Ciągniki podrożały od kilku do kilkudziesięciu procent. To efekt obowiązującej od tego roku normy emisji spalin euro 4. Do ciągników rolnicy będą musieli dolewać płyn AdBlue. W maszynach montowane są też filtry cząstek stałych. Wszystko po to, by emitować do atmosfery mniej zanieczyszczeń.
Płyn AdBlue wlewa się do zbiorników, które zamykane są w „zetorze” charakterystyczną niebieską zakrętką fot. Remigiusz Konieczka Podczas szkolenia zorganizowanego przez żniński Powiatowy Zespół Doradców ODR Minikowo dla rolników, dyrektor handlowy w przedsiębiorstwie Inter-Vax Adam Wesołowski powiedział, że ciągniki z rocznika 2017 muszą spełniać normy emisji spalin euro 4, a to wiąże się z podwyżką cen ciągników. W zasadzie maszyny z rocznika 2016 się skończyły, zostały ostatnie sztuki, a rolnicy przymierzający się do zakupu ciągników muszą liczyć się z większym wydatkiem.
Normy emisji spalin dotyczą modeli ciągników o mocy powyżej 80 koni mechanicznych. Chodzi o to, by do atmosfery przedostawało się mniej substancji trujących. W ciągnikach zetor, które sprzedawane są w przedsiębiorstwie Inter-Vax, o mocy powyżej 80 KM, montowany jest filtr cząstek stałych, a do maszyny trzeba również dolewać płyn AdBlue.
AdBlue jest wysokiej czystości wodnym roztworem mocznika stosowanym w branży motoryzacyjnej jako reduktor w celu rozłożenia szkodliwych dla środowiska tlenków azotu. AdBlue jest kierowany pod wysokim ciśnieniem na strumień spalin w katalizatorze, gdzie zachodzi redukcja szkodliwych dla atmosfery tlenków azotu na azot oraz wodę. Płyn AdBlue zmniejsza zużycie paliwa w silnikach wszystkich producentów. Jeśli chodzi o ciągniki zetor, to po 6 latach zwraca się to, co rolnik dopłaca dziś do ciągnika z AdBlue. A dopłaca od 12 do15 procent. Zwiększa się też koszt eksploatacji, bo na każde 100 litrów zatankowanej ropy trzeba wlać 5 litrów AdBlue. Rolnicy muszą pamiętać, że po każdym sezonie przepracowanym ciągnikiem w polu trzeba zrobić przegląd maszyny, a filtr cząstek stałych należy wyczyścić. Tym samym tropem poszła firma Deutz-Fahr. W swoich ciągnikach zamontowała filtry cząstek stałych, a użytkownik prócz tego musi dolewać płyn AdBlue. Jak nam powiedział Przemysław Konderak z firmy Agro Market Jaryszki, która oferuje ciągniki deutz-fahr na naszym terenie, są to maszyny, które spełniają normę emisji spalin euro 5, która jeszcze nie obowiązuje. W ciągnikach tych w wyniku zastosowania AdBlue również spada zużycie paliwa. Producent podaje, że średnio o 5%, a nasz rozmówca twierdzi, że nawet o 10%. Sam płyn AdBlue nie jest drogi. Kosztuje od 70-80 groszy za litr, jeśli kupowany jest w dużych ilościach (np. w tysiącach litrów). Płyn kupiony w 20-litrowej bańce może kosztować 2,5 zł/l.
Firma Mark-Rol oferuje ciągniki kubota. Marek Piniarski, szef firmy, powiedział nam, że japońska myśl techniczna doskonale nadąża za europejskimi normami i firma oferuje maszyny spełniające normy euro 4. Modele M 8560 i 9960, które spełniały poprzednie normy emisji spalin, zostały zastąpione przez M 5091 i M5001. Maszyny są wyposażone w filtry cząstek stałych. Wymagają też użycia płynu AdBlue. Marek Piniarski podkreśla, że technologia nie utrudnia eksploatacji maszyn, a nawet ją ułatwia. W przypadku tych ciągników postęp techniczny idzie w parze z niezawodnością.
Andrzej Kaliński z Hurtowni Rolnik w Strzelnie powiedział, że normy emisji spalin obowiązują od ciągników o mocy 75 KM wzwyż. Hurtownia Rolnik oferuje ciągniki firmy Same. Do tych maszyn rolnicy również będą musieli stosować AdBlue. Zbiornik do AdBlue w ciągnikach ma 8-12 litrów. W zależności od obciążenia silnika zawartość pojemnika powinna wystarczyć na dwa, trzy tankowania. W ciągnikach same odczynnik ten również zmniejsza ilość zużytego paliwa. Jego zdaniem od technologii ograniczającej emisję szkodliwych substancji do atmosfery na tę chwilę ucieczki nie ma.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1308 (10/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze