Zacięte licytacje, występy lokalnych artystów i jak zawsze zjawiskowe światełko do nieba to znaki rozpoznawcze Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Janowcu Wlkp., która będzie grała do końca świata i o jeden dzień dłużej. Mieszkańcy miasteczka nad Wełną po raz kolejny udowodnili, że mają ogromne serca. Finałowa kwota, która dzięki ich wsparciu zasili odziały onkologii i hematologii dziecięcej jest bardzo zbliżona do tej z ubiegłego roku - to ponad 34.000 zł i obca waluta.
26 stycznia od wczesnych godzin porannych na terenie miasta kwestowało czterdziestu wolontariuszy, zrzeszonych w sztabie #5549 przy janowieckim Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury, którym nie straszna była kapryśna pogoda. Stacjonarne puszki z logo WOŚP można było zasilać znacznie wcześniej, dzięki uprzejmości lokalnych przedsiębiorców oraz instytucji zaprzyjaźnionych z domem kultury.
W tym roku finał akcji odbył się na parkingu przed siedzibą M-GOK przy ul. Powstańców Wlkp. 16, gdzie dla mieszkańców z wokalno-tanecznym programem wystąpili: grupa Hip-Hop, grupa Tańca Współczesnego oraz Edukacja Muzyczna.
Następnie rozpoczęto emocjonujące licytacje, które w Janowcu Wlkp. są wyjątkowo zacięte. Poprowadził je dyrektor Karol Nojgebauer, którego wspierała Natalia Rumel. Wartościowe gadżety na aukcje przekazali m.in. właściciele firm, wytwórcy i rękodzielnicy. Było o co walczyć. Bez wątpienia bank rozbiła licytacja z unikalnym orkiestrowym fotelem w roli głównej, który wykonał, a następnie przekazał na aukcję tapicer Sławomir Występski. Jedyny w swoim rodzaju mebel został wylicytowany za okrągłą sumę - 2.000 zł. Stał się symbolicznym urodzinowym prezentem dla kończącego w tym roku 33. urodziny nabywcy.
Na chętnych czekały również kiełbaski z grilla, które cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem (kolejka oczekujących prawie nie malała), pączki czy pajdy chleba ze smalcem, ufundowane przez sponsorów.
Aby tradycji stało się zadość, po zakończonych aukcjach mieszkańcom, którzy tłumnie uczestniczyli w 33. finale WOŚP wręczono zimne ognie i torebki na smartfony z logo akcji Jurka Owsiaka. Wspólne odpalenie iskrzących drucików, włączenie latarek i posłanie symbolicznego światełka do nieba przy dźwiękach hymnu orkiestry, jak zawsze wypadło olśniewająco.
Justyna Kulpińska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze