Kcynia, Concordia, odszkodowanie, auto, TUW, ratusz
Concordia odmówiła wypłaty odszkodowania
Mieszkaniec Kcyni, który w grudniu rozbił auto na śliskiej nawierzchni, otrzymał odmowę wypłacenia mu odszkodowania od TUW, w którym gmina ubezpieczyła swe drogi. W związku z powyższym podjął on kroki prawne w tej sprawie. Mieszkańcy sporządzili oświadczenie, w którym dowodzą, że informacje udzielone TUW przez kcyński ratusz są nieprawdziwe.
Mieszkaniec jednej z ulic na tzw. osiedlu literatów w Kcyni wpadł w poślizg 15 grudnia około 18:30 w rejonie skrzyżowania ulic Wisławy Szymborskiej i Henryka Sienkiewicza w Kcyni. Przyczyną hamowania, jak zapewnia, była chęć uniknięcia zderzenia z psem znajdującym się na drodze. Ostatecznie uderzył w słupek ogrodzenia, w konsekwencji czego rozbił przód auta. Kierowca jadący wraz z dwojgiem pasażerów opowiadał, że na drodze od Bydgoszczy do Kcyni nie było żadnych utrudnień, nawierzchnia była czysta, kiedy jednak wjechał do Kcyni, prędkość zredukował do 30-40 km/h na widok stanu dróg. Skrzyżowanie ulic, w obrębie których doszło do kolizji, dodatkowo wymuszało zmniejszenie prędkości. Kierowca oraz pasażerowie zapewniali, że prędkość była tam minimalna, około 10 km/h, bo jak się później okazało, na ulicy była ponad 2,5-centymetrowa warstwa lodu nieposypanego piaskiem ani solą.
O problemach kierowcy, który za fatalny stan nawierzchni drogi wini zarządcę, w tym przypadku Urząd Miejski w Kcyni, pisaliśmy w grudniu na łamach tygodnika Pałuki.
W zaświadczeniu o zdarzeniu drogowym wydanym przez Komisariat Policji w Kcyni kierujący autem uznany został za poszkodowanego, a za przyczynę zdarzenia uznano wtargnięcie zwierzęcia na jezdnię.
Ostatecznie Concordia Polska TUW - Biuro Likwidacji Szkód w Poznaniu uznało, że na podstawie analizy materiału dowodowego zgromadzonego w aktach przedmiotowej szkody TUW odmawia przyjęcia odpowiedzialności za szkodę w pojeździe peugeot z tytułu umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zawartej przez towarzystwo z gminą Kcynia.
Towarzystwo tłumaczy, że przedmiotem ubezpieczenia jest odpowiedzialność cywilna ubezpieczonego wobec osób trzecich za szkody będące skutkiem czynu niedozwolonego w związku z prowadzoną działalnością lub posiadanym mieniem, a także szkody wynikające z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. Concordia tłumaczy, że w przedmiotowej sprawie odpowiedzialność cywilna oparta jest na zasadzie winy. Zasada winy polega na tym, że ten, kto swoim zawinionym czynem wyrządził komuś szkodę, zobowiązany jest ponieść konsekwencje swego zachowania i zrekompensować poszkodowanemu doznaną przez niego krzywdę, o czym mówi kodeks cywilny. Tłumaczy, że zwłaszcza w okresie zimy, należy zachować szczególną ostrożność, zdolność przewidywania skutków manewrów. Podnosi też fakt, że ulica, na której doszło do kolizji, posiada VI standard utrzymania i prace na niej w związku z zimową akcją prowadzone są w drugiej kolejności.
W konsekwencji TUW uznało, że gminie jako ubezpieczonemu nie można przypisać winy, ani też zaniechania z tytułu zarządzania drogą, na której doszło do zdarzenia, co w konsekwencji uniemożliwia przyjęcie odpowiedzialności gwarancyjnej towarzystwa z tytułu umowy ubezpieczenia OC zawartej z gminą.
- „Concordia” odmówiła mi wypłaty odszkodowania w oparciu o pierwszą notatkę policji, gdzie wpisane było, że nie dostosowałem prędkości do warunków na jezdni. W ostatecznej notatce policyjnej jest wpisana inna przyczyna. Tadeusz Szymański z kcyńskiego ratusza, odpowiedzialny za stan dróg gminnych, w odpowiedziach do „Concordii” informował, że drogi w Kcyni były odśnieżane trzy razy w dniu poprzedzającym zdarzenie. Być może inne tak, ale wskazana ul. Szymborskiej odśnieżana nie była, jest to nieprawda, a na dowód tego mam oświadczenie mieszkańców - mówi właściciel rozbitego samochodu. Pod oświadczeniem podpisało się 9 rodzin z ulicy Pałuckiej i Szymborskiej, które potwierdzają, że w okresie od 12 grudnia - dnia intensywnych opadów śniegu, do 15 grudnia - dnia wielkiego oblodzenia ulic, ulica Pałucka do skrzyżowania z Sienkiewicza i dalej cała Szymborskiej nie były w żaden sposób odśnieżane ani też niczym posypywane. W oświadczeniu czytamy: Dopiero po zdarzeniu drogowym na oblodzonym łuku drogi 15 grudnia ulice nasze, jak nigdy wcześniej, są odśnieżane i posypywane piaskiem, choć ciągle dziurawe.
Mieszkaniec Kcyni poszkodowany w zdarzeniu zapewnia, że po otrzymaniu decyzji odmownej odnośnie odszkodowania za uszkodzone auto podpisał umowę z kancelarią prawną i wyznaczył pełnomocnika, który będzie go reprezentował przed Urzędem Miejskim i TUW Concordia, jak i w sądzie, jeśli zajdzie taka konieczność. - Należy uwzględnić, iż „Concordia” przyjęła odpowiedzialność za uszkodzony telefon „Samsung Galaxy” w wyniku upadku na ulicy Szymborskiej, która była skuta 3-centymetrową warstwą lodu. Po szczegółowej analizie zgromadzonych informacji w sprawie Komenda Powiatowa Policji w Nakle nadaje mi status pokrzywdzonego w sprawie. Za powód kolizji podaje nagłe wtargnięcie zwierzyny na jezdnię. Tym samym zostałem oczyszczony z zarzutów. Oświadczam, iż nie toczy się przeciw mnie żadne postępowanie sądowe w sprawie kolizji, jak i policja nie nałożyła na mnie mandatu karnego. Osoby, które publicznie (w różnych oświadczeniach) przypisywały mi sprawstwo wypadku, w świetle powyższego muszą liczyć się z konsekwencjami - mówi mieszkaniec Szymborskiej, który zamierza dochodzić sprawiedliwości.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1097 (8/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze