Reklama

Krakowski Festiwal Filmowy 2025: We krwi, Ludzie i rzeczy, Zgraja, Światło nieśmiertelności

Rozpoczęła się online'owa część Krakowskiego Festiwalu Filmowego i film Jani Księskiej "Zgraja" mogą zobaczyć także ci, którzy siedzą wygodnie w swoich fotelach w domu.

Można to zrobić, wchodząc na stronę Krakowskiego Festiwalu Filmowego. "Zgraja" umieszczona jest w zestawie czterech filmów: "We krwi", "Ludzie i rzeczy", "Zgraja", "Światło nieśmiertelności". 

"We krwi" - to dokumentalny film o próbie nakręcenia dokumentu dotyczącego zdjęcia tablicy poświęconej Józefowi Lewartowskiemu z fasady domu przy ulicy Ogrodowej w Warszawie. Film ciekawy, kilkuwymiarowy, choć temat nieco się rozjeżdża (stąd próba). Bohatera interesuje współczesna reakcja na postać Józefa Lewartowskiego, a nie sam komunistyczny rewolucjonista. Szkoda jednak, że jego postać nie została oświetlona nieco pełniej - chodzi mi głównie o jego działalność w rozwalaniu Polski w 1920, gdy w ramach działalności Tymczasowego Komitetu Rewolucyjnego Polski organizował administrację władzy radzieckiej w powiecie bielskim. Stanowiłoby to dobre oświetlenie postaci jego prawnuka, który w ramach protestów żółtych kamizelek we Francji rozwala system kapitalistyczny nad Sekwaną - postać owego prawnuka stanowi ważny składnik filmu. Kto zna postać Lewartowskiego - dośpiewa sobie. Ale w obrazie Macieja Tyburskiego tego - jakby można ująć to życiowe nawiązanie po francusku - pendant - nie ma. Film ciekawy, pokazujący jak holocaust cały czas jest w Polsce tematem na który trudno mówić i jednocześnie portretujący stosunek do świata nowego "pokolenia, które wstępuje".

Reklama

Kadr z filmu Macieja Tyburskiego "We krwi"

"Ludzie i rzeczy" to fabularny film krótkometrażowy Damiana Kosowskiego, mówiący o traumach, jakie dotykają (choć akcja dzieje się w przyszłości, po zakończeniu wojny z Rosją zwycięstwem Ukrainy) rodziny poległych. Identyfikacja zwłok. Jego buty czy nie? Brak wiary w odczyt DNA. Kilkuletnia córka. Nowy mąż. Obraz przejmujący, nie pokazujący żadnej radości z pierwszej obchodzonej właśnie rocznicy zwycięstwa. I z gorzką pointą, gdy radio (czy telewizor) nadaje pełen zadowolenia głos gościa z Zachodu w studio, że Ukraina "walczyła także za naszą wolność". Do obejrzenia bezwzględnie.

Reklama

Kadr z filmu "Ludzie i rzeczy" Damiana Kosowskiego 

"Zgraja" Jani Księskiej. Film animowany, rysowany w całości ręką, bez sztuczek. Temat? Napięcie między pragnieniem wolności a zniewoleniem. To zniewolenie jest łagodne, w zasadzie jest to omamienie, otumanienie. W filmie - muzyką, tańcem, ale łatwo sobie tę parabolę przełożymy na to, co grozi każdemu z widzów. Niektórzy nurkują w bieganie, inni - w politykę czy też jeszcze co innego. Ten, który nakłania, przywabia do tańca sam chce się uwolnić z miejsca, gdzie go przykręcono. Uwiedzenie innych jest dla niego szansą na wolność. Mamy też trzecią oś personalną: nieufnego gościa w fiolecie, który nie ulega powszechnej manii, ale ma własny punkt patrzenia na wydarzenia i własny punkt widzenia ich. Po zakończeniu projekcji - zaskoczenie. To film bez bohatera negatywnego? Tak! Nie? To zależy od Twojego poglądu na świat. Oświetl sobie - widzu sam ten świat przedstawiony.

Reklama


Kadr z filmu "Zgraja" Jani Księskiej

Dawno się tak nie wynudziłem, jak na ostatnim z filmów "Światło nieśmiertelności". To dokument o gościu, który zbiera lampy. Przegadany. Rozjechany tematycznie - bo reżyser Janusz Chmielniak zmienia co jakiś czas perspektywę: a to światło kieruje na opis lamp, a to na stosunek rodziny do hobby, a to na nieszczere wyrzuty sumienia bohatera, a to na historię światła. Ja rozumiem - to się wszystko mieści wokół tematu, ale jednak wrażenie waty zostaje. Wydaje się, że film powstał aby wybrzmiał jeden bon mot: "Tata znów przelampił pół wypłaty!". Gdyby się tym film zaczął i na tym zakończył - były świetny.

Reklama


Kadr z filmu "Światło nieśmiertelności" Janusza Chmielniaka 

Oglądajcie!!! Projekcja tylko do 15 czerwca 2025!

Aha - na koniec warto wspomnieć, że przebojem festiwalu został najbardziej utytułowany film "Silver" Natalii Koniarz (z Beskidów!) o pracy w kopalniach srebra w boliwijskim Potosí. W materiałach festiwalowych czytamy o tym filmie: "W XXI wieku nadal panują tam mordercze warunki pracy, z której zyski czerpią międzynarodowe korporacje. Dla mieszkańców tych okolic, również dla dzieci, kopalnie są całym życiem. Dokument bez upiększeń przedstawia ich codzienność pod ziemią i na powierzchni. Pozwala wniknąć do świata, w którym przetrwanie zależy od wyrąbanej w pocie czoła grudki szlachetnego metalu. Eksploatacji zasobów towarzyszy eksploatacja ludzi – a film wydobywa ich na chwilę z ciemności i zapomnienia." 

Reklama

Oglądajcie!!! Projekcja tylko do 15 czerwca 2025!

Dominik Księski 


Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło: Krakowski Festiwal Filmowy Aktualizacja: 04/08/2025 12:16
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości