Czujność innych kierowców uchroniła przed błędem jaki popełnił zawodowy kierowca przewożący bardzo niebezpieczny ładunek.
Na drodze ekspresowej S5 blisko węzła Pałuki w pobliżu Szubina doszło do bardzo niebezpiecznego zdarzenia drogowego. Kierowca TIR-a przewożący butle z gazem wjechał z łącznika na pas awaryjny. Prawdopodobnie zmienił zdanie i do ruchu się nie włączył, ale rozpoczął wyjątkowo ryzykowny manewr cofania. Następnie ponownie zmienił decyzję i na ekspresówkę wjechał. Wszystko zarejestrowały kamery Generalnej Dyrekcji Dróg krajowych i Autostrad.
– Kierowca przewożący tzw. ADR, czyli niebezpieczny ładunek zatrzymał się na pasie awaryjnym i próbował cofać do węzła. Cały manewr trwał około 10 minut, a kierowca wywołał kilka bardzo niebezpiecznych sytuacji. Bardzo dobrze, że kierowcy, którzy mijali tego TIR-a okazali się czujnością i opanowanie, więc do żadnego tragicznego zdarzenia nie doszło. Jednak to co się wydarzyło powinno być przestrogą dla innych użytkowników dróg. O zdarzeniu poinformowaliśmy policję – wyjaśnia Julian Drob rzecznik prasowy bydgoskiego oddziału GDDKiA. Poprosiliśmy o komentarz oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Nakle nad Notecią. - Informacja dotarła do nas dwa dni później, więc nie podejmowaliśmy bezpośrednich działań. Dyżurny z Szubina wysłał patrol, ale po czasie – informuje Kamil Smoliński. Nieoficjalnie udało się nam, że kierowca TIR-a zgłosił się na komendę policji. Czekamy jednak na bardziej szczegółowe informacje, które ze względu na opóźnione zgłoszenie zdarzenia oparte jedynie na zapisie z kamery drogowców nie znajdują się jeszcze w systemie.
Ramka
Generalna dyrekcja dróg ostrzega przez bezmyślnością. Zachowanie zawodowego kierowcy mogło doprowadzić do prawdziwej tragedii zważywszy na ładunek, który przewoził. Bezpośrednim skutkiem ewentualnego wypadku może być eksplozja butli, a więc obrażenia ciała wewnętrzne i zewnętrzne, oparzenia, złamania i śmierć. Wyciek gazu może prowadzić do zanieczyszczenia powietrza, gleby i wody. Ludzie mogą mieć długotrwałe problemy z układem oddechowym.
dyrekcja fotek nie robiła - zrobiłem fotkę z zapisu video YouTube
Czekam na dodatkowe info od rzecznika z Nakła - obiecał, że spróbuje kiedy wróci na komendę, ale gwarancji nie dał
Cezary Kucharski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze