Łabiszyn, stacja, uzdatnianie, woda, modernizacja, Ojrzanowo
1,8 mln na stację uzdatniania wody
Okazało się, że nie trzeba modernizować problematycznej stacji ujęcia wody w Ojrzanowie. Wystarczy spiąć ją z siecią obsługiwaną przez Jabłówko. Gmina nie ucieknie jednak od modernizacji stacji w Łabiszynie. Na szczęście ma na to środki, bo dysponuje 3 mln zł z obligacji wyemitowanych w tym roku, a do tego udało się uzyskać na ten cel 1,8 mln zł środków unijnych.
Stacja ujęcia wody w Ojrzanowie od pewnego czasu budzi zastrzeżenia sanepidu. Wiadomo było, że trzeba tam nakładów finansowych, aby uczynić wodę zdatną do spożycia. Najpierw pojawił się pomysł, żeby stację zmodernizować.
- Dostaliśmy jednak informację, że modernizacja nie ma sensu i w zasadzie trzeba by budować nową stację - powiedział burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek. Budowa nowej stacji to wydatek rzędu 1,5 mln zł. Dyrektor Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Łabiszynie Mirosław Świdurski zaproponował, żeby zamiast budowy nowej stacji, spróbować stację po prostu pogłębić. Zrobione zostały badania hydrologiczne i okazało się, że warstwy nieprzepuszczalne są bardzo głęboko i na 50 metrach nadal nie było można się przez tę warstwę przebić. Wydobywanie z głębszych poziomów wiąże się z koniecznością ponoszenia wysokich kosztów. Pojawiła się więc inna opcja.
- W związku z tym, że swego czasu posadowiliśmy zbiornik retencyjny w Lubostroniu na 170 m3 wody, a pobór wody w obszarze Lubostronia jest na poziomie około 70 m3 wody dziennie, to stwierdziliśmy, że mamy tam dużą rezerwę wody - wyjaśnił burmistrz Łabiszyna. - Do tego mieliśmy końcówkę jednej sieci wodociągowej w Oporówku, a początek drugiej w Ojrzanowie od strony Oporówka, więc wystarczyło połączyć te dwie sieci i puścić wodę ze zbiornika retencyjnego w Lubostroniu.
Teren przy pałacu w Lubostroniu jest jednym z najwyższych w okolicy, a właśnie tam znajduje się zbiornik retencyjny, do którego trafia woda z sieci w Jabłówku. Z niego woda może swobodnie grawitacyjnie spływać. Próba wykorzystania tej wody z Lubostronia została wykonana w czerwcu, przy czym nie wyłączono całej stacji w Ojrzanowie, a tylko jedną pompę. Po wyłączeniu drugiej pompy w Ojrzanowie okazało się, że do kilku nieruchomości z okolicy ul. Cmentarnej w Łabiszynie woda nie dociera, dlatego też jedna pompa w Ojrzanowie nadal będzie pracować. - Żeby jednak nie bawić się w budowę nowej stacji, wdrożymy w życie pomysł, który zamknie się kwotą kilkudziesięciu tysięcy złotych, żeby na tym terenie posadowić stację pomp podwyższających ciśnienie, wówczas ujęcie wody w Ojrzanowie zostanie zlikwidowane - poinformował burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek.
Ostatecznie połączona byłaby sieć wodociągowa obsługiwana dotychczas przez stację w Ojrzanowie i w Jabłówku. Jednak burmistrz planuje z czasem połączyć także stację w Łabiszynie i w Nowym Dąbiu w jedną sieć, co spowodowałoby zabezpieczenie wody dla wszystkich mieszkańców w razie jakiejkolwiek awarii którejkolwiek stacji. Połączenie tych stacji nie jest problemowe, gdyż odległość pomiędzy poszczególnymi sieciami nie jest znaczna.
Rewolucyjne i najbardziej kosztowne zmiany dotkną jednak stacji uzdatniania wody w Łabiszynie, z powodu stanu której w okresie letnim były problemy z dostarczeniem wody do najwyższych pięter w blokach. Cały system filtracyjny okazał się niewystarczająco wydolny. Okazało się jednak, że w najbliższym czasie gmina Łabiszyn będzie mogła zająć się tą sprawą dzięki temu, że pojawiła się rezerwa środków unijnych w rozdaniu na lata 2007-2013. W ramach Programu Obszarów Wiejskich ogłoszony został szybki konkurs na realizację zadań z zakresu gospodarki wodno-ściekowej.
- W związku z tym, że my mieliśmy już pewne koncepcje dotyczące modernizacji stacji uzdatniania wody w Łabiszynie, to postanowiliśmy rzutem na taśmę przygotować taką aplikację o środki unijne - powiedział Jacek Idzi Kaczmarek. - Okazało się to strzałem w dziesiątkę, bo wczoraj [30 września - przyp. mk] podpisałem umowę na dofinansowanie.
Gmina Łabiszyn jest w tym względzie w pełni zabezpieczona finansowo, bo w tym roku wyemitowała obligacje, z których 3.000.000 zł przeznaczone są na gospodarkę wodno-ściekową. W związku z tym, że zrezygnowano z budowy stacji w Ojrzanowie, pieniądze te można przeznaczyć na Łabiszyn.
Na modernizację stacji uzdatniania wody w Łabiszynie w ramach środków unijnych udało się pozyskać kwotę 1.853.000 zł, co stanowi 75% kosztu inwestycyjnego. Kosztorys opiewa na kwotę około 3.000.000 zł, przy czym kwota ta zostanie skorygowana po przetargu. Aplikujących o te środki unijne było 67 podmiotów, otrzymało je 30. Gmina Łabiszyn uplasowała się na drugim miejscu pod względem pozyskanych środków. - Te 3 mln zł obligacji pozwoli nam zrealizować to zadanie w przyszłym roku i wówczas czekamy już tylko na zwrot 1,8 mln zł czystych pieniędzy - podkreśla burmistrz Łabiszyna.
Zadanie to musi być zrealizowane do końca maja. Przetarg na modernizację stacji uzdatniania wody w Łabiszynie zostanie ogłoszony jeszcze w październiku z uwagi na to, że połowę kosztów trzeba będzie ponieść na urządzenia, które trzeba zamówić wcześniej ze względu na czas oczekiwania. Zwrot pieniędzy ze środków unijnych, czyli około 1,8 mln zł według planów, posłuży do budowy zbiornika retencyjnego w Łabiszynie o pojemności 200 m3 wody.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1182 (41/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze