Reklama

Czerwona jawa jak mercedes

Absolwenci Zespołu Szkół Ekonomiczno-Handlowych w Żninie wypełnili salę Żnińskiego Domu Kultury do ostatniego miejsca

         fot. Arkadiusz Majszak

Żnin, ekonomik, jubileusz, Zespół Szkół Ekonomiczno-Handlowych, uroczystość
     Czerwona jawa jak mercedes
     Przez pięć dziesięcioleci naukę w Zespole Szkół Ekonomiczno-Handlowych w Żninie ukończyło prawie 6.500 osób. - Nasza szkoła była zawsze zwartą społecznością stworzoną przez pokolenia uczniów, ich rodziców oraz nauczycieli, którzy oddawali szkole swoje umiejętności i serce - powiedział dyrektor Tomasz Ratajczak.

 

Władysław Feliniak, absolwent pierwszego rocznika szkoły, podzielił się swoimi refleksjami

       fot. Arkadiusz Majszak

     Główne uroczystości upamiętniające 50-lecie powstania Zespołu Szkół Ekonomiczno-Handlowych w Żninie odbyły się w minioną sobotę. W kościele mariackim odprawiona została msza święta w intencji pracowników, uczniów i absolwentów szkoły. Po niej absolwenci mieli okazję zwiedzić szkołę. Wielu, szczególnie starsze roczniki, podkreślało, iż placówka bardzo się zmieniła i jest dziś bardzo nowoczesną szkołą. Uroczysty apel z okazji 50-lecia szkoły odbył się w Żnińskim Domu Kultury. Sala ŻDK była wypełniona do ostatniego miejsca. Uczestników uroczystości powitał dyrektor Zespołu Szkół Ekonomiczno-Handlowych w Żninie Tomasz Ratajczak.
     - Jubileusz szkoły jest okazją do sięgnięcia w przeszłość, przywołania pamięci o zdarzeniach i ludziach współtworzących świadectwo, którego zostaliśmy spadkobiercami. W ciągu 50 lat istnienia żniński „ekonomik“ na stałe wpisał się w historię miasta i powiatu. Nasza szkoła była zawsze zwartą społecznością stworzoną przez pokolenia uczniów, ich rodziców oraz nauczycieli, którzy oddawali szkole swoje umiejętności i serce. Wokół placówki zawsze gromadziły się osoby twórcze, kreatywne, poszukujące najlepszych rozwiązań oraz otwarte i wrażliwe na potrzeby młodzieży. Dzięki ich entuzjazmowi i zaangażowaniu udało się stworzyć naszą szkołę taką, jaką widzimy ją dzisiaj - przyjazną, kolorową i otwartą na nowe - powiedział dyrektor. I szczególnie serdecznie powitał osoby, które tworzyły pierwsze grono pedagogiczne: Marię Tafelską, Feliksa Malinowskiego oraz nauczyciela i wieloletniego dyrektora szkoły Franciszka Szafrańskiego. Zwrócił się też do absolwentów: - Jestem przekonany, że dzisiejsze święto jest też waszym świętem, okazją do przywołania w pamięci kolegów, koleżanek, nauczycieli, a także świętem wzruszeń. Powrót do szkoły to bowiem powrót do tego, co w pamięci ocalało jako obraz najpiękniejszych lat.
     Przez pięć dziesięcioleci szkołę ukończyło prawie 6.500 uczniów.
     Franciszek Szafrański, dyrektor szkoły w latach 1975-2002 wspominał dawne dzieje placówki, w tym jej rozbudowę, która została wykonana w czynie społecznym. Wspomnieniom towarzyszył krótki film z rysem historycznym i archiwalnymi zdjęciami. Wielu absolwentom łza się wówczas zakręciła w oku.
     Po powitaniu i wspomnieniach przyszedł czas na gratulacje. Wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego Adam Banaszak powiedział, iż lata nauki to wspaniały czas, kiedy się dojrzewa i poznaje pierwsze miłości. - To ważna szkoła na mapie naszego województwa - podkreślił wiceprzewodniczący.
     Starosta Zbigniew Jaszczuk zaznaczył, iż placówka obronną ręką przeszła przez ten trudny okres. - Na bogaty dorobek szkoły złożyła się rzetelna praca kilku pokoleń nauczycieli i wychowawców, dzięki którym placówkę opuściło wielu wybitnych absolwentów - dodał starosta.
     - Tak się składa, że kiedy powstało Liceum Ekonomiczne, to ja zaczynałam naukę w Liceum Ogólnokształcącym. Jest to dla mnie miłe - powiedziała Józefa Błajet, przewodnicząca Rady Powiatu w Żninie.
     Prezes Żnińskiego Towarzystwa Kultury Stefan Czarnecki złożył życzenia dyrekcji, nauczycielom i absolwentom, a także dodał kilka zdań od serca, nawiązując do wspomnień Franciszka Szafrańskiego.
     - Ja właściwie w tej chwili już nie wiem z tego wszystkiego, czy on jest moim wychowankiem, czy ja jego. Ale chciałem panu przypomnieć, bo ja chodziłem do szkoły, właśnie do tej i w tym budynku była szkoła podstawowa. I jeździł pan wtedy na czerwonej „jawie“. I mieszkał pan w Januszkowie. Wynajmował pan pokój. Wtedy mieć czerwoną „jawę“, to jak dzisiaj najnowszy model „mercedesa“. I raz pan mnie podwiózł. I ja nie wiedziałem, jak go chwycić: z dołu, wyżej, niżej, przy brzuchu czy poniżej? No, ale jakoś dojechaliśmy - powiedział Stefan Czarnecki, czym rozbawił zgromadzonych w ŻDK.
     Na zakończenie uroczystości uczestnicy obejrzeli premierę dramatu Moralność pani Dulskiej, wystawionego przez uczniów szkoły.
    Więcej zdjęć w galerii oraz film w zakładce Filmy.

Reklama

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1233 (39/2015)

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości