21 października w Żnińskim Domu Kultury wystąpi Basia Kawa. To niezwykle energetyczna, żywiołowa skrzypaczka i wokalistka. Do tej pory nagrała dwie autorskie płyty, a teraz pracuje nad materiałem na trzeci krążek – tym razem skrzypcowy.
- Czuję, że nieustannie się rozwijam, odkrywam w sobie jakieś kosmiczne pokłady muzycznego szaleństwa. Czasem, żeby wykonać utwór zgodnie z moją wizją muszę wprowadzić się w stan emocjonalnej euforii, niemal graniczącej z obłędem. To jest zupełnie inna rzeczywistość, emocje napędzają muzyczną wyobraźnię i za tym idzie ruch – opowiada o sobie Basia Kawa, artystka, która na scenie łączy grę na skrzypcach ze śpiewem i elementami tanecznymi. Pochodzi z Sędziszowa Małopolskiego, a obecnie mieszka w Gdańsku, gdzie ukończyła Akademię Muzyczną na kierunkach skrzypiec i wokal jazzowy.
Gra na wyjątkowym instrumencie, są to pięciostrunowe i spersonalizowane skrzypce elektryczne. Zostały skonstruowane specjalnie dla niej przez Johna Jordana w Stanach Zjednoczonych w Kalifornii. Gryf został zwężony, podbródek przesunięty, a struny są odwrotnie założone, przez co skrzypce zyskały nietypowy kształt. To otwiera zupełnie nowe możliwości brzmieniowe. Basia Kawa i jej gra dodają energii słuchającym, więc artystka bywa określana mianem elektrycznej kawy.
Na jej koncertach można usłyszeć grę na skrzypcach podaną w wielu różnych odcieniach: znajdziemy fragmenty liryczne, ale i rockowe, znane melodie, ale też te improwizowane na gorąco. Do tego wyśmienity wokal artystki zabiera słuchaczy w niezwykłą muzyczną podróż. Można usłyszeć zarówno autorskie kawałki Basi Kawy jak i znane covery, takich wykonawców jak: Lindsey Stirling, Sanah, Mrozu, Ricky Martin czy Ed Sheeran. Dodatkowo co tydzień Basia Kawa nagrywa fragmenty utworów w swojej interpretacji i publikuje na kanale YouTube oraz w mediach społecznościowych.
Artystka ma też bardzo dobry kontrakt z publicznością. Często ze sceny dzieli się swoją historią, zawierając w niej sporo wątków prywatnych. Opowiada o przełamywaniu kompleksów, poczucia bezradności, błędnych przekonań. Z nieśmiałej dziewczynki stała się scenicznym dynamitem i teraz porywa publikę skrzypcowym show.
- Gdy wychodzę na scenę czuję się wolna, czuję, że mogę kreować rzeczywistość według mojej wizji i nic mnie nie ogranicza. Wtedy dla mnie zatrzymuje się czas. Jestem tylko ja, muzyka i publiczność - mów artystka.
W Żninie wystąpi w sobotę 21października o 18.00. Na gitarze będzie je akompaniował Hubert Baumann. Bilety są dostępne na miejscu, w sekretariacie ŻDK (60 zł) oraz w internecie m.in. w zakładce Imprezy na naszej stronie w wątku dotyczącym koncertu Basi Kawy (65 zł).
Tygodnik Pałuki jest patronem medialnym koncertu Basi Kawy w Żninie.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze