Rozpoczęła się online'owa część Krakowskiego Festiwalu Filmowego i film Jani Księskiej "Zgraja" mogą zobaczyć także ci, którzy siedzą wygodnie w swoich fotelach w domu.
Można to zrobić, wchodząc na stronę Krakowskiego Festiwalu Filmowego. "Zgraja" umieszczona jest w zestawie czterech filmów: "We krwi", "Ludzie i rzeczy", "Zgraja", "Światło nieśmiertelności".
"We krwi" - to dokumentalny film o próbie nakręcenia dokumentu dotyczącego zdjęcia tablicy poświęconej Józefowi Lewartowskiemu z fasady domu przy ulicy Ogrodowej w Warszawie. Film ciekawy, kilkuwymiarowy, choć temat nieco się rozjeżdża (stąd próba). Bohatera interesuje współczesna reakcja na postać Józefa Lewartowskiego, a nie sam komunistyczny rewolucjonista. Szkoda jednak, że jego postać nie została oświetlona nieco pełniej - chodzi mi głównie o jego działalność w rozwalaniu Polski w 1920, gdy w ramach działalności Tymczasowego Komitetu Rewolucyjnego Polski organizował administrację władzy radzieckiej w powiecie bielskim. Stanowiłoby to dobre oświetlenie postaci jego prawnuka, który w ramach protestów żółtych kamizelek we Francji rozwala system kapitalistyczny nad Sekwaną - postać owego prawnuka stanowi ważny składnik filmu. Kto zna postać Lewartowskiego - dośpiewa sobie. Ale w obrazie Macieja Tyburskiego tego - jakby można ująć to życiowe nawiązanie po francusku - pendant - nie ma. Film ciekawy, pokazujący jak holocaust cały czas jest w Polsce tematem na który trudno mówić i jednocześnie portretujący stosunek do świata nowego "pokolenia, które wstępuje".
Kadr z filmu Macieja Tyburskiego "We krwi"
"Ludzie i rzeczy" to fabularny film krótkometrażowy Damiana Kosowskiego, mówiący o traumach, jakie dotykają (choć akcja dzieje się w przyszłości, po zakończeniu wojny z Rosją zwycięstwem Ukrainy) rodziny poległych. Identyfikacja zwłok. Jego buty czy nie? Brak wiary w odczyt DNA. Kilkuletnia córka. Nowy mąż. Obraz przejmujący, nie pokazujący żadnej radości z pierwszej obchodzonej właśnie rocznicy zwycięstwa. I z gorzką pointą, gdy radio (czy telewizor) nadaje pełen zadowolenia głos gościa z Zachodu w studio, że Ukraina "walczyła także za naszą wolność". Do obejrzenia bezwzględnie.
Kadr z filmu "Ludzie i rzeczy" Damiana Kosowskiego
"Zgraja" Jani Księskiej. Film animowany, rysowany w całości ręką, bez sztuczek. Temat? Napięcie między pragnieniem wolności a zniewoleniem. To zniewolenie jest łagodne, w zasadzie jest to omamienie, otumanienie. W filmie - muzyką, tańcem, ale łatwo sobie tę parabolę przełożymy na to, co grozi każdemu z widzów. Niektórzy nurkują w bieganie, inni - w politykę czy też jeszcze co innego. Ten, który nakłania, przywabia do tańca sam chce się uwolnić z miejsca, gdzie go przykręcono. Uwiedzenie innych jest dla niego szansą na wolność. Mamy też trzecią oś personalną: nieufnego gościa w fiolecie, który nie ulega powszechnej manii, ale ma własny punkt patrzenia na wydarzenia i własny punkt widzenia ich. Po zakończeniu projekcji - zaskoczenie. To film bez bohatera negatywnego? Tak! Nie? To zależy od Twojego poglądu na świat. Oświetl sobie - widzu sam ten świat przedstawiony.

Kadr z filmu "Zgraja" Jani Księskiej
Dawno się tak nie wynudziłem, jak na ostatnim z filmów "Światło nieśmiertelności". To dokument o gościu, który zbiera lampy. Przegadany. Rozjechany tematycznie - bo reżyser Janusz Chmielniak zmienia co jakiś czas perspektywę: a to światło kieruje na opis lamp, a to na stosunek rodziny do hobby, a to na nieszczere wyrzuty sumienia bohatera, a to na historię światła. Ja rozumiem - to się wszystko mieści wokół tematu, ale jednak wrażenie waty zostaje. Wydaje się, że film powstał aby wybrzmiał jeden bon mot: "Tata znów przelampił pół wypłaty!". Gdyby się tym film zaczął i na tym zakończył - były świetny.

Kadr z filmu "Światło nieśmiertelności" Janusza Chmielniaka
Oglądajcie!!! Projekcja tylko do 15 czerwca 2025!
Aha - na koniec warto wspomnieć, że przebojem festiwalu został najbardziej utytułowany film "Silver" Natalii Koniarz (z Beskidów!) o pracy w kopalniach srebra w boliwijskim Potosí. W materiałach festiwalowych czytamy o tym filmie: "W XXI wieku nadal panują tam mordercze warunki pracy, z której zyski czerpią międzynarodowe korporacje. Dla mieszkańców tych okolic, również dla dzieci, kopalnie są całym życiem. Dokument bez upiększeń przedstawia ich codzienność pod ziemią i na powierzchni. Pozwala wniknąć do świata, w którym przetrwanie zależy od wyrąbanej w pocie czoła grudki szlachetnego metalu. Eksploatacji zasobów towarzyszy eksploatacja ludzi – a film wydobywa ich na chwilę z ciemności i zapomnienia."
Oglądajcie!!! Projekcja tylko do 15 czerwca 2025!
Dominik Księski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze