Żółtym kolorem oznaczone są granice działek, na których znajduje się las sosnowy, które gmina sprzedała spółce „Uskom” Żnin za 505.000 zł. Lasek sąsiaduje z siedzibą firmy.
fot. Karol Gapiński
Januszkowo, gmina, lasek, Uskom, spółka, sosna, ratusz
Gmina sprzedała Uskomowi lasek za pół miliona
Spółka Uskom Żnin kupiła od gminy ponad 5 hektarów około 20-letniego lasu sosnowego w Januszkowie. Las znajduje się tuż przy drodze ze Żnina do siedziby firmy w Wawrzynkach. Spółka zapłaciła za nieruchomość 505.000 zł.
Przypomnijmy, że już ponad rok temu spółka Uskom Żnin wystąpiła do ratusza o możliwość odkupienia lasu sosnowego w pobliżu zakładu w Wawrzynkach. Nieruchomość administracyjnie leży na terenie Januszkowa. Zgodę na sprzedaż nieruchomości wyraziła Rada Miejska w Żninie. Radni dwukrotnie podchodzili do tego tematu, nim zgodę wyrazili. Radny Bolesław Cieniawa sygnalizował już na tamtym etapie, że nieruchomość nie jest nieużytkiem, ale laskiem.
W ostatni piątek okazało się, że nieruchomość została sprzedana. Tego dnia w kancelarii notarialnej został zawarty akt, w którym burmistrz Żnina Leszek Jakubowski sprzedał spółce Uskom Żnin, w imieniu której występowali prezes Zbigniew Pałka i wiceprezes Marek Drzewiecki, działki gminne o numerach 88/13 i 88/14. Działki mają powierzchnię łączną 5 hektarów i 1.268 m2. Działki te stanowią w ewidencji gruntów rolę i częściowo nieużytki (choć faktycznie rośnie na tych działkach las). Burmistrz wydał zaświadczenie, że nie obowiązuje dla tych działek miejscowy plac zagospodarowania przestrzennego i nie są one objęte decyzją o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Działki zostały kupione za kwotę 505.000 zł ustaloną w przetargu ustnym nieograniczonym. Kwota ta została zapłacona gminie Żnin przez nabywców.
Jest to warunkowa umowa kupna - sprzedaży. Agencja Nieruchomości Rolnych może wykorzystać prawo pierwokupu w terminie miesiąca od dnia otrzymania wiadomości o treści umowy zawartej między gminą a spółką Uskom Żnin. W przypadku wykonania prawa pierwokupu przez ANR burmistrz Żnina zobowiązał się zwrócić spółce Uskom Żnin kwotę 505.000 zł.
Zaklasyfikowanie sprzedanych działek jako grunt rolny i nieużytki kwestionuje starosta żniński Zbigniew Jaszczuk. - Tam nie ma nieużytku czy pola, tylko jest sosnowy las dwudziestoletni. Z lasem ten grunt może być kilkakrotnie cenniejszy. Już w 2007 r. powstał operat urządzenia lasów w gminie Żnin i ujęto tam wtedy 12-letni las sosnowy, czyli teraz ma on blisko 20 lat. Mimo to w ewidencji gruntów ten teren nadal figurował i figuruje jako grunt rolny i nieużytek, bo właściciel nie złożył wniosku o zmianę w tej ewidencji. Nie złożył również zmian do operatu urządzenia lasu, mimo że ten dokument był w tamtym czasie wystawiony do wglądu publicznego. Jeszcze przed zawarciem aktu notarialnego przybył do starostwa przedstawiciel firmy „Uskom” z pytaniem, jakie formalności musi załatwić i jakie wnioski ma przedstawić komu, żeby wydana została zgoda na wycinkę. Ja takiej zgody nie wydam, bo zmiana sposobu użytkowania gruntu nie jest załatwiona - powiedział Zbigniew Jaszczuk.
W starostwie usłyszeliśmy, że tak usytuowana nieruchomość razem z drzewostanem może być warta nawet 2 miliony złotych.
Leszek Jakubowski ma całkiem odmienne spojrzenie na tę sprawę. - Przede wszystkim między bajki można włożyć jakieś horrendalne wyceny, które usłyszał pan w starostwie na ten lasek. Bo trzeba nazwać to laskiem. Jest to młodnik, a drzewa nie mają większej wartości, poza opałową. To zostało posadzone po zrekultywowaniu przed dwudziestoma laty dzikiego wysypiska śmieci, więc teren też jest raczej nieciekawy, jeśli chodzi o glebę. Przede wszystkim, my mamy wycenę tego lasku i profesjonalny rzeczoznawca wycenił nieruchomość przed sprzedażą na kwotę 96.000 zł. Mimo to ogłaszając przetarg ustny nieograniczony wystawiliśmy nieruchomość za cenę wyjściową ponad 5 razy większą, bo 500.000 zł. W przetargu wziął udział tylko „Uskom” i wykonał jedno, przewidziane w tej procedurze przetargowej, postąpienie o 5.000 zł więcej. I wygrał. Uważam to za duży sukces gminy, że udało się sprzedać ten lasek za tak wysoką kwotę. A jeśli w starostwie chcą dawać nawet 2 miliony za kilka hektarów młodnika, to proszę, niech do nas przychodzą. Za taką kwotę gmina może im sprzedać jeszcze inne laski. My mamy 150 hektarów w całej gminie takich lasków, a wyceny rzeczoznawcy dla hektara oscylują co najwyżej do czterdziestu kilku tysięcy złotych za hektar. Dla porównania mamy też zgodę Rady na sprzedaż 2 hektarów lasku w Kierzkowie, gdzie wycena rzeczoznawcy była bliska 90.000 zł, a my wystawiliśmy to dwukrotnie w przetargu w cenie wyjściowej 120.000 zł. I nikt się nie zgłosił. A co do ewentualnego skorzystania przez ANR z prawa pierwokupu sprzedanej „Uskomowi” nieruchomości na pograniczu Januszkowa i Wawrzynek, to niech się starosta nie martwi. Nawet jeśli Agencja skorzysta, to będzie musiała zapłacić nam te 505.000 zł, więc będziemy mieli z czego oddać „Uskomowi” - powiedział burmistrz. Dodał również, że jego zdaniem to obowiązkiem starostwa było wpisanie nieruchomości z laskiem do ewidencji gruntów jako las, zwłaszcza że w operacie urządzenia lasów działki te były oznaczone jako las.
- Ale to jest las. Jakkolwiek starostwo nie wpisało nieruchomości jako las w ewidencji gruntów, to nieruchomość lasem jest. Te dwie działki, które zostały sprzedane, były w tzw. granicy polno-leśnej, gdzie zgodę na jakąkolwiek wycinkę i tak wydaje Nadleśnictwo. Nawet, jeśli teren nie należy do Lasów Państwowych - stwierdziła Urszula Nawrocka, naczelnik wydziału mienia, rolnictwa i środowiska w żnińskim ratuszu.
- Skoro urzędnicy gminy mają świadomość i potwierdzają, że tam faktycznie jest prawie 20-letni las, to dlaczego burmistrz przy zawieraniu aktu notarialnego złożył oświadczenie niezgodne ze stanem faktycznym? Jest to oświadczenie nieprawdy przez funkcjonariusza publicznego. I radzę również, żeby burmistrz zapoznał się z przepisami dotyczącymi wprowadzania zmian w ewidencji gruntów i budynków. Wtedy będzie wiedział, kto jest władny do składania wniosku o zmianę sposobu użytkowania gruntu. Starostwa z urzędu prowadzą takie postępowania tylko w przypadkach, kiedy wykonywana jest kompleksowa modernizacja ewidencji gruntów i budynków. Wykonanie operatu urządzenia lasów to nie jest to samo, jak chciałby to widzieć burmistrz. W pozostałych przypadkach zmiany są dokonywane na wniosek właściciela wieczystego, użytkownika bądź dzierżawcy za zgodą właściciela - zakończył Zbigniew Jaszczuk.
Plany Uskom Żnin co do lasku w Januszkowie nie są jeszcze skonkretyzowane. Prezes spółki Zbigniew Pałka powiedział, że na pewno firma nie planuje budowania tam następnego składowiska. Za to wykonała rozpoznanie pod kątem możliwości wybudowania tam elektrowni solarnych i okazało się, że teren nadaje się na taką inwestycję. Decyzja o tym, czy na pewno ona powstanie, jeszcze w spółce nie zapadła, ale obecnie jest to jedyny pomysł na wykorzystanie właśnie nabytego terenu.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1186 (45/2014)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze