Reklama

Biskup poświęcił wyremontowany kościół w Szubinie. "Tu pachnie Bogiem"

Pół wieku temu był tam magazyn grzejników. Służył jako miejsce schadzek ludzi z marginesu społecznego. Teraz został odbudowany. Kościół św. Anny w Szubinie poświęcił ordynariusz diecezji bydgoskiej.

Mimo, iż remont nie został zakończony, to uroczystości nie odwołano. Przed kościołem stał jeszcze sprzęt i materiały budowlane, ale wewnątrz niemal wszystko zostało dopięte na ostatni guzik. Niewątpliwą ozdobą kościoła są nowe witraże w oknach i nowe tabernakulum. Cała świątynia po remoncie robi wrażenie. Tym większe, jeśli wchodząc do niej widziało się po drodze wystawę przygotowaną przez Muzeum Ziemi Szubińskiej. Są na niej zdjęcia archiwalne, na których widać, że jeszcze w połowie lat 90. XX wieku kościół był ruiną. Jego historię przedstawił proboszcz parafii pw. św. Andrzeja Boboli ks. Jacek Pawelczyk. Kościół św. Anny znajduje się na terenie tej właśnie szubińskiej parafii.

Przypomnijmy zatem, że świątynia powstała pod koniec XIX wieku i był związany z oddanym w tym samym czasie zakładem poprawczym. Tak było do wybuchu II wojny światowej. W latach 1939-1945 na terenie zakładu poprawczego Niemcy utworzyli obozy jenieckie, a kościół służył osadzonym z różnych stron świata m.in. jako miejsce do modlitwy. Po wojnie do zakładu znowu zaczęto przyjmować trudną młodzież. Z racji tego, że po 1945 roku Polska była w sowieckiej strefie wpływów, a w naszym kraju rządziła partia komunistyczna, to kościół przestał spełniać swoją rolę. Nauka religii w zakładzie i msze w kościele odprawiane były w latach 1945-1949 i po tzw. odwilży, czyli w latach 1956-1961.

Reklama

Od lat 60. kościół stał pusty i niszczał. Cały sprzęt i wyposażenie z kościoła zabrano. Świątynia służyła nawet jako magazyn grzejników czy wyposażenie zakładu i internatu. W czasie tzw. karnawału Solidarności (1980-1981) próbowano przywrócić funkcjonowanie kościoła, ale starania przekreśliło wprowadzenie stanu wojennego. Nabożeństwa odprawiano w auli zakładu. Kościół niszczał jeszcze bardziej. Miał dziurawy dach, powybijane okna, połamane ławki, zniszczona podłogę i był miejscem schadzek - jak to ujął proboszcz - ludzi z marginesu.

Bp Krzysztof Włodarczyk święci kościół fot. Remigiusz Konieczka


Dopiero w latach 90. ówczesny proboszcz parafii pw. św. Andrzeja Boboli ks. Michał Kudłacik rozpoczął starania o przejęcie kościoła i działki, na której stał. W 1995 roku powstał społeczny komitet odbudowy świątyni. Na jego czele stanął Stanisław Jackiewicz, a jego skład wchodzili m.in. Zbigniew Dobosiewicz, Roman Tucholski, Bogdan Wentlandt, Otton Tumiłowicz, Jerzy Azjan, Edmund Kalinowski czy Leon Maćkowiak. Komitet organizował zbiórki, rozprowadzał cegiełki i z ul. Leśnej oraz lasu Wesółka uzyskał zezwolenie na wycinkę 90 drzew do odbudowy konstrukcji dachu. - To drzewo końmi przywiózł rolnik z Wolwarku Bogdan Olszewski - powiedział nam Roman Tucholski. - Działaliśmy sami, społecznie. Nikt nam złotówki za to nie dał.

Reklama

Został wtedy wykonany dach, wyremontowano wieżyczkę i wykonano ławki do kościoła. Reszta została wykonana od 2021 roku. szczegółowo opisywaliśmy to w artykule. Nowe jest niemal wszystko: witraże (nazwiska fundatorów są umieszczone w rogach witraży), ołtarze, tabernakulum, posadzka, sufit, figura, chodnik z kostki. Ławki wykonane w latach 90. zostały odnowione. 27 lipca do Szubina przyjechał bp Krzysztof Włodarczyk, ordynariusz diecezji bydgoskiej, aby poświęcić odbudowany kościół.

Biskup powiedział w trakcie homilii, że do budowania przestrzeni życiowej dla rodziny potrzebny jest dom i dach nad głową, by budować więzi i relacje. W kościele potrzebny jest dach nad duszą. Kościół jest dom boży, by oddawać hołd Bogu, ale by wyznaczyć kierunek pielgrzymowania wiernym. W tym miejscu wierni odkrywają, że są jedną wielką rodziną. Ordynariusz zaznaczył, że oprócz odrestaurowania technicznego, potrzebne będzie namodlenia miejsca, aby pachniało Bogiem.

Reklama
Kościół św. Anny jeszcze na początku lat 90. był zrujnowany fot. Piotr Bembenek


- Wierzę, że ta pięknie odrestaurowana świątynia będzie też za jakiś czas objawiała, że tu pachnie Bogiem. Ufam, że w tej pięknej świątyni będziecie przebywali i namodlimy to miejsce, aby zmysłowo, nawet węchem odkrywać, że tu pachnie Bogiem, że to jest miejsca dla Boga, że on tu jest, a my do niego przychodzimy, aby być we wspólnocie i uroczyście słuchać słowa bożego w tym dachu nad duszą - mówił bp Krzysztof Włodarczyk.

 

 

Po homilii ordynariusz poświęcił kościół, a pod koniec eucharystii proboszcz ks. Jacek Pawelczyk podziękował wszystkim ofiarodawcom. Po uroczystości przy kościele odbył się dla wiernych i zaproszonych kapłanów wspólny poczęstunek.

Reklama
Twoja przeglądarka nie obsługuje odtwarzacza filmów.
fot. Piotr Bembenek

Remigiusz Konieczka, 28 VII 2022

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości