Reklama

Administrowanie, zarządzanie, inwestycje

Marek Kornalewicz stwierdził, że jest to budżet przetrwania

        fot. Remigiusz Konieczka

Budżet, Szubin, 2015, Rada Miejska, Marek Kornalewicz
     Administrowanie, zarządzanie, inwestycje
    Były uwagi, sugestie, a nawet narzekania na kształt budżetu. Rada Miejska w Szubinie przyjęła go jednak jednogłośnie. Argumentowała to tym, że obecny burmistrz nie miał wpływu na jego kształt.

     Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Szubinie Marek Kornalewicz wypowiadając się w imieniu Szubińskiej Inicjatywy Samorządowej stwierdził, że przedstawiony budżet jest budżetem przetrwania i wegetacji. Pomimo to radni SIS poparli ten budżet, głównie dlatego, że to nie obecny burmistrz Artur Michalak go tworzył, ale poprzedni burmistrz wraz z Radą, która przyjmowała założenia do budżetu.
     - Budżet to jest taki dokument, z którego można bardzo dużo wyczytać - mówił Marek Kornalewicz. - W zależności, kto co chce przeczytać. Dla mnie w tym budżecie bardzo wiarygodne są takie wskaźniki, jak różnica między dochodami a wydatkami bieżącymi, która wynosi 140.042 zł i gdybyśmy chcieli to wrzucić w inwestycje, to byłaby kropla w morzu potrzeb, jakiś ułamek procenta. W ten sposób gmina na pewno się nie rozwinie. Wszystkie inwestycje zapisane w budżecie są obwarowane czymś tam. Albo zrobimy coś, jak coś sprzedamy, albo jak dostaniemy pieniądze unijne. Tylko, że nie wiadomo, czy coś sprzedamy. Z funduszami unijnymi też może być różnie. Wiemy, że jest nowa perspektywa, zanim te pieniądze zaczną spływać, to trochę potrwa, potem jeszcze przetargi. Ja bardzo bym się cieszył, aby to wszystko się udało. Tylko po prostu jestem realistą i myślę rozsądnie.
     Marek Kornalewicz dodał, że inwestycji nie można opierać głównie na funduszach unijnych, bo w 2020 roku fundusze te się skończą i nie będzie z czego finansować inwestycji, bo za wspomniane 140 tysięcy złotych trudno będzie cokolwiek zrobić. W tej sytuacji, zdaniem radnego, trzeba zwiększać dochody ze środków własnych i robić inwestycje z własnych dochodów. - A jak to zrobić? Możliwości są dwie. Pierwsza możliwość to zwiększenie przychodów, co w krótkim czasie jest możliwe poprzez ograniczenie umorzeń podatkowych. W dłuższej perspektywie to się uda, gdy przyjdą do Szubina jacyś inwestorzy. A druga możliwość jest bardzo prosta. Musimy nauczyć się oszczędzać. Jak w każdej firmie. Teraz od burmistrza będzie zależało, czy będzie administrował czy rządził. A różnica jest kolosalna. Administrowanie polega na łataniu przez burmistrza bieżących dziur, problemów, a jeśli chodzi o inwestycje, to rozkłada ręce i mówi: „Nie mam pieniędzy”. A jeżeli się rządzi, to robi się reformy, a jak się robi reformy, to można się narazić pewnym grupom zawodowym.
     Marek Kornalewicz w imieniu SIS zadeklarował, że będzie chciało współtworzyć kolejne budżety gminy Szubin.
     Wiceprzewodniczący Rady Tomasz Kaszewski zauważył, że przy takim budżecie sztuką jest zarządzać, a nie tylko administrować. Dodał, że jeśli gmina nie powinna oszczędzać na tym co najbardziej boli, to nie będzie komu korzystać ze zrealizowanych inwestycji. - A najbardziej boli nas oświata. To nie nasza wina, że ustawodawca obarczył nas obowiązkiem dofinansowywania oświaty. Można zamykać szkoły, zwolnić połowę nauczycieli, więc dla kogo te inwestycje? - pytał Tomasz Kaszewski. - Liczę na to, że KPEC będzie sprzedany, ale nie po to, by stracić te pieniądze, ale by zaoszczędzić i mieć na wkład własny w inwestycjach unijnych.
     Radny Roman Danielewski wyraził zadowolenie, że znalazły się w budżecie inwestycje dotyczące Kowalewa (kanalizacja Kowalewo - Słupy i boisko wielofunkcyjne). Dodał, że jest jeden problem nierozwiązany. Mianowicie basen. Jego zdaniem, należy się zastanowić, co dalej. Czy go budować, czy nie. Stwierdził, że na utrzymanie basenu, który zostałby wybudowany, gminy Szubin nie będzie stać. Te pieniądze lepiej przeznaczyć na inne cele.
     Przewodniczący Rady Miejskiej Remigiusz Kasprzak przyznał w dużej części rację Markowi Kornalewiczowi, ale dodał, że z pustego nawet Salomon nie naleje. Zauważył, że rezerwy tkwią w sprzedaży. - Burmistrz z pracownikami musi wyjść na zewnątrz, poza gminę, poza powiat i pokazać, co mamy do zaoferowania - powiedział Remigiusz Kasprzak. Zaproponował też, by burmistrz ustalił sobie listę priorytetów do realizacji, w szczególności naprawę dróg gminnych, które są w stanie opłakanym i na każdej sesji ten temat będzie wracał.
     Po wysłuchaniu pozytywnej opinii na temat budżetu udzielonej przez komisję budżetu, radni jednogłośnie przyjęli budżet gminy Szubin na 2015 rok.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1195 (1/2015)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości