W sobotę 8 lutego Muzeum Ziemi Wałeckiej zorganizowało atrakcję dla miłośników historii, ale nie tylko. Punktualnie o 12.00 rozpoczęło się wielkie widowisko historyczne zatytułowane Pomorze w ogniu. Wykorzystano sprzęt wojskowy z Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu m.in. z niemiecki transporter opancerzony, działo pancerne SU-57 oraz świeżo wyremontowaną armatą pułkową. W przedsięwzięciu wzięło udział ponad stu rekonstruktorów, w tym członkowie Towarzystwa Historycznego w Kcyni.
- Dla upamiętnienia 80. rocznicy heroicznych walk stoczonych przez polskich żołnierzy podczas walk o Wał Pomorski, serdecznie zapraszamy na niesamowite, pełne militarnych atrakcji widowisko historyczne POMORZE W OGNIU! W wydarzeniu weźmie udział około stu rekonstruktorów w historycznych mundurach, w towarzystwie historycznego sprzętu wojskowego, w tym kultowego czołgu T-34! Pokaz wzbogacą pokazy pirotechniczne - zachęcali do udziału w wydarzeniu organizatorzy.
Spektakularne widowisko historyczne odbyło się na terenie żwirowni przy Skansenie Fortyfikacyjnym Grupa Warowna Cegielnia w Wałczu (ul. Południowa), a poświęcone było zaciętym walkom o Wał Pomorski - jednej z kluczowych bitew na froncie wschodnim podczas II wojny światowej.
- Walki o Wał Pomorski rozegrały się na początku 1945 roku. Była to jedna z najcięższych operacji przeprowadzonych przez 1. Armię Wojska Polskiego wspólnie z Armią Czerwoną. Umocnienia Wału Pomorskiego, budowane od lat 30. XX wieku przez Niemców, stanowiły potężną linię obrony, pełną bunkrów, zasieków i przeszkód terenowych. Przełamanie tej fortyfikacji otworzyło wojskom drogę na zachód i przyspieszyło koniec wojny w Europie - mówi członkini Towarzystwa Magdalena Przyszlakowska-Dzik. - Podczas inscenizacji mogliśmy poczuć namiastkę tamtych dramatycznych dni. Na polu bitwy pojawiły się legendarne pojazdy, które dodały widowisku realizmu i historycznej głębi: czołg T-34 Rudy 102, niemiecka Pantera, potężne działo samobieżne SU-55, ciężarówka Dodge oraz dwie armaty. Każdy wystrzał, każdy ruch oddziałów i każdy dźwięk silników przenosił nas w przeszłość, pozwalając niemal namacalnie doświadczyć atmosfery tamtych wydarzeń.
W inscenizacji uczestniczyły grupy rekonstrukcyjne z całej Polski, które z ogromnym zaangażowaniem odtworzyły realia tamtej epoki. Pasja, precyzja i dbałość o szczegóły sprawiły, że widowisko stało się niezapomnianym przeżyciem zarówno dla rekonstruktorów, jak i dla widzów.
Członkowie Towarzystwa Historycznego w Kcyni uczestnicząc w widowisku po raz kolejny udowodnili, że nie ma dla nich rzeczy niemożliwych. Swoją pasję i zaangażowanie przełożyli na udział w wielkim, spektakularnym wydarzeniu. Działania stowarzyszenia obejmują swoim zasięgiem nie tylko teren powiatu nakielskiego, ale można pokusić się o stwierdzenie, że mają charakter ogólnopolski. Pasjonaci historii są wszędzie tam, gdzie dzieje się coś ważnego, tam, gdzie historia ożywa na nowo.
- Było to wydarzenie pełne emocji, historii i adrenaliny - prawdziwa podróż w czasie, która przypomniała nam o bohaterstwie i determinacji walczących żołnierzy. Z niecierpliwością czekamy na kolejne tego typu rekonstrukcje, by znów stanąć na polu bitwy i oddać hołd przeszłości! - podsumowuje pani Magda.
Historię walk o Wał Pomorski można zgłębiać na co dzień w Skansenie Fortyfikacyjnym Grupa Warowna Cegielnia w Wałczu.
Ewa Hałas
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze