5 października 2026 r. w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej w Żninie odbyło się spotkanie ze Sławomirem Majnertem i dr. Adamem Węsierskim pt. „W oparach absurdu PRL – śmiech, satyra i dowcip polityczny na trudne czasy”.
Sławomir Majnert to badacz historii najnowszej Pomorza i Kujaw, zajmujący się m. in. funkcjonowaniem Służby Bezpieczeństwa i historią regionalną okresu PRL. Jest także współautorem książki „Sensacje i sekrety Pomorza, Kujaw i Pałuk w latach 1945-1990. Studia i szkice”, która wydana została pod redakcją Adama Węsierskiego. Wspólnie z nim uczestniczy w spotkaniach poświęconych historii regionu, przybliżając działalność aparatu bezpieczeństwa oraz codzienności i absurdy życia w czasach Polski Ludowej.
Dr Adam Węsierski w żnińskiej bibliotece gościł już kilkakrotnie obnażając podczas spotkań komunistyczny aparat bezpieczeństwa, także ten działający na Pałukach. Jest autorem ponad osiemdziesięciu pozycji książkowych i albumowych oraz około 200 artykułów.
W progach żnińskiej biblioteki zainteresowanych tematyką uczestników spotkania oraz prelegentów powitała dyrektorka Beata Czaczyk. - Ci z Państwa, którzy pamiętają tamtą epokę, wiedzą, że mnóstwo było w niej absurdalnych sytuacji. Dzisiaj mamy spotkanie z autorami, którzy na ten temat widzą najwięcej. Wiedzą o ludziach, którzy w tamtej epoce funkcjonowali. Ile zdziałali dobrego, a ile złego, to Państwo się o tym dowiecie podczas dzisiejszego spotkania – usłyszano.
W tematykę spotkania wprowadził wszystkich Sławomir Majnert, który stwierdził, że satyra polityczna PRL-u podzielona była na różne okresy, a wiązały się one z tym, kto aktualnie w Polsce Ludowej rządził. - Wykpiwanie przeciwnika jest orężem silnym i skutecznym, a do tego dostępnym nawet słabym i uciśnionym. To proca Dawida stojącego przed Goliatem. W okresie rozbiorów, a potem pierwszej i drugiej wojny światowej stanowiło jedną z nielicznych, skutecznych form przezwyciężenia strachu i grozy, a zarazem samoafirmacji. W okresie tak zwanej Polski Ludowej satyra polityczna była pod stałą cenzurą, a za jej uprawianie groziły srogie kary w więzieniach. Pomimo surowych represji naród śmiał się i kpił, okazując w ten sposób pogardę dla wroga – usłyszano. Klozetowe graffiti czy satyryczne piosenki były wówczas na porządku dziennym i choć cenzura czasów stalinowskich była bardzo surowa, a co za tym idzie – także kary, to jednak była to broń, którą społeczeństwo wykorzystywało.
Prelegenci podczas spotkania opowiedzieli o tym, jak karano za wyśmiewanie PRL-u, a także jak torturowano przeciwników systemu. Dowiedziano się także skąd rekrutowano kadry systemu stalinowskiego. - Pierwsze kadry, które były rekrutowane przez UB, a głównie pochodziły z takich nizin społecznych, to były osoby, które zaczadzone tą ideologią komunistyczną często bardzo chętnie przystępowały do służby bezpieczeństwa – powiedział Sławomir Majnert, a dr Adam Węsierski dodał: - Szczególnego prześladowania w okresie komunizmu i tego najstraszniejszego bicia w czasach stalinowskich doświadczyli chłopi. Ja nie będę tutaj może szeroko się nad tym rozwodził, natomiast pozwolę sobie przedstawić, w jaki sposób wyglądał opór chłopski. Polegał on między innymi na ośmieszaniu tego porządku społecznego i politycznego. Opór chłopski ośmieszał kołchozy i oczywiście daninę jaką państwo nakładało na chłopa – usłyszano. Według Adama Węsierskiego chłopi wpadali na niezwykłe pomysły, by ośmieszyć ówczesny system polityczny, a pomysłowością bardzo często przewyższali ubeków.
Dowiedziano się, że późniejsze czasy PRL-u były już bardziej łagodne, szczególnie w czasach Gierka. Jednak w tamtym okresie wzrosła diametralnie sieć agenturalna. - W czasach Gierka zaczyna po prostu państwo bardzo dokładnie się przyglądać obywatelom, co w przestrzeni publicznej rzeczywiście się szepcze i tak dalej. I pomimo, że nie karano już tak surowo, to jednak ten system represji istnieje, ale jednak ludzie mogą swobodnie się wypowiadać. Nie oznacza to wcale, że państwo się tym nie interesuje. Ale w porównaniu z systemem represji stalinowskich, który był brutalny, okrutny i nieludzki, to w czasach Gierka ten system represji, można powiedzieć, że on był łagodny – stwierdził dr Adam Węsierski.
W czasach kiedy powstała „Solidarność” system represji znów wzrósł, a kary za satyryczne teksty czy wypowiedzi były surowe, szczególnie w stanie wojennym. - Automatycznie po zniesieniu stanu wojennego kary za krytykowanie rządu zaczęły być lżejsze, a już pod koniec komuny Polacy w przestrzeni publicznej wypowiadali się już swobodnie i krytykowali rząd, pokazywali jego słabe strony. . Zresztą ten rząd, jakby to powiedzieć, rzeczywiście był rządem nieudacznym, doprowadził m.in. do zapaści kraju - powiedział dr Adam Węsierski.
Podczas spotkania usłyszano też o toksycznej agenturze, która od lat jest w obszarze zainteresowania dr Adama Węsierskiego. Obaj prelegenci zachęcali słuchaczy do wnikliwego studium zaprezentowanych na spotkaniu książek, tym bardziej, że dotyczą one także agentury na Pałukach. Na okładce najnowszej, dziewiątej części „Toksycznej agentury” wydanej w 2026 roku, obok dwóch znanych wszystkim polityków krajowych – generała Wojciecha Jaruzelskiego i byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego - znalazł się agent działający właśnie w okolicy Żnina, na co uczestnicy spotkania zwrócili szczególną uwagę. – Radzilibyśmy, żeby Państwo się bardziej wgłębili w tą historię tutaj też m.in. regionalną - usłyszano.
Prelegenci chętnie odpowiadali na pytania zadawane przez słuchaczy, a chętnych do zakupu książek nie brakowało.
Barbara Filipiak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze