Reklama

Adam Cudak pokona 1.750 km na rowerze ze Żnina do Zaporoża. Wyzwanie wylicytował jako pielgrzymkę na rzecz WOŚP

Adam Cudak przedstawił na aukcjach WOŚP wyzwanie, które zamierza podjąć: rowerem ze Żnina do Zaporoża 1750 km. Na konto Fundacji prowadzonej przez Jerzego Owsiaka trafiło 6.500 zł. W przyszłym tygodniu Adam Cudak rusza na trasę. Eskapada ma formułę pielgrzymki, bo żninianin będzie w napotkanych sanktuariach modlił się w wylicytowanych intencjach oraz za naród ukraiński.

Skontaktował się z nami mieszkaniec Żnina, 46-letni Adam Cudak. Przygotowuje się on do bardzo śmiałego przedsięwzięcia, którego realizację zapowiada relacjonować w mediach społecznościowych na bieżąco. Chodzi o to, że ludzie, którzy wpłacili pieniądze na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy licytując wyzwanie, które on rzucił, oczekują potwierdzenia, że uda mu się je teraz zrealizować.

Adam Cudak, który prowadzi prywatną działalność gospodarczą, od lat wspomaga WOŚP. Dotychczas przedstawiał do zlicytowania intencje modlitewne, które niósł ze sobą podczas pieszych pielgrzymek na Jasną Górę w Częstochowie. Później zrodził się w jego głowie pomysł, aby zlicytować pielgrzymkę rowerową. Najpierw myślał, że pojedzie do Rzymu, ale wszystko zmieniło się 24 lutego 2022 r.

Rower jest gotowy. Pielgrzym będzie wiózł ze sobą jeszcze namiot i śpiwór fot. Karol Gapiński

Gdy nastąpiła rosyjska agresja na Ukrainę Adam Cudak, jak wielu Polaków, był całym sercem z zaatakowanymi przez wojsko Putina. Do Gąsawy trafiło wtedy sporo uchodźców wojennych z Ukrainy. Adam Cudak pomagał im w sprawach transportowych. Poznał m.in. rodzinę uchodźców z Zaporoża. To bracia Maks i Żenia, którzy mają 18 i 16 lat. Uciekli ze swojego miasta z mamą. Linia frontu przebiega 10 km od ich rodzinnego domu. Znajomość Adama Cudaka właśnie z tą rodziną uchodźców zdecydowała o tym, że żninianin postanowił tym razem na licytacji dla WOŚP przedstawić inne wyzwanie. Była to pielgrzymka rowerowa ze Żnina do Zaporoża właśnie, pod pomnik św. Jana Pawła II, który znajduje się w tym mieście.

Aukcji internetowych w zasadzie zainicjował więcej, bo było to Żnin - Zaporoże w Twojej intencji, czyli główna licytacja oraz Kartka pocztowa z Zaporoża dla Ciebie. Udało się w ramach tych aukcji zebrać łącznie 6.500 zł na konto WOŚP.

Teraz przyszedł czas na zrealizowanie zlicytowanego wyzwania. Adam Cudak przejedzie ze Żnina do Zaporoża 1.750 km rowerem. Przygotowuje się do tego od kilku miesięcy trenując codziennie pokonując dystanse 30-80 km. W pielgrzymkę wyruszy z własnym namiotem i śpiworem w sakwach. Zamierza pokonywać około 100 km dziennie. Rower nie ma żadnego wspomagania, to normalny, trekkingowy jednoślad. Jedyne, o co zadbał Adam Cudak ponad standard takiego pojazdu, to duże, bardzo wygodne siodełko. Podczas pokonywania pielgrzymkowej trasy będzie kierował się nawigacją. Ma nadzieję się nie zgubić i liczy na pomoc napotkanych mieszkańców. Trzeba będzie na czymś ugotować wodę na zupę, czy herbatę. Żywność będzie kupował po drodze.

Adam Cudak formę kolarską przed podjęciem wyzwania wyrabia sobie od kilku miesięcy fot. Karol Gapiński

Trudno też przewidzieć, jaka będzie danego dnia pogoda. Deszcz i wiatr mogą sprawić, że nie pokona takiego dystansu, jaki sobie mógł założyć przed startem do danego etapu. Ale nic to! Nie założył sobie limitu czasu. Jeśli uda się dojechać do Zaporoża w 18 dni, to będzie sukces, jeśli będzie to 20 dni, to nie będzie porażka. Jeśli chodzi o trasę, to wiadomo, że Adam Cudak będzie początkowo nadkładał drogi, bo w planie ma jechać przez sanktuaria w Licheniu oraz w Częstochowie. Będzie się tam zatrzymywał na modlitwę. w intencji osób, które zlicytowały jego wyzwanie. Będzie jechał przez Lwów, Kijów i Dniepr.

Start do samotnej pielgrzymki zaplanowany został na piątek 2 czerwca o 9.00 ze żnińskiego rynku. Adam Cudak prosi o zaglądanie na profil założony kilka dni temu w mediach społecznościowych. Na Facebooku można wpisać Żnin - Zaporoże 1750 km i powinien się ten profil wyświetlić. Już teraz pojawiają się tam zdjęcia z treningów. Ale przede wszystkim Adam Cudak będzie na nim relacjonował przebieg swojej pielgrzymki. Musi bowiem dać świadectwo temu, jak udało mu się zrealizować wyzwanie.

Zapytaliśmy Adama Cudaka, czy się nie boi i co na to jego rodzina? Odrzekł, że owszem, ma jakieś obawy, ale nie  jakieś wielkie. Śledzi doniesienia z wojny w Ukrainie i wie, że obecnie w Zaporożu frontu nie ma. Oczywiście, kraj jest zaatakowany przez agresora, więc różnie może być, ale żninianin wierzy, że z pomocą boską uda mu się osiągnąć cel. Mówi, że najbardziej boi się o niego mama. Żona też ma obawy, ale mniejsze i zaakceptowała wyzwanie, które mąż postanowił wziąć na swoje barki, czy też raczej łydki i kolana.

Adam Cudak planuje pokonać na rowerze 1.750 km ze Żnina do Zaporoża fot. Karol Gapiński

Karol Gapiński

Aplikacja na Androida

Reklama

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości