W Królikowie przy szkole brakuje zabezpieczających barierek, a ścieżka przez park, zdaniem mieszkanki tej miejscowości, jest nieoświetlona. - Dla nas jako nauczycieli bezpieczeństwo dzieci jest priorytetem. Takich sygnałów, ani nawet tylko podejrzeń, nigdy nie zbagatelizuję. Osobiście jednak nigdy nie byłam świadkiem sytuacji, która byłaby zagrożeniem dla uczniów - mówi Ewelina Marczak, dyrektorka placówki.
Szubiński radny Patryk Dzikowski poprosił burmistrza Mariusza Piotrkowskiego o wprowadzenie zakazu parkowania na chodniku w pobliżu oświatowej placówki. Jego zdaniem powinny tam pojawić się zabezpieczające barierki blokujące możliwość ominięcia progów zwalniających. Jego zdaniem niezbędne są również dodatkowe lampy w parku.
Radny powołuje się na mieszkankę Królikowa, która (pragnąc pozostać anonimowa) poinformowała go o niebezpieczeństwach, powstałych po zakończeniu prac na ulicy Szkolnej, w wyniku których pojawiły się betonowe progi zwalniające. Zaobserwowała ludzi, próbujących ominąć progi i jeżdżących po chodniku, zauważyła osoby parkujące jednym kołem na tym chodniku, a także kierowcę, który cofał stojący na chodniku samochód i podczas manewru o mało nie potrącił matki z dzieckiem. Szkolny autobus także - jak przekazała radnemu - zatrzymuje się na chodniku, ograniczając ruch pieszych. Z kolei z parkingu na szkolnym boisku kierowcy rzadko korzystają. Postawienie barierek wykluczyłoby wjeżdżanie na chodnik i wymusiło każdorazowy wjazd samochodów na parking. Anonimowa mieszkanka Królikowa utyskuje również na brak oświetlenia ścieżki miejscowego parku. Oświetlenie w parku co prawda jest, oświetlony jest grzybek, ale tu z kolei też dzieje się źle, gdyż młodzież spotyka się nocą w tym miejscu, co często wiąże się z zakłócaniem ciszy nocnej.
Poprosiliśmy o komentarz dyrektorkę szkoły podstawowej Ewelinę Marczak. Oto co powiedziała Pałukom: - Sprawa została zgłoszona na policję w kontekście parkowania, bo tylko ona może karać za wykroczenia. Od przynajmniej półtora roku, a już na pewno od chwili, kiedy powstała nowa droga, na stronie internetowej prosimy o właściwe parkowanie i niezatrzymywanie się w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Świadomość ludzi jest jaka jest, a my czynimy starania, by na nią wpływać. Do Eweliny Marczak nie doszły wcześniej informacje o niebezpiecznych zdarzeniach związanych z chodnikiem i progami, za to otrzymała od rodziców wiele negatywnych opinii dotyczących projektu barierek.
Skontaktowaliśmy się również z Elżbietą Katafiasz, która pełni funkcję sołtysa Królikowa. To z nią na temat zagrożenia bezpieczeństwa dzieci w pobliżu szkoły rozmawiała nieżycząca sobie rozgłosu osoba, która zwróciła uwagę na, jej zdaniem, niebezpieczną rzeczywistość. - Dla mnie problem jest wyolbrzymiony - mówi Elżbieta Katafiasz. - Kobieta po prostu musiała ominąć samochód, ale przecież w innych miejscach także auta stoją. Ulica Szkolna nie jest niebezpieczna. Stawianie barierek jest niemożliwe i zrobi ulicę nieprzejezdną oraz jednokierunkową, ponieważ jest za wąska. Ciągnik rolniczy i autobus w takim przypadku się nie miną. Teraz przynajmniej jest taka możliwość. Myślimy żeby na boisku zrobić prawdziwy parking, który całkowicie wyeliminuje problemy i ustabilizuje sytuację. Jeżeli chodzi o ścieżkę przez park, to tam jest lampa. Ona co prawda nie świeci, ale należy to zgłosić do gminy i na pewno ktoś przyjedzie [słowa burmistrza: tegoroczny budżet nie przewiduje takich wydatków - przyp. red.].
Problemem ulicy Szkolnej, zdaniem pani sołtys, są bezodpływowe rowy wykopane na poboczu (jadąc od strony ulicy Retkowskiej). Gdyby nie one - tam można zaparkować. Być może błąd pojawił się podczas przygotowania projektu przebudowy. Tak czy inaczej - mówi pani sołtys - ulica Szkolna, według olbrzymiej większości mieszkańców Królikowa, nie jest niebezpieczna ani dla dzieci, ani dorosłych.
- Ja nie widzę powodu do nagłaśniania czegoś, co nie budzi obaw i ich nie budziło. Zachowujmy się tak jak należy, a bezpieczeństwo naszych dzieci będzie zagwarantowane. Nigdzie idealnie nie jest - mówi mieszkaniec Królikowa.
Inny ma trochę odmienne zdanie i powiedział Pałukom: - Wielkiego zagrożenia oczywiście nie ma, ale kiedy przyjeżdża autobus z dziećmi wtedy staje na chodniku. Raz na jego części, innym razem na całej szerokości. Jeżeli podjeżdża z przeciwnego kierunku wtedy dzieci wysiadają bezpośrednio na ulicę. To jednak szczegóły związane z niezaplanowaniem przed remontem drogi zatoczki autobusowej, która jest potrzebna. Wszyscy bardzo uważają na to gdzie się zatrzymują, niektórym rzeczywiście trochę brakuje wyobraźni.
Co zaś uważa policja na temat bezpieczeństwa przed szkołą? - W okresie od 1 stycznia 2025 roku do 12 maja w pobliżu szkoły w Królikowie nie było odnotowanych zdarzeń drogowych. Nie ma możliwości wskazania liczby wystawionych w rejonie szkoły mandatów, ponieważ statystyki dotyczące miejsca popełnienia wykroczenia nie są prowadzone. W okresie od 1 stycznia do 12 maja zgłoszone zostały 3 interwencje dotyczące biegających bez nadzoru psów. Ze wszystkich zgłoszeń policjanci potwierdzili jedno. Właściciel psów za niezachowanie ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia został ukarany mandatem - odpowiedział nam oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Nakle nad Notecią mł. asp. Kamil Smoliński.
Burmistrz Mariusz Piotrkowski odpowiedział Patrykowi Dzikowskiemu: […] sprawa została przekazana do Komisariatu Policji w Szubinie. Zgodnie z art. 47 ustawy o ruchu drogowym dopuszcza się zatrzymania lub postoju na drodze dla pieszych kołami jednego boku lub przedniej osi pojazdu samochodowego o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 2,5 t pod warunkiem, że na danym odcinku jezdni nie obowiązuje zakaz zatrzymywania lub postoju oraz szerokość chodnika jest nie mniejsza niż 1,5 metra i nie utrudni ruchu pieszych. Odnośnie innych przedstawionych postulatów nie zajął stanowiska.
Cezary Kucharski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze