Reklama

Wiesława Mikołajczak złożyła rezygnację

Wiesława Mikołajczak

      fot. Magdalena Kruszka

Mamlicz, szkoła podstawowa, Miejski Dom Kultury, rezygnacja
     Wiesława Mikołajczak złożyła rezygnację
     Wiesława Mikołajczak jest drugim w przeciągu niespełna trzech miesięcy dyrektorem jednostki organizacyjnej gminy, który złożył rezygnację. Pod koniec sierpnia rezygnację z pełnionej funkcji z przyczyn osobistych złożył dyrektor Miejskiego Domu Kultury w Barcinie.

     Wiesława Mikołajczak dyrektorem Szkoły Podstawowej w Mamliczu została w 2013 roku. Rozpoczęła ona kierowanie szkołą, w której do tej pory była nauczycielką. Niemal od samego początku dało się słyszeć, że nie ma porozumienia pomiędzy nową dyrektor a niektórymi pracownikami szkoły. Pierwsza skarga na jej działalność została złożona już na początku roku szkolnego 2013/2014.
     Dwie ostatnie wpłynęły do Rady Miejskiej pod koniec września tego roku.
     O konflikcie, jaki powstał w Szkole Podstawowej w Mamliczu, pisaliśmy ostatnio na początku listopada.
     Komisja rewizyjna z Henrykiem Popławskim na czele analizowała dwie ostatnie skargi. Jedną złożyła była pracownica Szkoły Podstawowej w Mamliczu, a drugą przedstawiciele związku zawodowego pracujący w tej placówce. Pośród zarzutów pojawił się ten o zwalnianiu pracowników bez uzgodnienia ze związkiem zawodowym czy o braku chęci współpracy. Skarżący podczas spotkania z członkami komisji rewizyjnej zwracali uwagę także na to, że dyrektor otwiera korespondencję adresowaną imiennie do pracowników szkoły. Wiesława Mikołajczak nie zdecydowała się spotkać z członkami komisji rewizyjnej. Uznała, że skargi rozpatrywane są jednostronnie, a jej udział w posiedzeniu komisji jest zbyteczny. Komisja rewizyjna uznała skargi za zasadne, a przewodniczący Henryk Popławski zapowiedział, że przygotuje pisemne uzasadnienie takiej decyzji radnych.
     - Uzasadnienie mam już przygotowane, ale będzie ono bardzo lakoniczne, gdyż pani dyrektor złożyła rezygnację z pełnionej funkcji - poinformował Henryk Popławski. - W tej sytuacji skargi stają się już bezprzedmiotowe, bo pani zdecydowała się sama odejść.
     Wiesława Mikołajczak rezygnację złożyła 17 listopada. Nie mieliśmy okazji zapytać jej o powody rezygnacji, gdyż pracownica szkoły, która odebrała telefon, poinformowała wczoraj, że pani dyrektor jest zajęta i nie może rozmawiać. Pytania w tej sprawie skierowaliśmy we wtorkowe popołudnie również do burmistrza Barcina Michała Pęziaka, który potwierdził, że Wiesława Mikołajczak 17 listopada złożyła rezygnację z pełnionej funkcji dyrektora Szkoły Podstawowej w Mamliczu z dniem 1 grudnia, bez podania przyczyny.
     - O podjętych decyzjach i ewentualnych kolejnych krokach poinformuję na najbliższym posiedzeniu Rady Miejskiej - zapowiedział burmistrz Michał Pęziak.
     Do sprawy na łamach Pałuk powrócimy.

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1240 (46/2015)

Reklama

 

Komentarz
     Dwa lata zamętu

 

     W wielu środowiskach, w których przeprowadzano likwidację wiejskich szkół, toczyła się batalia rodziców o to, aby tych szkół jednak nie zamykać. Rodzice widzą wartość w małych placówkach. Niewielkie, znane środowisko powoduje przyjazną atmosferę i stwarza możliwość indywidualnego podejścia do ucznia i często lepszego kontaktu nauczyciela z rodzicem. To wszystko nie pozostaje bez znaczenia i tego właśnie brakuje często w dużych szkołach, nazywanych pejoratywnie molochami.
     Szkoła Podstawowa w Mamliczu od zawsze była typową wiejską, przyjazną szkołą. Nie było tam wcześniej żadnych konfliktów, nie było zastrzeżeń. Wyniki w nauce także były podobne do tych w innych szkołach. Co jakiś czas podnoszono tylko argument kosztowności utrzymania tej placówki. Jednak dla dobra dzieci i dla dobra środowiska nigdy nie wydał mi się realny pomysł, aby tę szkołę zamknąć. Gmina inwestowała w nią, ulepszała standard, dbała o to, aby uczniowie mieli dobre warunki nauki.
     Wiele zmieniło się, odkąd kierownictwo nad tą placówką objęła Wiesława Mikołajczak. Zdaję sobie sprawę z tego, że jej zadanie było wyjątkowo trudne. Nagle stała się przełożoną ludzi, którzy wcześniej byli jej współpracownikami. Niestety czas pokazał, że to zadanie ją przerosło. O konfliktach pomiędzy nową dyrekcją a niektórymi pracownikami mówiło się niemal od samego początku. Niemal od początku były skargi, nawet sprawa w sądzie. Do tego doszło zwalnianie jednych pracowników i zatrudnianie drugich. W końcu gmina wzięła na siebie ciężar mediowania pomiędzy dyrektorką a pracownikami szkoły i rodzicami. Nie udało się osiągnąć porozumienia. Kolejne skargi wpłynęły, a Wiesława Mikołajczak złożyła rezygnację. Teraz problem pewnie zniknie, pod warunkiem, że dyrektorem zostanie osoba z doskonałymi kompetencjami menedżerskimi. Sądzę, że świetny specjalista w tym zakresie dość szybko znajdzie porozumienie z załogą.
     O wiele dłużej natomiast potrwa odbudowanie reputacji szkoły. Mała wiejska, przyjazna szkoła stała się szkołą, w której nie ma stabilizacji. Obserwuję, że rodzice dzieci, które wcześniej poszłyby do Szkoły Podstawowej w Mamliczu, dowożą je do szkół w Barcinie. Dzieci, które rozpoczęły edukację w innej szkole, na pewno do Mamlicza nie wrócą. Jeśli tendencja się utrzyma, to uczniów w Mamliczu będzie coraz mniej i coraz bardziej nieuzasadnione będzie utrzymywanie tej placówki. Wydaje mi się, że przyszłość tej szkoły jeszcze nigdy nie była tak niepewna. Pani dyrektor jednak nie zamierza niczego wyjaśniać, z nikim rozmawiać i niczego uzasadniać. Zrobiła swoje i odchodzi.
     Będąc pełną sentymentu dla tej szkoły, mam nadzieję, że w swoje ręce weźmie ją ktoś kompetentny, a po dwóch latach zawieruchy szkołę czeka wyłącznie perspektywa rozkwitu.

Reklama

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1240 (46/2015)

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości