Reklama

Wiosna bez Róży

Nie będzie się już odwoływała i kandydowała
     Wiosna bez Róży
     W ostatni wtorek Ewa Stankiewicz dostała pisemne uzasadnienie wyroku sądu administracyjnego, który podtrzymał w mocy uchwałę Rady Miejskiej o wygaśnięciu mandatu Czarnej Róży Barcina. Niespodziewanie powiedziała pas i nie tylko nie zamierza odwoływać się od wyroku, ale też nie będzie kandydowała w wyborach uzupełniających.

     Przez ostatnie tygodnie Ewa Stankiewicz, której mandat radnej Barcina wygasł w drodze uchwały 28 stycznia, powtarzała, że nawet jeśli wyczerpie całą drogę odwoławczą, to i tak będzie się ubiegała o odzyskanie mandatu radnej w wyborach uzupełniających.
     Nawet po tym, jak kolejny cios polityczny z barcińskiego ratusza otrzymała 2 tygodnie temu, gdy wykreślono ją z listy wyborców w wyborach wiejskich w Mamliczu, gdzie jest zameldowana, podtrzymywała swą chęć ubiegania się o mandat w wyborach uzupełniających. Formalnie bowiem czekała jeszcze wprawdzie na uzasadnienie wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, podtrzymującego uchwałę Rady Miejskiej o wygaśnięciu mandatu, ale psychicznie już przygotowywała się do wyborów uzupełniających. Na sesji i w rozmowach podkreślała, że nie da satysfakcji ani radnym, którzy ją odwołali, ani burmistrzowi Michałowi Pęziakowi, który jej zdaniem inspirował to odwołanie i będzie kandydowała w wyborach uzupełniających. W tym czasie aktywnie uczestniczyła też w pracach komisji Rady Miejskiej i sesjach (miała takie prawo aż do wyczerpania się procedury odwoławczej w swojej sprawie), a także pojawiała się na imprezach organizowanych w jej okręgu wyborczym, jak choćby na Dniu Kobiet w Kani, gdzie przybyła z częścią swej słynnej kolekcji bibelotów z motywem róży.
     - Wczoraj (rozmawialiśmy w środę - przypis kg) wreszcie otrzymałam uzasadnienie z sądu. Nie zamierzam pisać już odwołania. Nie będę też już kandydowała na radną w wyborach uzupełniających po wygaśnięciu mojego mandatu. W moim życiu wiele się teraz zmienia. Rozwodzę się z mężem i nie widzę też możliwości oddania się w całej pełni sprawom publicznym, gdy na głowie mam wiele spraw osobistych. Zastanawiam się z dziećmi, ile możemy zainwestować w nieruchomość w Mamliczu. W sytuacji, gdy mam na głowie tyle prywatnych spraw, a jednocześnie jestem przez tych radnych Barcina śledzona, inwigilowana, co i gdzie robię, nie widzę możliwości normalnej pracy w samorządzie. Może jednak do samorządu wrócę kiedyś, w przyszłości - powiedziała Ewa Stankiewicz.
     Ewa Stankiewicz dodała, że jutro nie przyjedzie już na zebranie połączonych komisji w Radzie Miejskiej, a za tydzień nie będzie jej na sesji. Po prostu mówi pas.
     Procedura odwoławcza minie jednak, gdy wygaśnie termin na ewentualne odwołanie od wyroku WSA i wniosku o rozpatrzenie sprawy przez Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie. Pomimo tego bowiem, że Ewa Stankiewicz deklaruje dziś wycofanie się z życia publicznego, przeszłość wskazuje, że w każdej chwili może jeszcze zmienić zdanie.
     Nie mniej w świetle ostatnich informacji wiosenne wybory uzupełniające do Rady Miejskiej w okręgu nr 4 (kilka sołectw w zachodniej i północnej części gminy Barcin) są już przesądzone i to prawdopodobnie bez kandydatki Ewy Stankiewicz.

Karol Gapiński
Pałuki nr 996 (11/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości