Reklama

Chciała kupić bilet, usłyszała, że jej przystanku już nie ma na trasie

13/01/2025 10:00

Od 7 stycznia autobusy komunikacji pasażerskiej na linii Łabiszyn - Obielewo - Żnin jeżdżą już nie przez cały odcinek DW 253 Murczyn - Łabiszyn, w tym przez Kaliska, ale bocznymi drogami, za to przez liczniej zamieszkałe miejscowości, jak Murczynek, Jabłówko i Buszkowo. To skutkuje problemem dla uczennicy żnińskiego ekonomika, która mieszka niedaleko przystanku w Kaliskach. Kierownik K-PTS tłumaczy, że to sensowne rozwiązanie, bardziej rentowne. W Kaliskach według analiz na podstawie danych z czytnika w autobusach wsiadał tylko jeden lub dwóch podróżnych w ciągu miesiąca.

Zespół Szkól Ekonomiczno-Handlowych w Żninie swoją ofertą edukacyjną zawsze przyciągał do siebie uczniów nie tylko ze stolicy Pałuk, ale i z miejscowości położonych w okolicy. Tak jest do dzisiaj, choć problemów młodzież dojeżdżająca do szkoły ma coraz więcej. Są to problemy związane z brakiem wystarczającej siatki połączeń autobusowych. W ostatnich latach sytuację poprawiła nieco możliwość korzystania przez uczniów szkół ponadpodstawowych także z sieci autobusów szkolnych. Te załatwiają potrzeby transportowe uczniów szkół podstawowych w danej gminie, ale są też otwarte dla wszystkich innych pasażerów, którzy kupują bilet. A w przeszłości bywało gorzej, bo autobusy szkolne były dedykowane wyłącznie uczniom szkół podstawowych.
Dyrektor ekonomika Tomasz Ratajczak przyznaje, że najtrudniejszą sytuację mają jego uczniowie dojeżdżający z miejscowości na północny wschód od Żnina. To szereg wsi na pograniczu żnińsko-łabiszyńskim. Sytuację samego Łabiszyna poprawiły połączenia autobusowe, które zostały uruchomione półtora roku temu między Łabiszynem a Żninem. Szkopuł w tym, że młodzież z Murczynka, Jabłówka, Jabłowa Pałuckiego, czy Buszkowa nie mogła z tych autobusów korzystać, bo one jeździły na trasie ze Żnina do Łabiszyna przez Murczyn i dalej DW 253 do Łabiszyna.
Na tej trasie znajdują się Kaliska. Jest to przysiółek położony już w granicach administracyjnych gminy Łabiszyn, ale najbliżej stąd do Murczynka na Hubach. Ten przysiółek leży już na terenie gminy Żnin. We wtorek 7 stycznia została wznowiona praca szkół po feriach świątecznych. Córka naszej rozmówczyni z Kalisk jest uczennicą żnińskiego ekonomika, ma 17 lat, uczęszcza do III klasy. Czasami nastolatka korzystała z połączenia Żnin - Łabiszyn. Zwłaszcza, gdy miała w szkole dziewięć lekcji i kończyły się one po 16.00. W kończącym się, pierwszym semestrze miała tak właśnie we wtorki. Zarówno przy okazji dojazdów, jak i powrotów ze szkoły nastolatka korzysta również z pomocy swojej cioci, która mieszka niedaleko, a dojeżdża samochodem do pracy w Żninie. Nie zawsze jednak plan lekcji taką logistykę dojazdów do szkoły dziewczynie umożliwiał. Czasami korzysta ona z dowozów szkolnych dedykowanych uczniom szkół podstawowych, ale dostępnych dla wszystkich pasażerów.
7 stycznia rano, pierwszego dnia po feriach świątecznych pojechała z ciocią. Chciała wracać o 16.10 autobusem liniowym, który w zeszłym roku zatrzymywał się w Kaliskach.       
Zresztą aby na niego zdążyć, zwalniała się z części ostatniej lekcji. Jak przyznaje dyrektor ekonomika, niektórzy uczniowie z dziewiątych lekcji zwalniają się, by zdążyć na ostatnie, odjeżdżające ze Żnina autobusy. We wtorek 7 stycznia dowiedziała się na dworcu, że teraz autobus do Łabiszyna już się w Kaliskach nie zatrzymuje, w ogóle tamtędy nie jeździ. Teraz trasa wiedzie ze Żnina przez Murczyn - Murczynek - Jabłówko - Buszkowo i Obielewo, i dalej już DW 253 do samego Łabiszyna. I tak samo jest w odwrotnym kierunku.

Reklama

Nowy harmonogram połączeń Łabiszyn - Żnin


Jak wyjaśnił nam kierownik placówki żnińskiej Kujawsko-Pomorskiego Transportu Samochodowego Piotr Ostrowski, organizatorem kursu jest starostwo. Z analizy częstotliwości przybijania biletów na czytnikach w autobusach wynikało, że na przystanku w Kaliskach były takie średnio może 2 w miesiącu. Tymczasem do starostwa, czy też nawet bezpośrednio do wicestarosty Andrzeja Hłonda wpływały sygnały o zapotrzebowaniu mieszkańców Jabłówka i Buszkowa na połączenia autobusowe. Oni w ogóle byli odcięci od publicznego transportu pasażerskiego. Stanowiło to dla nich duży problem. Chodzi z jednej strony o dojazdy do Żnina. I to nie chodzi tylko  o uczniów, ale też o osoby chcące dojechać np. do szpitala. Problemem była także komunikacja w drugim kierunku, a więc do Łabiszyna, a więc stolicy gminy, na której terenie leży Jabłówko czy Jabłowo Pałuckie, czy Buszkowo. Pasażerowie z tych miejscowości nie mają jak dojechać, ani wrócić z Łabiszyna, a jeżdżą tam np. do urzędu, czy do pracy. Jak dodaje kierownik Piotr Ostrowski, jest jeszcze kwestia skomunikowania dojazdów z połączeniami z Łabiszyna do Bydgoszczy, bo i tam jeżdżą pasażerowie z Jabłówka. Żeby jednak mogli się przesiąść na autobus do Bydgoszczy muszą najpierw dojechać do Łabiszyna. Biorąc pod uwagę fakt sporadycznego korzystania z autobusów przez pasażerów wsiadających na przystanku w Kaliskach. Rankami córka naszej rozmówczyni najczęściej jeździła do Żnina z ciocią samochodem, więc nawet jeśli kupiła bilet miesięczny, to bardziej z myślą o powrotach do domu i siłą rzeczy nie miała okazji przykładać go do czytnika. Stąd kierownik K-PTS ma w statystykach tak niskie dane o wsiadających na tym przystanku.
Tak czy inaczej, nawet jedna, czy dwie osoby regularnie korzystające z przystanku w Kaliskach z punktu widzenia rentowności, byłyby mniej opłacalne, niż liczniejsze grono mieszkańców kilku gęściej zaludnionych  wsi, jak Murczynek, Jabłówko, Buszkowo. Z analiz wynikało, że należy zmienić trasę tego połączenia i tak też na wniosek Starostwa Powiatowego w Żninie uczyniono.
Uczennica z Murczynka na Hubach i ewentualni inni pasażerowie z tego przysiółka, albo z pobliskich Kalisk teraz muszą radzić sobie w inny sposób. Albo korzystać z prywatnego transportu, albo iść kilka kilometrów na przystanek, czy to w Obielewie na skrzyżowaniu z drogą do Buszkowa i Jabłówka, czy to do Murczyna, albo do centralnej części Murczynka. Wszędzie odległość jest zbliżona.
W piątek 10 stycznia uczniowie żnińskiego ekonomika mają poznać plan zajęć na drugie półrocze. Dyrektor Tomasz Ratajczak zapewnia, że uczennica z Kalisk może przyjść i omówić z nim swoje problemy z dojazdem. Być może uda się jakoś uwzględnić jej potrzeby w planie lekcji.
Z drugiej jednak strony możliwości lokalowe w szkole decydują o tym, że nie ma innej opcji, niż przynajmniej jeden dziewięciogodzinny dzień lekcyjny  w tygodniu. Dla każdej klasy.

Reklama

Karol Gapiński

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/02/2025 11:41
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości