Fantastyczny wieczór, pełen wspomnień, wzruszeń, ale też radości, przeżyli członkowie i przyjaciele LKS Dąb Barcin. Co prawda klub ten obchodził swoje 60-lecie w 2023 r., ale władze stowarzyszenia na czele z prezesem Krzysztofem Nowakiem postanowiły teraz podsumować i zamknąć te obchody spektakularną galą. Ta odbyła się w czwartek 29 lutego w Miejskim Domu Kultury w Barcinie.
Czwartkową galę jubileuszową Dębu Barcin prowadził Przemysław Gołdyn, też zresztą od dawna sympatyk klubu. Przez pewien czas, gdy Dąb grał jeszcze na starym obiekcie w Barcinie Wsi, Przemek odpowiadał za nagłośnienie i spikerkę.
LKS Dąb Barcin powstał w 1963 r., ale korzenie zorganizowanej działalności sportowej w mieście sięgają 1904 r. Wtedy bezpośrednio łączyła się ta działalność także z krzewieniem ideałów patriotycznych. Barcin był pod zaborem pruskim, a Towarzystwo Gimnastyczne Sokół, które powstało tutaj 23 czerwca 1904 r., było bastionem polskości. Dwadzieścia lat później, już w wolnej Polsce wybudowane zostało w czynie społecznym boisko. Na terenie wykupionym od niemieckich właścicieli w 1923 r., za pieniądze zebrane przez mieszkańców Barcina. To tzw. strzelnica, a po wojnie oraz w kolejnych dekadach także boisko, czy stadion leśny. Obiekt znajdował się w lasku w Barcinie Wsi. Przed II wojną światową służył sportowi barcińskiemu, ale również był miejscem uroczystości i festynów patriotycznych. Obiekt stanowił własność państwową. W latach dwudziestych ub.w. istniała już drużyna piłkarska, której tradycje cztery dekady później zaczął kontynuować z powodzeniem do dzisiaj LKS Dąb.

Włodarze Barcina przekazują prezesowi "Dębu" voucher na zakup piłek fot. Karol Gapiński
Po II wojnie światowej dominujące w sportowym krajobrazie Barcina była lekkoatletyka oraz wioślarstwo, w której to dyscyplinie żeńska czwórka z Barcina w 1950 r. wywalczyła mistrzostwo Polski. Coraz popularniejsza stawała się też piłka nożna. O początkach Dębu Barcin można było na gali jubileuszowej dowiedzieć się sporo dzięki prezentacji na podstawie zdjęć i opisów z kroniki klubowej. Pierwszy zarząd Dębu zawiązał się już w 1962 r., a w jego skład weszli: Włodzimierz Kamadulski, Czesław Drozdowski, Łucjan Ruchaj, Eugeniusz Polgert i Zenon Rydlewski. W kolejnym roku Dąb zaczął pisać swoją historię, najpierw wyłącznie drużyny seniorów, która została zgłoszona do ówczesnej C klasy rozgrywek. Po trzech latach nastąpił pierwszy awans w historii Dębu Barcin do wyższej klasy rozgrywkowej. W 1968 r. ta sama drużyna pod wodzą Zenona Rydlewskiego, wówczas już grająca w klasie A, brała też udział w Igrzyskach Sportowców Wiejskich Meksyk 1968, które odbyły się w Brodnicy. Dąb Barcin zwyciężył w eliminacjach i grał w finale. Barcinianie przegrali z gospodarzami i zdobyli srebrne medale. Ciekawostką jest, że idea igrzysk sportowców wiejskich organizowanych dla środowisk LZS w dawnym województwie bydgoskim, która została zaproponowana przez dziennikarzy Dziennika Wieczornego, rozpoczęła się w 1960 r. od igrzysk w Rzymie, koło Rogowa.
Prawdziwym rarytasem dla publiczności podczas gali jubileuszowej okazał się być film stworzony przez Kacpra Puzio, który opowiadał o historii klubu. Prym w tej opowieści wiedli najstarsi zawodnicy i jednocześnie członkowie LKS Dąb Barcin. szczególnie ciekawe były anegdoty, które opowiedział Eugeniusz Kozłowski, legendarny bramkarz pierwszej drużyny Dębu. Między innymi o rywalizacji z Notecią Łabiszyn z politycznym tłem (zakład o zwycięstwo, który zawarli sekretarze PZPR z dwóch sąsiadujących miast o to, która drużyna zwycięży), czy o ciężkich, pełnych emocji derbowych meczach z Zagłębiem Piechcin (m.in. zawodnicy Dębu nie mogli pewnego razu opuścić obiektu w Piechcinie, ponieważ tamtejsi kibice podnieśli do góry koła żuka, który miał piłkarzy odwieźć do Barcina).

Na gali jubileuszowej pojawiło się wielu zawodników z dawnych lat, w tym klubowe legendy, współzałożyciele klubu i członkowie pierwszej drużyny w jego historii. Na zdjęciu w pierwszym rzędzie od lewej: Zbigniew Jasiński, Eugeniusz Kozłowski, Henryk Wesołek i Bogusław Kowalski. fot. Karol Gapiński
Była też opowieść o wielkich sukcesach chłopców z Barcina, wspartych kolegami z Piechcina, którzy w 1978 roku brali udział w Letnich Igrzyskach Młodzieży Szkolnej. Grali pod szyldem Zbiorcza Szkoła Gminna w Barcinie. Dotarli do finału rozgrywek w Płocku i 4 czerwca zwyciężyli te rozgrywki, zdobywając de facto tytuł najlepszej drużyny piłkarskiej chłopców szkół podstawowych w Polsce. Zdobyli przy tym Puchar Przeglądu Sportowego oraz Puchar Telewizji Polskiej. Następnie ta drużyny dotarła też przez krajowy finał rozgrywek o Puchar Świata Młodych do finału międzynarodowego organizowanego przez redakcję tej bardzo popularnej wówczas gazety. Barcinianie pokonali w finale dwukrotnie i to bardzo wysoko drużynę z Rotenburga w Niemczech.
Kibic jest dumny z historii klubu, ale karmi się jego życiem bieżącym. A jeśli chodzi o to, to sytuacja wygląda nieźle, a perspektywy są jeszcze lepsze. Obecnie w klubie istnieje aż 10 drużyn młodzieżowych, w których łącznie gra ponad 180 dziewczynek i chłopców oraz drużyna seniorów, którą stanowi kolejne ponad 20 piłkarzy. Tylu futbolistów, ilu Dąb zrzesza obecnie, nie było do tej pory nigdy w historii klubu. Akademia piłkarska jest nadzieją Dębu, ale również możliwością indywidualnego rozwoju sportowego. Kto wie, czy w przyszłości zawodnicy ci nie przebiją się w futbolu krajowym, czy nawet międzynarodowych. Mogą z nich wyrosnąć reprezentanci Polski. Tego zresztą życzył klubowi goszczący na jubileuszu Dębu prezes Kujawsko-Pomorskiego Związku Piłki Nożnej Eugeniusz Nowak. Wręczył on prezesowi Krzysztofowi Nowakowi grawerton okolicznościowy dla Dębu oraz piłki. Zresztą voucher na zakup piłek otrzymał też klub od władz miasta. Wręczyli go Michał Pęziak i Hubert Łukomski, czyli burmistrz i jego zastępca oraz Janusz Wojtkowiak, przewodniczący Rady Miejskiej w Barcinie. Oprócz prezentu były też życzenia. Burmistrz był pod wrażeniem sentymentalnej podróży, którą zafundowali publiczności opowieściami na filmie dawni piłkarze, trenerzy i działacze. Dodajmy, że gośćmi specjalnymi byli na tej gali właśnie przedstawiciele pierwszej drużyny z 1963 r. i sezonów kolejnych: wspomniany już bramkarz Eugeniusz Kozłowski, a także prawoskrzydłowy Zbigniew Jasiński, prawy obrońca Henryk Wesołek i lewy defensor Bogusław Kowalski. Natomiast teraźniejszość i przyszłość Dębu, czyli zespoły młodzieżowe, zaprezentowała się na scenie MDK w pięknych strojach meczowych, w różnych kompletach. Starsi zawodnicy patrzyli na to z podziwem, przypominając sobie, jak to było w czasach ich gry z koszulkami, spodenkami, nie mówiąc już o obuwiu piłkarskim. No i o boisku. Kiedyś grało się na zwykłej łące. Teraz jest inaczej. W 1976 r. Dąb doczekał się budynku klubowego w Barcinie Wsi. W latach dziewięćdziesiątych oraz na początku XXI w. trwała modernizacja infrastruktury. Na filmie wspomnieniowym zresztą usłyszeliśmy, że i w tamtych czasach klub i jego kibice mocno się w to angażowali. Chodziło m.in. o pierwszą, profesjonalnie obsianą trawę na płycie głównego boiska.

Prezes Krzysztof Nowak posiada konkretną, spójną wizję rozwoju "Dębu" Barcin fot. Karol Gapiński
Od kilkunastu lat Dąb Barcin gra już nie na Stadionie Leśnym w Barcinie Wsi, a na nowoczesnym, pięknym stadionie z oświetleniem i przestronnym, funkcjonalnym zapleczem w sercu osiedla bloków w mieście. Prezes K-PZN Eugeniusz Nowak, jak opowiadał na gali, lubił kameralny obiekt w lesie przy szosie łabiszyńskiej tak samo, jak i lubi nowy stadion, na którym gra Dąb. Przyznał, że od jakiegoś czasu trwają próby sprawienia, by PZPN zorganizował w Barcinie mecz międzynarodowy w kategorii młodzieżowej. To powinno się udać, choć łatwo nie jest, a to z tej przyczyny, że trenerzy młodzieżowych reprezentacji preferują grę na naturalnej murawie, nie sztucznej. Ta w Barcinie, choć bardzo dobra, jest sztuczna.
O tym, że klub musi być - a w przypadku Dębu z pewnością jest - wspólnotą, mówił prezes Krzysztof Nowak. Wyliczał składowe tej wspólnoty, będące jednocześnie gwarancją rozwoju i sukcesów. Klub to nie tylko piłkarze i trenerzy, ale również działacze, sponsorzy i kibice oraz infrastruktura. Na każdym z tych pól Dąb Barcin ma się kim i czym chwalić.Co ważne, jeśli chodzi o ludzi, Dębiarzem staje się barcinianin w wieku lat kilku i jest nim większości przypadków całe życie. Nawet jeśli już nie gra, czy nie chodzi jako kibic na każdy mecz.

Zofia Nowak zaśpiewała "Sen o Barcinie" fot. Karol Gapiński
Prezes K-PZPN Eugeniusz Nowak i wiceprezes Michał Dołożenko przywieźli też do Barcina kilka odznaczeń dla zasłużonych członków Dębu. Srebrną Honorową Odznakę otrzymał Marcin Kaśków, natomiast odznaki złote otrzymali Arkadiusz Ciesielski, Andrzej Wojtynek i Damian Kaśków.
Jak wiadomo, porządna gala sportowa nie może się odbyć bez akcentów muzycznych. O te zadbała utalentowana wokalnie Zofia Nowak. Zaśpiewała już na samo otwarcie wieczoru piosenkę Futbol z repertuaru Maryli Rodowicz, którym to przebojem słynna polska wokalistka wdarła się do kanonu piłkarskich hitów muzycznych w 1974 r. na otwarciu mistrzostw świata w Niemczech. Drugą piosenką, jaką zaprezentowała Zosia Nowak był parafrazujący słynny Sen o Warszawie z repertuaru Czesława Niemena, Sen o Barcinie. Oczywiście nie tylko stolica została zamieniona w tym tekście na Barcin, ale również nadwiślański świt na nadnotecki. Występ Zosi Nowak został przez publiczność przyjęty dużą ilością braw.

Pamiątkowe zdjęcie jubileuszowe działaczy, sponsorów i klubowych legend "Dębu" Barcin z władzami gminy i prezesami K-PZN w Bydgoszczy fot. Karol Gapiński
Warto też zaznaczyć, że LKS Dąb Barcin planuje udostępnić zarówno prezentację na podstawie kroniki klubowej, jak i film Kacpra Puzio w swoich mediach społecznościowych. Dzięki temu wszyscy sympatycy klubu będą mieli możliwość wysłuchania świetnych opowieści byłych piłkarzy i równie ciekawych informacji faktograficznych.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze