Żnin, PCZ, kolega, oskarżenie, pracownik, prosektorium, szpital
Ciało zmarłego pacjenta szpital ubiera za darmo
Kiedyś pracowali razem. Teraz jeden z nich pracuje w prosektorium w PCZ w Żninie. Jego były kolega z pracy zarzucił mu przed dyrekcją szpitala i poinformował o tym również nas, że pracownik prosektorium zażądał opłaty za ubranie zwłok pacjentki zmarłej w PCZ.
Mieszkaniec Barcina Andrzej P., były pracownik pogotowia w Pałuckim Centrum Zdrowia w Żninie poinformował nas, że spotkała go nieprzyjemna sytuacja właśnie w PCZ, a konkretnie w prosektorium. - Byłem z pracownikiem jednego z zakładów pogrzebowych odebrać zwłoki zmarłej w szpitalu krewnej z Rzywna. Od pracownika prosektorium, którego znam, gdyż przed laty pracowałem przecież w PCZ w karetce, usłyszałem, że należy zapłacić za ubranie zwłok, czym on zajął się wcześniej. Jako były pracownik wiem, jakie są przepisy. Za ubranie zwłok prosektorium nie może żądać pieniędzy od rodziny zmarłego. Gdy usłyszałem zatem, że mam dać co łaska, to poszedłem zaraz do zastępczyni dyrektora, aby zapytać, czy faktycznie trzeba płacić za taką usługę, a jeśli tak, to ile - opowiada Andrzej P. Dodaje, że ma na okoliczność takiej rozmowy z pracownikiem prosektorium świadka, bo przyjechał do Żnina z kierowcą zakładu pogrzebowego.
O wyjaśnienia poprosiliśmy dyrektora PCZ Romana Pawłowskiego. - Na pewno nie ma takiej opłaty za wydanie lub ubranie zwłok osoby zmarłej w naszym szpitalu. Pani dyrektor powiedziała temu panu, że dopiero po 72 godzinach przechowywania ciała w prosektorium pobierane są opłaty. Wtedy ten pan powiedział do pani dyrektor: „To ja idę do gazety”. My oczywiście podjęliśmy działania wyjaśniające. Mamy rzecz jasna procedury, które stosujemy przy wydawaniu zwłok. Można tego dokonywać między 7:00 a 14:00. Ta zasada została wprowadzona, aby zakłady pogrzebowe nie przyjeżdżały tutaj o dowolnych godzinach, bo robiłby się chaos. Za wydanie zwłok odpowiedzialny jest kierownik prosektorium i to jego osoby dotyczyły oskarżenia tego naszego byłego pracownika. Przeprowadziliśmy rozmowy wyjaśniające tutaj w szpitalu, a nasz pracownik ma jeszcze złożyć wyjaśnienia pisemne. Jednak oskarżeniom swego dawnego kolegi z pracy on kategorycznie zaprzecza. Powiedział, że zna przepisy i ani w tym przypadku, ani w innych tego typu wcześniej nie żądał ani nie sugerował żadnych opłat za ubranie lub wydanie zwłok. Tak się składa, że obydwaj panowie pracowali kiedyś razem i jeździli nawet w jednej karetce. Doszliśmy do wniosku podczas naszej rozmowy z pracownikiem prosektorium, że prawdopodobnie jakieś zaszłości z pracy między obydwoma panami mogły skutkować tym, że teraz jeden z nich oskarżył naszego pracownika - powiedział dyrektor Roman Pawłowski.
Zapytaliśmy również, czy wobec oskarżeń, które padły wobec pracownika prosektorium, jest możliwe postępowanie cywilne przeciwko temu, kto oskarżenia rzucił. Dyrektor odpowiedział, że sposób bycia Andrzeja P., fakt, że może odczuwać żal z powodu zwolnienia z pracy kilka lat temu, znajomość pomiędzy dawnymi kolegami z pracy jest brana pod uwagę jako coś, co tłumaczy rzucającego oskarżenia. - W każdym razie póki co nasz pracownik nie pytał nas, czy możemy mu udzielić pomocy prawnej, jeśli będzie bronił swego imienia przed sądem cywilnym. Tak czy inaczej, zostało też naruszone nasze dobre imię i jest nam przykro. Prowadzimy stały nadzór i dotychczas nie było w podobnych sprawach żadnych zgłoszeń, aby pracownik żądał opłat za coś, co jest bezpłatne. W tym przypadku mamy do czynienia, jak wszystko na to wskazuje, ze starciem: słowo przeciwko słowu. Trudno więc z pełnym przekonaniem stwierdzić, jak było rzeczywiście. My wierzymy, że z naszej strony wszystko odbywa się prawidłowo - oznajmił szef Pałuckiego Centrum Zdrowia.
Po tej rozmowie z Andrzejem P., który dawnemu koledze zarzucił próbę wyłudzenia, nie udało nam się już ponownie skontaktować. Nie odbierał telefonu.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1150 (9/2014)
Więcej na ten temat:
Kierownik prosektorium zapewnił na piśmie
Sprawdzają, czy żądał łapówek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze