- Ogrom ludzi, ogrom ludzi - powiedział nam jeden z uczestników marszu ze Żnina. - Czuć było pozytywne emocje, sympatię z jaką ludzie się traktowali. Wrażenie nie do opisania. Ludzi było tylu, że nie doszliśmy w ogóle na Plac Zamkowy. Stanęliśmy koło ulicy Foksal, plac Zamkowy był już wypełniony, a rzeka ludzi przed nami już stała. Ogromna rzesza ludzi.
Członkowie Platformy Obywatelskiej z kół w Żninie i Barcinie a także wielu sympatyków partii opozycyjnych z powiatu uczestniczyli w niedzielnym Marszu 4 Czerwca w Warszawie. Członkowie żnińskiego koła dołączyli do autokaru, jadącego z Nakła, a członkowie koła barcińskiego - do autokaru, który jechał z Inowrocławia. Byli też żniniacy, którzy pojechali do Warszawy indywidualnie.
- Ogrom ludzi, ogrom ludzi - powiedział nam jeden z uczestników marszu ze Żnina. - Czuć było pozytywne emocje, sympatię z jaką ludzie się traktowali. Wrażenie nie do opisania. Ludzi było tylu, że nie doszliśmy w ogóle na Plac Zamkowy. Stanęliśmy koło ulicy Foksal, plac Zamkowy był już wypełniony, a rzeka ludzi przed nami już stała. Ogromna rzesza ludzi.

Uczestnicy marszu ze żnińskiego koła Platformy Obywatelskiej demonstrują transparent, z którym szli w marszu. fot. Czesław Traczykowski
Na pytanie, czemu pojechał na marsz, odpowiedział, że sytuacja przypomina mu tę z 1981 roku. - Czułem to samo, co wtedy - że trzeba włączyć się w życie publiczne. Teraz czuję się okradany przez Rząd z wolności i demokracji. Chciałem zamanifestować sprzeciw.
Dominik Księski