Artur Iński z dwiema wyhodowanymi przez siebie dyniami
fot. Beata Ińska
Żnin, dynie, hodowla
Dynie giganty
Mieszkaniec Żnina Artur Iński w swoim ogródku wyhodował dwie dynie o wadze ponad sto kilo każda.
Hodowla dyń jest dla niego nie tylko zwykłym hobby, ale też odskocznią od codzienności. Opanował to hobby do perfekcji, skoro doczekał się w swoim ogrodzie takich okazów. I to zaledwie po trzech latach. Dynia o nazwie atlantic giant pumpkin została zasadzona na wiosnę. Hodowca zdradził nam tajemnice swojego sukcesu. Najpierw przygotował odpowiednio ziemię. Potem, kiedy na wiosnę znalazło się w niej ziarno, należało ziemię odpowiednio podlewać i dodawać odżywek, ale trzeba dodać, że nigdy nie była nawożona żadnymi pestycydami czy chemikaliami. Co ważne, hodowla prowadzona była pod folią.
Odmiana atlantic giant pumpkin charakteryzuje się dużymi rozmiarami. Ale efekt przerósł oczekiwania samego hodowcy. Jedna dynia ma 167, a druga 164 kg. Zważenie dyń wymagało sporej operacji logistycznej. Każdą z nich podnosiło 5 mężczyzn na stelażu z rusztowania i załadowało na wózek. Zważenie miało miejsce na wadze znajdującej się w składzie opałowym.
Artur Iński jest dumny ze swoich ogrodniczego osiągnięcia. Dynię można podziwiać nie tylko na zdjęciu, ale również przed domem żninianina przy ul. Glicznera.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1077 (40/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze