Reklama

Cuchnie w łazienkach

Nie było kanalizacji, nie było okropnego zapachu
    Cuchnie w łazienkach
    Mieszkańcy ul. Żnińskiej od cmentarza aż po Knieję, po prawej stronie drogi wojewódzkiej, narzekają na brzydkie zapachy w łazienkach. Problem zaistniał dopiero rok, góra 2 lata temu, gdy podłączyli oni swe domostwa do publicznej kanalizacji sanitarnej. Kazimiera Szymczak dodaje, że oczy ją szczypią od fetoru, który wydostaje się z łazienki.

    Budynki przy ul. Żnińskiej na odcinku od cmentarza po Knieję  powstały w czasach kulturkampfu w drugiej połowie XIX w. Mieszkańcy korzystali tu z prywatnych, przydomowych szamb. Wszystko było dobrze, do czasu, gdy 5 lat temu
Od lewej Zdzisław Szymczak, Zofia Szewczykowska i Kazimiera Szymczak zatykają nosy od fetoru
fot. Karol Gapiński
gmina pociągnęła wzdłuż drogi wojewódzkiej kanalizację sanitarną. Wtedy nagle zaczęło śmierdzieć: - Może na samym początku tak nie cuchnęło, ale mniej więcej od roku to
Krystyna Rosół potwierdza słowa sąsiadów 
fot. Karol Gapiński
śmierdzi bez względu na to, czy jest lato, czy deszcz. Ja myję  w różnych płynach i toaletę, i wannę, i zlew. I nawet płytki przecieram, ale śmierdzi wciąż jak diabli. Czasami aż mi oczy puchną od tego odoru. Myślałam początkowo, że to może raz się zdarzyło, że cuchnie, ale rozmawiałam z sąsiadami i oni też potwierdzali, że zaczęło śmierdzieć po podłączeniu do kanalizacji miejskiej. Ja też złożyłam pytanie do pana burmistrza, czy jest pewien, że w ogóle wszyscy lokatorzy podłączyli się do publicznej kanalizacji. Niestety, do dzisiaj nie uzyskałam odpowiedzi. - powiedziała Kazimiera Szymczak.
    Rzeczywiście po wejściu do łazienki u państwa Szymczaków, pierwsze, co się daje odczuć, to wstrętny fetor, mimo że sanitariaty są utrzymane w bardzo dobrym stanie.
W 2003 r. w grudniu mieszkańcy ul. Żnińskiej i Kniei otrzymali z Urzędu Miejskiego w Barcinie pisma informujące, że w związku z zakończeniem budowy kanalizacji sanitarnej (również na ul. Podgórnej), właściciele nieruchomości mają obowiązek przyłączenia ich do sieci na własny koszt. Kto tego nie wykona, podlega karze grzywny.
    Stefan Firszt, dyrektor przedsiębiorstwa Wodbar, które zarządza m.in. gminną siecią kanalizacyjną, powiedział: - My mamy tylko wykaz umów zawartych z kontrahentami prywatnymi. Urząd Miejski powinien to porównać ze stanem wynikającym z ewidencji ludności, i interweniować w przypadkach niedopełnienia obowiązku - oznajmił pan dyrektor. 
   
Mieczysław Kowalski w rozmowie z Kazimierą Szymczak przyznał, że u niego też śmierdzi 
fot. Karol Gapiński
Kazimiera Szymczak mieszka z 91-letnią mamą, Zofią Szewczykowską, która ma problemy, by samodzielnie się  poruszać. Córka regularnie myje swoją mamę w wannie. Starsza kobieta dłużej przebywa wtedy w łazience i ma duży dyskomfort z powodu brzydkiego zapachu z kanalizacji. Mąż pani Kazimiery Zdzisław Szymczak aż zatyka nos momentami, gdy musi skorzystać z toalety.
- Gdyby to chodziło tylko o nasz jeden dom, ale to dotyczy wszystkich nas - mówi Zdzisław Szymczak.
    Sąsiadka państwa Szymczaków, Krystyna Rosół, podkreśla, że nie ma praktycznie dnia, w którym u nich nie wydobywałby się fetor z toalety.
    Stefan Firszt zaznacza, że potrzebuje przede wszystkim pisemnego wniosku od mieszkańców. Wtedy przyjedzie komisja z Wodbaru i stwierdzi przyczynę odoru. Jego zdaniem powodem może być brak odpowietrzników w sufitach. - To dlaczego przedtem nie śmierdziało? Ja mam bóle głowy, moja mama również. Zdarzają się zawroty głowy i wymioty - skarży się Kazimiera Szymczak.
Krystyna i Jan Rosołowie dodają, że u nich już komisja była i nakazała właśnie zainstalować odpowietrzniki w suficie. Jednak to nie polepszyło sytuacji.
    Na początku lutego mieszkańcy ul. Żnińskiej i Kniei napisali do burmistrza wniosek podpisany przez 14 właścicieli nieruchomości, w którym zwracają się z prośbą o skontrolowanie prawidłowości wykonania kanalizacji i usunięcia usterek, bo dalsza taka sytuacja, jak piszą, zagraża ich życiu i zdrowiu.
    Burmistrz Michał Pęziak w odpowiedzi na nasze zapytanie dotyczące problemu ul. Żnińskiej, ul. Podgórnej i Kniei ograniczył się jedynie do podtrzymania stanowiska szefa Wodbaru: - W sprawie obowiązku podłączenia się do istniejącej sieci kanalizacyjnej, informuję, że zgodnie z artykułem 5 ustęp 1 punkt 2 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach z dnia 13 września 1996 r. właściciele nieruchomości mają obowiązek przyłączenia swoich posesji do wybudowanej miejskiej sieci kanalizacyjnej. Kto nie wykonuje powyższego obowiązku, podlega karze grzywny z artykułu 10 ustęp 2 wyżej wymienionej ustawy - podsumował Michał Pęziak.
Karol Gapiński
Tygodnik Barciński Pałuki nr 345 (11/2008)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości