26 lipca z parafii w Kierzkowie odbył się wyjazd do wielkopolskiej Murowanej Gośliny na największe nocne, plenerowe widowisko historyczne Orzeł i Krzyż, odbywające się w Parku Dzieje.
Inscenizacji w sezonie było kilka, ta na której byli parafianie z Kierzkowa była przedostatnią w tym roku. W każdej udział brało kilkuset aktorów, a na widowni każdorazowo zasiadały tysiące widzów z całej Polski.
Spektakl opowiada o dziejach Polski - od chrztu Mieszka I aż po czasy współczesne - i zachwyca rozmachem, efektami specjalnymi, pirotechniką, tzw. mappingiem na wodzie, pokazami świetlnymi oraz wzruszającą narracją i muzyką. Prezentowany jest na ogromnej scenie, liczącej ponad 40 tysięcy metrów kwadratowych. To wydarzenie nie tylko edukuje, ale też budzi dumę z narodowej historii, jest jak podróż przez dzieje naszej ojczyzny.
Reżyser Filip Klepacki podkreśla, w wypowiedzi na stronie internetowej pl.aleteia.org, że celem spektaklu jest nie tylko opowiedzieć o historii Polski, ale dać widzom możliwość jej przeżycia.
Takie wydarzenia, jak to, przypominają o wartościach, które budowały naszą wspólnotę. Pokazują, że historia nie jest martwa - żyje w pamięci, w opowieściach i w ludziach, którzy chcą o niej słuchać, a wolność, wiara i wspólnota to dary, które trzeba pielęgnować każdego dnia.
Emocje po spektaklu długo nie opadały wśród uczestników wyjazdu, którzy do domów wrócili w bardzo późnych godzinach nocnych.
Dorota Kapłońska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze