- Kiedy woda zaczęła się wlewać do mieszkania przez zamknięte okna, zdałam sobie sprawę z tego, że nie będzie to zwykła burza - wspomina pani Anna z Janowca Wielkopolskiego. Obawiała się, że napierający z potężną siłą wiatr za moment wepchnie je do środka. Nawałnica, która nawiedziła Pałuki na początku drugiej dekady sierpnia 2017 roku zniszczyła kilkanaście domów na terenie gminy. W ogólnym rozrachunku obeszła się z nią jednak dużo łaskawiej, w porównaniu do sąsiedniej gminy Rogowo.
Tej nocy dach nad głową straciło kilka rodzin zamieszkujących gminę Janowiec Wielkopolski. Huragan zrywał je z domów, nie oszczędzał budynków gospodarczych, łamał i wyrywał drzewa z korzeniami, niszczył linie energetyczne. Wielu mieszkańców przez kilkadziesiąt długich godzin zmuszonych było czekać na przywrócenie dostaw prądu.
W Zrazimiu nawałnica zdmuchnęła dach z budynku mieszkalnego, odkryła strop, przez który miejscami do wewnątrz lała się woda. W Ośnie dom straciły trzy rodziny - łącznie 6 osób. Zostały one ewakuowane do świetlicy wiejskiej, a z pomocą ruszył im Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej, który zorganizował zbiórkę najpotrzebniejszych rzeczy, zapewnił gorące obiady i wsparcie psychologa.
![]() |
| Konary zatrzymały się na dachu lecznicy zwierząt fot. Sylwia Wysocka |
Łącznie ucierpiało kilkanaście budynków mieszkalnych, a oprócz tego wiele budynków gospodarczych oraz użyteczności publicznej. W teren oddelegowani zostali pracownicy socjalni, celem sporządzenia wywiadów środowiskowych, które wraz z raportem straży pożarnej stanowiły podstawę do wypłaty jednorazowych odszkodowań od wojewody kujawsko-pomorskiego.
Strażacy z janowieckiej jednostki OSP pracowali bez wytchnienia blisko 40 godzin. Po tym jak opanowali sytuację w swojej gminie, wspomagali gminę Rogowo. W akcję włączone były wszystkie jednostki OSP - druhowie pracowali głównie przy usuwaniu powalonych drzew i udrażnianiu nieprzejezdnych dróg. Mieszkańcy nie przyglądali się biernie ich działaniom. Zakasywali rękawy i pomagali na tyle, ile mogli.
![]() |
| Od czasu wichury w 2017 r. w janowieckim parku zaszło wiele zmian. Pojawiły się nowe nasadzenia i sprzęty m.in. w obrębie siłowni zewnętrznej fot. Justyna Kulpińska |
Na ul. Śniadeckich w janowcu Wielkopolskim burza powaliła drzewo, które zerwało linię energetyczną i pozbawiło odbiorców prądu. Złamane konary zatrzymały się na dachu lecznicy zwierząt nieopodal rzeki Wełny. Drzewo leżało też w centrum przed kościołem, podobnie jak na ulicy 3 Maja i wielu innych w obrębie miasta.
Mocno ucierpiał park miejski, który od niedawna nosi imię Wiktora Łuczaka (dawnego burmistrza). Najpoważniejszych zniszczeń dokonały połamane i powyrywane z korzeniami drzewa. Część z nich z impetem runęła na plac zabaw i siłownię zewnętrzną, inne pozagradzały alejki. Wprowadzono tam zakaz wstępu. 14 sierpnia zorganizowano natomiast akcję sprzątania, w którą chętnie włączyli się janowiecczanie. Dziś w parku nie ma już śladów po skutkach tragicznej nocy. Plac zabaw i siłownia wzbogacone zostały o kolejne sprzęty. W ostatnim czasie pojawiły się też nowe nasadzenia - 208 sadzonek drzew i krzewów.
Justyna Kulpińska, 8 VIII 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze