Na świecie nie istnieje tylko jedna kolejka wąskotorowa Żnin - Wenecja - Biskupin - Gąsawa. W szubińskiej Bibliotece Publicznej Michał Janowski przedstawił historię innej kolejki, słynnej w województwie: Bydgoskiej Kolei Powiatowej
Wśród wielu kolei wąskotorowych, jakie pojawiły się w Polsce pod koniec XIX wieku, jedna w historii wyróżniła się szczególnie. Bydgoska wąskotorówka, przez pasażerów nazywana "ciuchcią", przez długi czas była niezwykłą i znaną w całym kraju atrakcją turystyczną, o której pisała prasa i która znalazła swoje miejsce nawet w literaturze. Wszystko za sprawą trasy Bydgoszcz-Koronowo i tego, co pojawienie się małej kolejki przyniosło w miejscach, którędy jechała.
Tory ciągnęły się urokliwymi, lesistymi terenami wzdłuż rzeki Brdy. Na przystankach, szybko pojawiły się restauracje, kąpieliska i różnego rodzaju miejsca rekreacji, które prześcigały się w oferowaniu co rusz to nowych atrakcji, dzięki czemu przez cały rok chętnie i tłumnie odwiedzali je podróżni nie tylko z Bydgoszczy i okolicznych miejscowości, ale także z odleglejszych zakątków. Sławy Bydgoskiej Kolei Powiatowej, bez wątpienia przysporzyło także znane w całej Polsce sanatorium w Smukale, które uchodziło za jedną z najlepszych tego typu placówek leczniczych.
Dojazd do Sanatorium, mającego zresztą własną bocznicę, zapewniała "ciuchcia", dając jednocześnie kuracjuszom różne możliwości wycieczkowe. Tych wycieczek zresztą, właśnie na trasie Bydgoszcz-Koronowo było bardzo dużo. Szczyt popularności rekreacyjnej trasy Bydgoszcz-Koronowo przypadł na lata 30. XX wieku. Organizowano pociągi w nieznane, pociągi specjalne, wycieczki dla całych grup zawodowych, kolonie dla dzieci oraz wycieczki charytatywne. W trakcie takich podróży, jak i u celu na uczestników czekały różnego rodzaju atrakcje i oczywiście pyszne jadło. Pociągi miały specjalne wagony do przewozu kajaków, co przyciągało wodniaków, którzy w dowolnych miejscach mogli rozładować swój sprzęt i kontynuować podróż z nurtem rzeki.
Wyjątkową atrakcją był przejazd stalowym mostem pod Koronowem, zawieszonym ponad 20 metrów nad lustrem Brdy. Konstrukcja ta, choć kolei już od dawna tam nie ma, do dziś pozostaje jedną z największych tego typu na świecie. Przełomowym wydarzeniem w historii małej kolejki okazała się inwestycja w wagony motorowe. Było to wówczas absolutne novum, niespotykane nigdzie indziej i przez wszystkich traktowane nieomal jako cud techniki. Od tego momentu Bydgoska Kolej Powiatowa stawiana była za wzór dla innych kolei wąskotorowych, a było ich wtenczas bardzo dużo w całym kraju.
Powyższe atuty sprawiły, że bydgoska "ciuchcia", poza tym, że na co dzień spełniała swą tradycyjną funkcję głównego, lokalnego środka transportu osób i towarów, bardzo szybko zyskała miano rozpoznawalnej i obleganej atrakcji turystycznej. Przez pewien czas stanowiła wręcz główne narzędzie promocji lokalnej turystyki. Poznanie tej niezwykle barwnej historii, która niestety przedwcześnie się zakończyła w 1969 roku, umożliwiają dwie książki, które niedawno powstały na ten temat, w tym jedna dedykowana także młodszym odbiorcom. To "Mała kolejka. Trasa Bydgoszcz-Koronowo" oraz "Mała ciuchcia. Wielka przygoda Zuzi i Szymka".
Michała Jankowski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze