Kcynia, samorząd, sąd, burmistrz
Do sądu przeciwko burmistrzowi
Po Józefie Maroszu do sądu przeciwko burmistrzowi Piotrowi Hemmerlingowi wystąpił kolejny mieszkaniec gminy - Franciszek Kubisztal, który uważa, że publicznie został przez burmistrza poniżony.
Piotr Hemmerling proponował Franciszkowi Kubisztalowi by został doradcą przez co rozwiąże się również i jego wiele problemów
Franciszek Kubisztal czuje się urażony ironią burmistrza i ujawnieniem informacji, że w dużej wysokości korzysta ze środków pomocy społecznej Franciszek Kubisztal złożył w Wydziale Karnym Sądu Okręgowego w Bydgoszczy pismo, w którym wnioskuje o wszczęcie postępowania karnego przeciwko burmistrzowi Kcyni Piotrowi Hemmerlingowi. Sprawa dotyczy wypowiedzi publicznej w trakcie sesji Rady Miejskiej na której jak zapewnia Franciszek Kubisztal burmistrz dopuścił się czynów o znacznej szkodliwości społecznej zabronionych z mocy ustawy i przepisów kodeksów. - Szydził z mojego wykształcenia, działalności społecznej, zawodowej, narażając mnie na utratę zaufania społecznego. Zwracając się do mnie na forum sesji proponował szyderczo bym został doradcą, informując zebranych, że w znacznym stopniu korzystam z gminy poprzez opiekę społeczną co jest naruszeniem mojej prywatności , danych osobowych i godności obywatela, a także dużą obelgą- tłumaczy Franciszek Kubisztal. Mieszkaniec Grocholina zapewnia, że taka wypowiedź na forum w obecności mieszkańców gminy, mediów nie powinna mieć miejsca tym bardziej ze strony funkcjonariusza publicznego.Mieszkaniec, który czuje się pokrzywdzony przez włodarza informuje, że on osobiście po pomoc z opieki nie występował, wnioski jakie były składane o wsparcie w Miejsko-Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej, z uwagi na trójkę dzieci i brak pracy kierowała jego żona.
Franciszek Kubisztal w swej interpelacji na sesji zwrócił uwagę na konieczność deratyzacji miasta i wycinki nisko krzewiącej się roślinności przy blokach na Wyrzyskiej w Kcyni, gdzie zagnieździły się szczury. Mówił też o biurokracji i niewłaściwym kierunku kursów dla bezrobotnych, gdyż jego zdaniem zamiast sztuki układania kwiatów, masażysty czy fryzjera, powinno się przeprowadzić kurs, chociażby dla operatorów wózków widłowych, czy przewoźników jak robi się to w innych miejscowościach. - Ogromne pieniądze idą na szkolenia kadr, ale nie w tym kierunku co zapotrzebowanie - mówił Franciszek Kubisztal. Nawiązał też do wyborów i różnicy pomiędzy obietnicami a stanem faktycznym i do konieczności zadbania o estetykę gminy. Proponował władzom samorządowym dokonać kontroli wydatkowania funduszy sołeckich. Na te uwagi Franciszkowi Kubisztalowi odpowiedział burmistrz Piotr Hemmerling, zapewnił on, że swoje obietnice wyborcze wypełnia.
W kwestii finansowej przyznał, że mieszkaniec zgłasza zarówno jemu jak i jego zastępcy problemy natury finansowej - ma pan te problemy i ja panu współczuję, ale proszę się samemu uporać z tymi rzeczami, a dopiero później wytykać innym. Myślę, że pan ma takie ciągotki jak doradca i takiej pracy radzę szukać dla siebie, jako doradca, z wielu pana rad i uwag będę się starał korzystać, ale jak ma pan takie cudowne rozwiązania, to raczej szukać pracy w roli doradcy i wtedy się wiele problemów, również pana, rozwiąże - polecił mieszkańcowi burmistrz. Przyznał, że nie wie dlaczego mieszkaniec stara się wszystkich po kolei obrażać, wytykać, instruować. W sprawie finansowania szkoleń i wydatkowania środków na pomoc społeczną burmistrz zwrócił uwagę, że Franciszek Kubisztal jest również beneficjentem tych środków a o ich wydatkowaniu decydują przepisy i jeśli są źle wydatkowane to uwagi należy kierować do autorów ustaw. - Uważam, że to z pana strony przesada, że pan krytykuje sposób dystrybuowania środków z opieki społecznej, to żadna tajemnica, że jest pan beneficjentem tych środków dosyć znaczącym, w dużej wysokości - mówił do mieszkańca burmistrz.
Art. 100 Ustawy o Pomocy Społecznej mówi, że: w postępowaniu w sprawie świadczeń z pomocy społecznej należy kierować się przede wszystkim dobrem osób korzystających z pomocy społecznej i ochroną ich dóbr osobistych. W szczególności nie należy podawać do wiadomości publicznej nazwisk osób korzystających z pomocy społecznej oraz rodzaju i zakresu przyznanego świadczenia.
Mieszkaniec Grocholina czuje się poniżony wypowiedziami i uwagami burmistrza, fakt korzystania z opieki społecznej przez jego rodzinę objęty jest z ramienia prawa tajemnicą i ujawnienie takich informacji na forum w obecności kilkudziesięciu mieszkańców z całej gminy uważa za naruszenie prawa. - Dlatego też wystąpiłem do sądu i to do Bydgoszczy, prosząc o ukaranie burmistrza, za naruszenie mojej godności i danych osobowych, za ujawnienie faktu, że moja rodzina korzysta ze środków opieki społecznej - mówi Franciszek Kubisztal.
Pokrzywdzony zapewnia, że w przypadku kiedy sąd przyzna odszkodowanie w ramach zadośćuczynienia, pieniądze te zostaną skierowane na cel charytatywny. Film można zobaczy na stronie www.paluki.tygodnik.pl
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1029 (44/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze