Stanisławę Ciesielską zaniepokoiło to, co 12 grudnia działo się przed jej blokiem. Podjęto tam i przeprowadzono wycinkę modrzewia. Była burmistrz dociekała, kto i na czyj wniosek wydał decyzję zezwalającą na wycinkę. Ustaliliśmy, że uczynił to starosta żniński na wniosek aktualnego włodarza Barcina, który z kolei wnioskował o zezwolenie z powodu interpelacji, którą w styczniu złożyła ówczesna radna Rady Miejskiej. Modrzew utrudniał życie kierowcom korzystającym z miejsc postojowych dla kierowców niepełnosprawnych i stąd była tamta interpelacja.
12 grudnia przed blokiem na ul. Artylerzystów 2 w Barcinie została dokonana wycinka modrzewia, który rósł na wysokości klatki schodowej nr 5. Mieszka tam m.in. Stanisława Ciesielska, była burmistrz Barcina, która przed laty była też radną Barcina oraz radną powiatu żnińskiego. Teraz mandatu w samorządzie nie pełni, ale sprawy społeczne nadal ją interesują, a zwłaszcza to, jak wygląda rzeczywistość przed blokiem, w którym sama mieszka. Była świadkiem przeprowadzonej wycinki modrzewia, nagrała przy tej okazji film telefonem i nawet początkowo go opublikowała na swoim profilu społecznościowym na Facebooku. Później usunęła, bo był zbyt emocjonalny.
- Zbluźniłam na tym filmiku i płakałam, bo po prostu ogarnął mnie wielki żal. Stwierdziłam, że ten filmik trzeba usunąć. Ale żal oczywiście nadal jest w moim sercu. W połowie lat 80-tych ub.w. my, mieszkańcy tego bloku tworzyliśmy tam plac zabaw, a z tego co pamiętam, pan Grzegorz Błaszak posadził ten modrzew. To będzie już ze 40 lat. Drzewo było dorodne i piękne. Zostało ścięte, a pień z pewnością nie był spróchniały. To nie jest też jedynie kwestia wpływu drzewa na środowisko, ale też ono miało wartość sentymentalną - powiedziała nam Stanisława Ciesielska.
W tym miejscu cofnijmy się pamięcią do początków br. W styczniu, podczas jednej z sesji Rady Miejskiej w Barcinie jeszcze poprzedniej kadencji, interpelację do burmistrza Barcina w sprawie modrzewia przy ul. Artylerzystów 2 złożyła ówczesna radna Ewa Kołodziejska. Przekazała wówczas burmistrzowi Michałowi Pęziakowi, że o wycięcie drzewa proszą użytkownicy parkingu dla niepełnosprawnych. W okresie wiosennym i letnim z gałęzi kapie żywica, która brudzi karoserię. Jeszcze gorzej jest w okresie jesienno-zimowym, bo z drzewa spada igliwie, które wpada w rury wydechowe parkujących pojazdów, czy między wycieraczki.
Kierownik wydziału ochrony środowiska w Starostwie Powiatowym w Żninie Wiesław Rumel przekazał nam informację, że decyzję zezwalającą na wycięcie tego drzewa wydał starosta żniński, a wnioskodawcą (8 lutego br.) był burmistrz Barcina. Decyzja zezwalająca na wycięcie modrzewia europejskiego w pasie drogi publicznej należącej do Gminy Barcin była zgodnie z procedurą opiniowana w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Opinia była pozytywna, decyzja została wydana i miała termin ważności do końca 2024 r. Wniosek burmistrza Barcina rzeczywiście był realizacją interpelacji złożonej wcześniej przez ówczesną radną Rady Miejskiej w Barcinie, Ewę Kołodziejską. O złożenie interpelacji prosili ją dwaj kierowcy z uprawnieniami dla niepełnosprawnych, którzy korzystają z miejsc postojowych dla osób z takimi uprawnieniami.
Wiesław Rumel dodał, że w warunkach wydanej decyzji jest też obowiązek nasadzenia uzupełniającego przez gminę Barcin jednego drzewa w ramach rekompensaty za usunięty modrzew europejski. Kierownik zaznaczył, że nawet jeśli decyzja zezwalająca jest wydana kilka miesięcy wcześniej, a w tym przypadku było to 21 marca, to z uwagi na okres lęgowy ptaków, dokonuje się wycinki drzew w okresie późnojesiennym i zimowym. Nasadzenie uzupełniające nie ma określonej dokładnej lokalizacji, ważne, aby było to na terenie gminy Barcin. Pozytywną praktyką jest to, że takie nasadzenia uzupełniające powinny być w pobliżu lokalizacji drzewa, na które była decyzja zezwalająca na wycinkę, choć oczywiście nie zawsze jest to w praktyce możliwe ze względów technicznych. Mamy bowiem do czynienia z infrastrukturą podziemną, budynkami, ulicami, parkingami. Jeśli chodzi o nasadzenia uzupełniające, to we wskazaniach w decyzji jest, aby były to drzewa liściaste, lipa, klony, jawory, dęby szypułkowe, jarzębiny.
Ewa Kołodziejska powiedziała nam, że dziwią ją wpisy i nagrania na profilu społecznościowym Stanisławy Ciesielskiej, która ma przecież za sobą długie doświadczenie w pełnieniu mandatu radnej. Ewie Kołodziejskiej dwie osoby niepełnosprawne zgłosiły potrzebę wycięcia modrzewia ze względu na obiektywne trudności, które on im powoduje jako posiadaczom i użytkownikom samochodów. Ona, będąc wtedy ich reprezentantką w samorządzie gminy, złożyła tę interpelację do burmistrza, jako organu wykonawczego. Ewa Kołodziejska podkreśla, że to urzędnicy następnie przeprowadzają procedurę wydania decyzji, poprzedzoną analizą sytuacji.
O naszych ustaleniach poinformowaliśmy Stanisławę Ciesielską, która poprosiła nas, abyśmy rozeznali jeszcze, czy rozważano jakieś inne rozwiązanie, np. przesunięcie miejsc postojowych, które pozwoliłoby oszczędzić modrzew.
Z tym więc pytaniem zwróciliśmy się do włodarza Barcina. - Odpowiadając na pańskie pytanie to powiem tak- jeśli zna pan to miejsce to ma pan odpowiedź. Nadmienię, że tylko w bieżącym roku gmina posadziła ponad 180 drzew - odpowiedział Michał Pęziak.
W tym miejscu zaznaczmy, że blok przy ul. Artylerzystów 2 to jeden z trzech największych budynków mieszkalnych w mieście, a tamto osiedle to obszar, w którym gęstość zaludnienia jest zapewne największa w całym Barcinie. Stąd przed blokiem, w którym mieszka Stanisława Ciesielska często są problemy ze znalezieniem wolnych miejsc parkingowych.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze