliła mi upoważnień, pełnomocnictw do udzielania jakichkolwiek informacji na ich temat w prasie - poinformował burmistrz Michał Pęziak. - Podanie do publicznej wiadomości informacji o sytuacji panującej w rodzinach oraz danych osobistych rodzin mogłoby wyrządzić niepowetowaną szkodę dla prawidłowego ich funkcjonowania oraz naruszyć ich dobra osobiste. Udzielenie zgodnie z Pani żądaniem odpowiedzi na wszystkie zadane pytania moim zdaniem podważyłoby zaufanie mieszkańców do instytucji, którą reprezentuję oraz członków Społecznej Komisji Mieszkaniowej, której zadaniem jest między innymi analizowanie sytuacji panujących w rodzinach, które ubiegają się o przydział mieszkania (wnioskodawcy opisują relacje funkcjonujące w ich środowisku).
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1090 (1/2012)
Więcej informacji:
- Bez prądu, wody, z widokiem na cmentarz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze