Reklama

5 lat po wichurze. Nawałnica z sierpnia 2017 roku nie ominęła Janowca Wielkopolskiego. Zniszczyła park, domy i budynki gospodarcze

- Kiedy woda zaczęła się wlewać do mieszkania przez zamknięte okna, zdałam sobie sprawę z tego, że nie będzie to zwykła burza - wspomina pani Anna z Janowca Wielkopolskiego. Obawiała się, że napierający z potężną siłą wiatr za moment wepchnie je do środka. Nawałnica, która nawiedziła Pałuki na początku drugiej dekady sierpnia 2017 roku zniszczyła kilkanaście domów na terenie gminy. W ogólnym rozrachunku obeszła się z nią jednak dużo łaskawiej, w porównaniu do sąsiedniej gminy Rogowo.

Tej nocy dach nad głową straciło kilka rodzin zamieszkujących gminę Janowiec Wielkopolski. Huragan zrywał je z domów, nie oszczędzał budynków gospodarczych, łamał i wyrywał drzewa z korzeniami, niszczył linie energetyczne. Wielu mieszkańców przez kilkadziesiąt długich godzin zmuszonych było czekać na przywrócenie dostaw prądu. 

W Zrazimiu nawałnica zdmuchnęła dach z budynku mieszkalnego, odkryła strop, przez który miejscami do wewnątrz lała się woda. W Ośnie dom straciły trzy rodziny - łącznie 6 osób. Zostały one ewakuowane do świetlicy wiejskiej, a z pomocą ruszył im Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej, który zorganizował zbiórkę najpotrzebniejszych rzeczy, zapewnił gorące obiady i wsparcie psychologa.

Reklama

 

Konary zatrzymały się na dachu lecznicy zwierząt fot. Sylwia Wysocka

 

Łącznie ucierpiało kilkanaście budynków mieszkalnych, a oprócz tego wiele budynków gospodarczych oraz użyteczności publicznej. W teren oddelegowani zostali pracownicy socjalni, celem sporządzenia wywiadów środowiskowych, które wraz z raportem straży pożarnej stanowiły podstawę do wypłaty jednorazowych odszkodowań od wojewody kujawsko-pomorskiego.

Strażacy z janowieckiej jednostki OSP pracowali bez wytchnienia blisko 40 godzin. Po tym jak opanowali sytuację w swojej gminie, wspomagali gminę Rogowo. W akcję włączone były wszystkie jednostki OSP - druhowie pracowali głównie przy usuwaniu powalonych drzew i udrażnianiu nieprzejezdnych dróg. Mieszkańcy nie przyglądali się biernie ich działaniom. Zakasywali rękawy i pomagali na tyle, ile mogli.

Reklama

 

Od czasu wichury w 2017 r. w janowieckim parku zaszło wiele zmian. Pojawiły się nowe nasadzenia i sprzęty m.in. w obrębie siłowni zewnętrznej fot. Justyna Kulpińska

 

Na ul. Śniadeckich w janowcu Wielkopolskim burza powaliła drzewo, które zerwało linię energetyczną i pozbawiło odbiorców prądu. Złamane konary zatrzymały się na dachu lecznicy zwierząt nieopodal rzeki Wełny. Drzewo leżało też w centrum przed kościołem, podobnie jak na ulicy 3 Maja i wielu innych w obrębie miasta.

Mocno ucierpiał park miejski, który od niedawna nosi imię Wiktora Łuczaka (dawnego burmistrza). Najpoważniejszych zniszczeń dokonały połamane i powyrywane z korzeniami drzewa. Część z nich z impetem runęła na plac zabaw i siłownię zewnętrzną, inne pozagradzały alejki. Wprowadzono tam zakaz wstępu. 14 sierpnia zorganizowano natomiast akcję sprzątania, w którą chętnie włączyli się janowiecczanie. Dziś w parku nie ma już śladów po skutkach tragicznej nocy. Plac zabaw i siłownia wzbogacone zostały o kolejne sprzęty. W ostatnim czasie pojawiły się też nowe nasadzenia - 208 sadzonek drzew i krzewów. 

Reklama

Justyna Kulpińska, 8 VIII 2022

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości