Prywatyzacja Stacji Hodowli i Unasieniania Zwierząt
Dla uprawnionych hodowców i pracowników
Stacja Hodowli i Unasieniania Zwierząt w Bydgoszczy, podobnie jak pozostałe 3 spółki Skarbu Państwa działające w tej branży, jest prywatyzowana. Udziały nabywają współpracujący ze stacją producenci rolni, pracownicy i inseminatorzy.
W ubiegły wtorek, o czym już informowaliśmy, zostało w Żninie przeprowadzone kolejne ze szkoleń organizowanych przez Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie. Tym razem jedną z prelegentek była Maria Nalaskowska, kierownik działu rozrodu i usług inseminacyjnych w Stacji Hodowli i Unasieniania Zwierząt w Bydgoszczy. Świadczy ona usługi w zakresie inseminacji trzody chlewnej, bydła oraz pszczół, tak, aby rolnicy mogli korzystać z nowych kierunków w hodowlach. Jest to obecnie jedna z 4 w tej branży spółek Skarbu Państwa w Polsce i jednocześnie największa z nich. Bydgoska stacja na terenie naszego województwa, Zachodniopomorskiego, Warmińsko-Mazurskiego, Podlaskiego i Lubelskiego współpracuje z producentami i hodowcami rolnymi. Pozostałe Stacje Hodowli i Unasieniania będące spółkami znajdują się w Tulcach (Wielkopolskie), Krasnem (Podkarpackie) i Łowiczu (Mazowieckie).
W ub.r. zapadła decyzja o prywatyzacji wszystkich tych placówek na tych samych zasadach. Uprawnieni do złożenia wniosków o zakup udziałów są producenci rolni współpracujący ze stacją minimum przez 2 lata od ogłoszenia oferty sprzedaży udziałów. To ogłoszenie nastąpiło 9 sierpnia 2010 r., czyli udziałowcami prywatyzowanych spółek Skarbu Państwa mogli być ci, którzy z daną stacją współpracowali przynajmniej od sierpnia 2008 r.
Czas składania wniosków minął już 30 listopada. Oprócz współpracowników o nabycie udziałów mogli też występować pracownicy i inseminatorzy. Okazało się, że było tak duże zainteresowanie nabyciem udziałów stacji w Bydgoszczy, że nie będzie potrzebna druga tura prywatyzacji. Złożono już bowiem wnioski na zakup 266.470 udziałów, czyli wszystkich przewidzianych do zbycia.
Ostateczną decyzję, czy taki sposób prywatyzacji stanie się faktem, podejmie Rada Ministrów. Mówi się, że nastąpić to ma do kwietnia, Jak dodaje Maria Nalaskowska, duże zainteresowanie nabyciem udziałów było spowodowane tym, że ich posiadanie daje w przyszłości możliwość nawet mniejszym udziałowcom decydowania o tej firmie i jej rozwoju.
Karol Gapiński
Pałuki nr 993 (8/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze