Henryk Popławski na ostatniej sesji ponownie zaapelował o zwiększenie częstotliwości wywozu plastików, nawet jeśli wiąże się to z koniecznością podniesienia stawki za odpady. Burmistrz postanowił dać mieszkańcom drugą szansę i apelował, żeby plastikowe butelki przed wyrzuceniem zgniatać.
Zgłaszając interpelację Henryk Popławski stwierdził, że Rada popełniła błąd przyjmując harmonogram wywozu nieczystości z taką częstotliwością, z jaką są one wywożone obecnie. Podkreślił, że problem istnieje zwłaszcza w przypadku plastików, które zarówno na wsiach, jak i w mieście odbierane są średnio raz w miesiącu.
- Ta częstotliwość jest zdecydowanie zbyt mała - mówił Henryk Popławski. - Apeluję, pochylmy się nad tym i jeżeli trzeba będzie zmienić stawki, to trudno, zmieńmy stawki. To może jest niepopularne, ale lepsze to niż walczyć ze zwałami plastików przewalających się wszędzie.
Radny uznał, że nie jest dobrym rozwiązaniem zwiększanie liczby pojemników na plastiki, bo już teraz jest ich stosunkowo dużo, a problem z brakiem miejsca na plastiki występuje. Podkreślił, że teraz, kiedy zbliża się lato, można się spodziewać, że plastików będzie jeszcze więcej, a już w okresie przedświątecznym Spółdzielnia Mieszkaniowa Kujawy, której Henryk Popławski jest prezesem, podejmowała się przepakowywania plastików z pojemników do worków, żeby było miejsce na kolejne.
- Zaczyna się okres letni i zjawisko będzie się nasilało - mówił radny. Z kolei Jadwiga Mateńko zwracała uwagę, że problem dotyczy jedynie pojemników przy zabudowie wielorodzinnej, natomiast zupełnie nie występuje na wsiach.
Burmistrz Barcina Michał Pęziak stwierdził, że mieszkańcy muszą się zdecydować, czy zgniatać odpady i zachować obowiązującą stawkę, czy zwiększać częstotliwość wywozu i zwiększać też opłatę za odpady. Trzecią możliwością jest zdecydowanie przez zarządców nieruchomości o dodatkowej liczbie pojemników, co też wiązać się będzie ze wzrostem kosztów.
- Najlepszym rozwiązaniem, aczkolwiek wymagającym trochę wysiłku, pamięci i systematyczności, jest właściwe segregowanie odpadów, czyli zgniatanie butelek plastikowych - mówił burmistrz Barcina. - Gdyby się wszystkie butelki zgniotło, to z pełnego pojemnika zrobiłoby się tych odpadów 1/3.
Burmistrz Michał Pęziak zaproponował, że zwróci się za pośrednictwem telewizji lokalnej z kolejnym apelem do mieszkańców osiedla bloków o zgniatanie plastików, a jeśli to nie pomoże, trzeba będzie się przymierzyć do zmiany uchwały i zwiększenia częstotliwości wywozu odpadów na terenie bloków.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1160 (19/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze