Na początku marca 2024 r. publikowaliśmy artykuł o obywatelskim zatrzymaniu wandala, którego dokonał Andrzej Turzyński, mieszkaniec bloku przy ul. Browarowej 7. Wracamy do tematu.
Andrzej Turzyński wrócił wtedy wraz z żoną - było to wieczorem 7 marca - z imprezy z okazji Dnia Kobiet, którą organizował Uniwersytet Trzeciego Wieku im. Wandy Dobaczewskiej w gościnnych progach Żnińskiego Domu Kultury. Państwo Turzyńscy weszli do mieszkania, ale pan Andrzej zamierzał jeszcze przed nocą okryć rośliny na zieleńcu pod oknami bloku, w którym mieszka. Noc bowiem zapowiadała się mroźna. Gdy zabrał się za to, zobaczył za narożnikiem bloku, że jakiś mężczyzna wykonuje na ścianach budynku malunki i napisy farbą w sprayu. Zatrzymał go, mimo gróźb słownych kierowanych w swoją stronę, i zadzwonił na policję. Mężczyzna zaczął się oddalać w kierunku ul. Żytniej, ale policja przyjechała szybko. Wandal został zatrzymany. Okazało się, że swoje bohomazy umieścił też na szczycie sąsiedniego bloku przy ul. Browarowej 9, na koszach śmietnikowych, pojemniku na psie odchody, słupie ogłoszeniowym przy ul. Żytniej, pojemniku PCK, a nawet na kostce chodnikowej.
Andrzej Turzyński to postać nietuzinkowa i bardzo dobrze znana w Żninie jako spiker sportowy, były piłkarz, działkowiec, miłośnik podróży, człowiek licznych pasji. Jest też bardzo zżyty ze swoim osiedlem. W bloku przy ul. Browarowej mieszka od momentu oddania go do użytku. To już ponad 40 lat. Pan Andrzej miał nadzieję, że szybkie ustalenie sprawcy wandalizmu pozwoli na równie szybkie odmalowanie elewacji i obciążenie kosztami sprawcy szkody. Takie bowiem działania zapowiedziało wtedy kierownictwo Spółdzielni Mieszkaniowej w Żninie, do której należy blok.
W styczniu 2025 r. minęło już 10 miesięcy od tamtego zdarzenia, a elewacja, na której sprawca nabazgrał farbą, wciąż jest nieodmalowana. Zapytaliśmy o to kierownika Spółdzielni Mieszkaniowej w Żninie Piotra Murawskiego. Ten wyjaśnił w odpowiedzi, że spółdzielnia ma zawartą umowę ze sprawcą wandalizmu. Otóż wcześniej sąd nakazał temu sprawcy pokrycie kosztów odnowienia elewacji. Wandal przyszedł do administracji spółdzielni z prośbą o możliwość ratalnego spłacenia ponad 4.000 zł z tytułu spowodowanych strat.
W ostatnich tygodniach na zlecenie spółdzielni, która realizuje swój normalny plan remontowy, trwało malowanie balkonów w bloku przy ul. Browarowej 7. Prace te zostały zawieszone z uwagi na zimową porę, ale będą kontynuowane. Wtedy zewnętrzna firma, która to zadanie realizuje ma przy okazji pomalować także elewację na ścianie szczytowej, która jest pokryta bohomazami. Natomiast sprawca wandalizmu będzie regulował swoją karę ratalnie, zgodnie z szansą, którą dała mu spółdzielnia.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze