W ciągu miesiąca w gminie Barcin miało powstać kilka nowych placów zabaw. Minęły trzy miesiące, a wykonawca nie jest gotowy, żeby zgłosić zadanie do odbioru. W międzyczasie wygrywa kolejny przetarg, z którego także się nie wywiązuje. - Tu już nie chodzi o odsetki, tylko o to, że to miało być dla mieszkańców, dla nas ta sytuacja jest niewyobrażalna - komentuje Grzegorz Smoliński z barcińskiego ratusza.
Historia budowy placów zabaw w gminie Barcin rozpoczyna się w czerwcu br. Wówczas ogłoszono przetarg na budowę i doposażenie placów zabaw w Barcinie, Barcinie Wsi, Dąbrówce Barcińskiej, Kniei, Piechcinie i Szerokim Kamieniu. Do wykonania tego zadania zgłosiło się osiem firm. Najkorzystniejsza okazała się oferta Przedsiębiorstwa Wielobranżowego Apis z Jarosławia. Firma ta zaoferowała wykonanie zadania za 91.157,37 zł i zobowiązała się do 31 lipca zakończyć roboty.
W ramach tego zadania firma miała zacząć pracę na placu zabaw przy Przedszkolu nr 3 w Barcinie. Zakres robót obejmował prace ziemne i montażowe oraz wysianie trawy i nasadzenie drzew. Na placu zabaw miały zostać zamontowane elementy zabawowe, takie jak zestaw zabawowy zamek, kompleks sprawnościowy, huśtawka ważka, huśtawka z zawiesiem bocianie gniazdo, karuzela tarczowa, piaskownica, sklepik z tablicą oraz ogrodzenie z furtką i bramą. W Barcinie Wsi miał zostać ustawiony zestaw zabawowy i huśtawka sprężynowa, w Dąbrówce Barcińskiej huśtawka sprężynowa, a w Kniei huśtawka wahadłowa podwójna i piaskownica. Plac zabaw miał też powstać na ul. Słonecznej w Piechcinie, tam miały być bramki do piłki ręcznej, huśtawka sprężynowa, huśtawka wahadłowa podwójna, huśtawka wagowa, drabinka krzyżakowa i piaskownica. W Szerokim Kamieniu ustawiona miała zostać huśtawka wahadłowa podwójna.
31 lipca firma zgłosiła wszystkie place do odbioru. Wiadomo było, że zadanie nie było wykonane.
- Z okna widać było, że tych placów nie ma, więc powołana została komisja - informuje Jarosław Drozdowski z referatu promocji w barcińskim ratuszu.
W skład komisji weszli: Sławomir Różański, Justyna Lewandowska, Andrzej Górski i Krzysztof Szmańda. Po wizji przeprowadzonej w miejscach, gdzie miały powstać place zabaw, okazało się, że wykonawca nie wywiązał się z umowy, a żaden z planowanych placów zabaw nie powstał. Prace budowlane nie zostały wykonane, urządzenia nie zostały zamontowane.
Pod koniec lipca ta sama firma wygrała kolejny przetarg, tym razem na budowę placów zabaw przy ul. Reymonta i przy ul. Artylerzystów w Barcinie. Zaoferowała najniższą cenę, czyli 46.619 zł. Na placu zabaw przy Artylerzystów miały zostać zamontowane takie elementy, jak: zestaw zabawowy ze zjeżdżalnią, huśtawka wahadłowa podwójna, huśtawka sprężynowa, huśtawka ważka i piaskownica, a przy Reymonta: zestaw zabawowy ze zjeżdżalnią, huśtawka wahadłowa podwójna, huśtawka sprężynowa, huśtawka ważka oraz dwie ławki i dwa kosze na śmieci. Wykonawca został zobowiązany do wysiania trawy w tym miejscu.
27 sierpnia komisja ponownie wybrała się z wizją lokalną na place zabaw. Po niej wyliczono cały zestaw usterek, a wśród nich między innymi szczeliny w elementach drzewnych, gwoździe zamiast wkrętów, niezabezpieczone śruby czy brak instrukcji użytkowania. Bez uwag zostały odebrane jedynie place zabaw w Dąbrówce Barcińskiej i Szerokim Kamieniu. Przypomnijmy, że w pierwszej wsi miała zostać zamontowana jedynie huśtawka sprężynowa, a w drugiej - huśtawka wahadłowa podwójna.
Po tych oględzinach wykonawca dostał kolejny termin do realizacji zadania, wyznaczony na 11 września. Tego dnia odbyło się kolejne spotkanie w terenie, podczas którego okazało się, że usterki na placach zabaw usunięte nie zostały. Komisja wypisała około 20 niedociągnięć, wśród nich takie, jak: pęknięcia elementów konstrukcyjnych, brak przykrycia dla piaskownicy, gwoździe zamiast wkrętów czy chwasty porosłe na placach zabaw. Do tego czasu niewielkie poprawki na placach zabaw zostały dokonane, ale komisja uznała, że nadal odbiór jest niemożliwy. Kolejny termin został wyznaczony na 25 września, czyli na ostatni wtorek.
- Z tego, co wiem, to do tego czasu nie było zgłoszenia do odbioru - poinformował we wtorek Grzegorz Smoliński, kierownik referatu promocji w Urzędzie Miejskim w Barcinie. - Dzwoniono z firmy, że nie dopełnią tego terminu. Podano wstępnie kolejny termin odległy o miesiąc. Nie przystąpiono zatem jeszcze do odbioru.
Firma musi się liczyć z potrąceniami związanymi z niedopełnianiem terminów. Są to potrącenia rzędu 0,1% za każdy dzień zwłoki, co wynosi około 95 zł za dzień.
- Tu już nie chodzi o odsetki, tylko o to, że to miało być dla mieszkańców, dla nas ta sytuacja jest niewyobrażalna - powiedział Grzegorz Smoliński. - W zasadzie te place zabaw powinny być nieczynne, ale dzieciaki i tak z tego korzystają.
Kiedy podczas zebrania wiejskiego w Piechcinie dyskutowano o tym, na co przeznaczyć przyszłoroczny fundusz sołecki, sołtys Aleksander Kabaciński zaproponował, żeby doposażyć plac zabaw w Dolnym Piechcinie, nad którym prace rozpoczęto w tym roku i na który przeznaczone zostały tegoroczne pieniądze z funduszu sołeckiego. Mieszkańcy dziwili się, że kwestia wykonania placu zabaw wyposażonego w kilka elementów kosztuje tak wiele i że okoliczne firmy nie wykonują tego zadania. Wyjaśniano, że w tym przypadku ważne jest, aby elementy były atestowane, a firma, która wygrała przetarg, zaproponowała i tak najniższą cenę.
- To i tak musi się tej firmie opłacać. Skoro oni mają naliczane odsetki 100 zł na dzień, a i tak im się to opłaca, to nic nie zrobimy - mówił Aleksander Kabaciński.
W przypadku wyboru firmy mającej wykonać zadania zlecane przez gminę, cena jest jedynym kryterium w wyborze oferty, więc pole manewru podczas wyłaniania wykonawcy jest zawężone.
Próbowaliśmy się dowiedzieć, jak kierownictwo firmy Apis tłumaczy swoje niewywiązanie się z umowy. Z Arturem Kołakowskim, specjalistą do spraw inwestycji, do którego zostaliśmy skierowani, nie udało się nam skontaktować.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1076 (39/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze