Nikt już z mojego rodzeństwa nie żyje, zostałam sama - mówiła Jubilatka, opowiadając o swych braciach.
13 maja najstarsza mieszkanka gminy Janowiec Zofia Piskorska świętowała swe 104. urodziny. Z życzeniami i kwiatami przybył burmistrz Maciej Sobczak i reprezentująca USC Zofia Naliwajska. Jubilatka wysłuchała życzeń 200 lat, przyjęła kwiaty i podziękowała staropolskim Bóg zapłać.
Zofia Piskorska (z domu Rabinek) urodziła się w Janowcu, tu chodziła do szkoły, ale już jako 10-letnia dziewczynka przejęła obowiązki domowe po śmierci mamy. Troszczyła się o sześcioro rodzeństwa. Ponowny ślub ojca odciążył ją z nawału obowiązków na 12 lat. Po tym czasie ojciec znów został wdowcem. W 1936 r. jako 25-letnia kobieta Zofia Rabinek wyszła za mąż za Jana Piskorskiego. Bracia wyprawili jej wesele, a suknię do ślubu uszył brat Marian, który był krawcem. W 1937 r. na świat przyszła pierwsza córka Irena, a po roku Maria. Upragniony syn urodził się w 1940 roku. Krótko po tym rodzina została zmuszona przez Niemców do przeprowadzki. Początkowo mieszkali w jednym pokoju przy ul. Kościuszki, później przy ul. Młyńskiej. W 1941 r. urodziła się córka Barbara. Po powrocie męża Jana z więzienia, gdzie został osadzony przez Niemców, rodzina przeniosła się na ul. Parkową, tam na świat przyszła córka Janina. W 1946 r. po licznych staraniach, interwencji milicji i urzędu, rodzina odzyskała swój dom przy ul. Kościuszki. W 1947 r. urodziła się najmłodsza córka Jadwiga.
Przez całe życie Zofia Piskorska prowadziła dom i zajmowała się wychowaniem dzieci. Pani Zofia urodziła sześcioro dzieci, wychowywała też wnuczkę. Dziś pani Zofia mieszka z córką Jadwigą Jurkowską, która się nią opiekuje. Ku radości Jubilatki często odwiedza ją rodzina. Na spostrzeżenia burmistrza o dobrej kondycji, pani Zofia odpowiedziała, że dobrze wygląda, bo dobrze się odżywia. Przez całe życie fascynowała się kulinarną profesją, a uwag i spostrzeżeń nie szczędziła później swej córce.
Do życzeń składanych pani Zofii Piskorskiej przyłącza się redakcja Pałuk.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1161 (20/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze