Reklama

Dorota Latour kręci w Żninie swój najnowszy film dokumentalny

W poniedziałek w Żninie reżyser Dorota Latour wraz z operatorem kręcili zdjęcia do filmu dokumentalnego "Ta nasza młodość". 

Osią filmu są nakręcone w lutym 1981 roku przez Jacka Kępę - wówczas studenta pierwszego roku polonistyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu - ujęcia ze strajku studenckiego. Stara taśma (bez dźwięku) zawiera unikalny materiał z tamtych czasów - życie studentów na strajku, posiłki, spanie na materacach w salach wykładowych, dyskusje, wiec, na którym obecny był Jacek Kuroń, mszę odprawianą przez ojca Tomasza Alexiewicza, głosowanie nad zakończeniem strajku.

Studenci strajkowali wówczas, gdyż chcieli zmian w organizacji uczelni, a przede wszystkim - prawa do własnej, niezależnej od władz organizacji studenckiej. Celem strajku było też powiększenie obszaru wolności słowa. W Poznaniu okupowane były wszystkie budynki uniwersyteckie i strajkowały wszystkie uczelnie z wyjątkiem plastycznej. Spano w salach ćwiczeń, przez dziesięć dni nie odbywały się zajęcia dydaktyczne. Podpisane w Łodzi z ministrem oświaty porozumienie załatwiało najważniejsze postulaty, aczkolwiek przez wielu studentów (którzy chcieli, aby zostały spełnione wszystkie postulaty) nie było traktowane jako satysfakcjonujące.

Reklama

Dorota Latour w oparciu o ujęcia Jacka Kępy zamierza wrócić do tych czasów posługując się dziś nakręconymi wypowiedziami uczestników tamtejszego strajku, a na filmie sprzed lat jest ich bardzo wielu. Wizyta w Żninie miała na celu rozmowę z Dominikiem Księskim - dziś wydawcą tygodnika “Pałuki”.

 

Dominik Księski na potrzeby filmu wykonał piosenki śpiewane podczas strajku w 1981 roku. fot. Dorota Latour

 

- Ma to być historia opowiedziana z perspektywy osób, które to przeżyły i pamiętają to po dziś dzień - mówi reżyserka filmu. To był moment, kiedy wszyscy połączyli się, by walczyć o takie wartości, jak prawo do wyrażania własnego zdania, prawo do wyjazdu za granicę, czy prawo do nauki innego języka obcego niż rosyjski.

Reklama

Ekipa filmowa wykonywała zdjęcia do wczesnego popołudnia, a Dominik Księski opowiadał o tamtych czasach. - Jacek Kępa zmarł nagle rok temu - mówi Dorota Latour - pierwotnie miał być głównym narratorem. Teraz koncepcja się zmieniła, opowiadają uwiecznieni przez niego na taśmie filmowej ludzie, a jego wypowiedzi, zarówno nagrane, jak i te, które zostawił w formie pisemnej, wykorzystamy inaczej.

- Jako młodzi ludzie uczestniczyliśmy w ważnym wydarzeniu historycznym. Ale to nie ma być film o starszych ludziach, którzy opowiadają o swoich przeżyciach. Tym materiałem chciałam zadać ważne pytanie: czy uczestnicząc w ważnym wydarzeniu historycznym czegoś istotnego się nauczyliśmy? Czy nas to jakoś zmieniło i jak. Czy wyciągnęliśmy z tego jakąś istotną lekcję na dalsze etapy życia? - mówi Dorota Latour.

Reklama

Dokument miał pierwotnie powstać dla TVP, lecz kręcony jest bez współpracy z tym ośrodkiem. W jakiej stacji będzie emitowany - jeszcze nie wiadomo, ale najprawdopodobniej będzie dostępny w internecie. Gdy będzie ukończony - powiadomimy o tym naszych czytelników. 

Kamila Cieślewicz, 14 III 2023

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości