Reklama

Motorowodne GP Żnin Erko Aabrams wygrywa F 500 a groźne kraksy przerywają rywalizację

MAJ29

godz: 19:00

Niedzielna aura pozwoliła nadrobić zaległości, chociaż nie udało się rozegrać dwóch ostatnich w programie biegów. Drugie miejsce w wyścigach Formuły 500 wywalczył Marcin Zieliński (H2O Szczecin), trzeci w F-125 był Henryk Synoracki (Poznański Klub Morski). Nie obyło się bez wypadków, na szczęście bez poważniejszych kontuzji zawodników.

Ostatniego dnia zdecydowano się rozegrać wszystkie biegi zaliczane do Hydro GP oraz te w ramach pierwszej eliminacji motorowodnych mistrzostw Polski. Wiatr był zdecydowanie słabszy niż w sobotę, więc krok po kroku sędziom i organizatorom udawało się realizować plan. Spokojnie było podczas prób czasowych i dwóch pierwszych wyścigów. W pierwszym biegu F-500 na jednej z boi zwrotnych doszło do kolizji pomiędzy Giuseppe Rossim (Włochy) a Marianem Jungiem (Słowacja). W pierwszej wersji sędziowie ukarali dyskwalifikacją Słowaka, jako winnego przerwania biegu, bowiem to on uderzył w łódź Włocha. Zapis filmowy z drona pokazał jednakże wyraźnie, iż Rossi tuż po minięciu znaku kursowego wjechał na tor Junga i ten nie miał już możliwości, by go ominąć. Jak się wkrótce okazało, obaj motorowodniacy zostali wyeliminowani z dalszej rywalizacji. Ze zdarzenia wyszli bez szwanku, ale nie można tego było powiedzieć o ich sprzęcie. Słowak stracił prawą część łodzi, natomiast włoski mistrz miał uszkodzony kokpit bezpieczeństwa, co wpłynęło na decyzję sędziów o niedopuszczeniu go do kolejnych biegów.

Do groźnej sytuacji doszło także w pierwszym biegu Formuły 250. Tuż po starcie, po minięciu drugiej boi Nikola Todorov (Bułgaria) walczący z prowadzącym w tym momencie Massimiliano Cremoną (Włochy) chcąc zaatakować rywala postanowił wyjść na zewnętrzną. Zrobił to tak niefortunnie. że wpłynął wprost na kilwater Cremony, jego łódź wykonała "beczkę" na prawą burtę wyrzucając pilota do wody. W tym przypadku uszkodzeniu uległ nie tylko sprzęt Bułgara, ale on sam skarżył się na bóle w nogach. Został szybko przetransportowany na brzeg, gdzie zajęli się nim medycy i po kilkunastu minutach został odwieziony do szpitala. Cały czas pozostawał przytomny i jak przekazano na koniec, jego życiu i zdrowiu nie zagrażało żadne niebezpieczeństwo. Skończyło się na potłuczeniach i jeszcze w trakcie trwania mistrzostw Nikola wrócił na żniński akwen.

Reklama

Formuła 500

Wyścigi Formuły 500 z udziałem trzykrotnego mistrza świata Marcina Zielińskiego kolejny raz rozgrzewały kibiców w Żninie. 36-letni szczecinianin nie miał sobie równych podczas próby czasowej, ale lepszym startem we wszystkich trzech biegach popisywał się żądny rewanżu Erko Aabrams (Estonia). W pierwszej gonitwie Polak prześcignął rywala na ostatniej prostej, tuż przed linią mety i by rozstrzygnąć, który z zawodników był szybszy, komisja sędziowska musiała wesprzeć się foto finiszem. Zieliński wygrał z Estończykiem o 0,09 sekundy! Drugi bieg miał bardzo podobny przebieg, ale tylko przez trzy okrążenia. Na początku czwartego naszemu reprezentantowi przydarzyła się awaria i nie mógł kontynuować jazdy tym samym tracąc praktycznie szansę na zwycięstwo w zawodach. Marcin Zieliński nie poddał się, w trzecim wyścigu znów zaciekle walczył z Aabramsem i znów okazał się lepszy. Wyprzedził lidera mistrzostw w najlepszym z możliwych miejsc - na boi zwrotnej przy pomoście, na oczach setek kibiców, którzy natychmiast zgotowali swojemu idolowi głośną owację. Niestety, pomimo tej wygranej nasz mistrz zadowolić się musiał drugim miejscem, bo Estończyk spokojnie dojechał na drugiej pozycji i to mu wystarczyło do zajęcia najwyższego miejsca na podium.

Reklama

Na trzecim miejscu w klasyfikacji końcowej znalazł się kolejny znakomity motorowodniak, jeden z najbardziej doświadczonych i utytułowanych pilotów Attila Havas (Węgry). Po gorszym starcie w ostatniej gonitwie okazał się o 14 punktów lepszy od czwartego Paula Harta (Wielka Brytania).

Wyniki końcowe:
1. Erko Aabrams (Estonia) - 1000
2. Marcin Zieliński (H2O Szczecin) - 800
3. Attila Havas (Węgry) - 577
4. Paul Hart (Wielka Brytania) - 563
5. David Loukotka (Czechy) - 469
6. Ferenc Csako (Serbia) - 254
7. Marcel Copak (Czechy) - 166
8. Nikolaj Surkov (Bułgaria) - 142
9. Milen Marinov (Bułgaria) - 95
10. Tomas Hrbacek (Czechy) - 95

Reklama

Formula 250

Wyścigi w "ćwiartkach" zdominowali Włosi. Niestety, odbyły się tylko dwa z trzech zaplanowanych biegów. Podobnie stało się w przypadku eliminacji MMP w klasie OSY-400, a były to dwa ostatnie do rozegrania wyścigi podczas zawodów w Żninie. Kiedy motorowodniacy stali już na pomoście startowym gotowi do walki o ostatnie punkty, okazało się, że teren mistrzostw opuścił jeden z ambulansów. Zgodnie z przepisami podczas takiej rywalizacji wymagane są dwa. Ponieważ medycy z Bydgoszczy nie zgłosili nikomu, że wracają do swej placówki, bo umowę mieli podpisaną do godziny 17:00 (zawody z uwagi na wypadki miały około godziny opóźnienia), organizatorzy nie byli w stanie w żaden sposób zareagować ani zorganizować zastępstwa. Sędzia bezpieczeństwa postanowił zatem zasygnalizować strzałem czerwonej flary zamknięcie akwenu i odwołanie dalszej rywalizacji.

Reklama

Po dwóch wygranych biegach żnińską eliminację w tej klasie wygrał Massimiliano Cremona przed swoim bratem Alessandro, który dwukrotnie był drugi, a od tego roku reprezentuje Stany Zjednoczone. Gdyby odbył się trzeci bieg, kibice obserwowaliby ciekawą walkę o trzecie miejsce. Ostatecznie zajął je Thomas Mantripp (Wielka Brytania). Polacy w F-250 nie startowali.

Wyniki końcowe:
1. Massimiliano Cremona (Włochy) - 800
2. Alessandro Cremona (USA) - 600
3. Thomas Mantripp (Wielka Brytania) - 394
4. Wayne Turner (Wielka Brytania) - 296
5. Joonas Lember (Estonia) - 225
6. Emil Emilov (Bułgaria) - 95

Reklama

Formuła 125

Uwaga pałuckich kibiców skupiona była na dwóch miejscowych motorowodniakach - Aleksandrze Dolacińskim (KS 51 Toruń oddział Żnin) oraz Michale Kausa (Baszta Żnin). Pomimo ambitnej postawy, dziesiątek jeśli nie setek godzin przepracowanych w garażu i na treningach, nie udało im się odegrać czołowych ról w eliminacji mistrzostw świata. Aleksander ukończył wszystkie wyścigi. Michał zaliczył dwa, bo chociaż w drugim po problemach na starcie udało mu się dołączyć do stawki, przepłynął tylko 4 okrążenia - za mało, by zdobyć w nim jakiekolwiek punkty. Z Polaków po raz kolejny najlepiej zaprezentował się najbardziej doświadczony, niespełna 78-letni Henryk Synoracki. Na Jeziorze Czaplem znów stanął na podium, tym razem na jego najniższym stopniu.

Reklama

Poza zasięgiem wszystkich był natomiast Gabreie Rossi (Włochy). Syn utytułowanego Giuseppe startuje dopiero drugi sezon i już dość pewnie zmierza po tytuł mistrza świata. Wygrał w Żninie wszystkie biegi, a jego najmniejsza przewaga nad rywalami wyniosła na mecie niecałe 11 sekund. Drugie miejsce wywalczył następny Włoch Andrea Ongari. O tym, że wyprzedzi w końcowej klasyfikacji Synorackiego zadecydował trzeci wyścig. Jego przewaga na koniec zawodów wyniosła zaledwie 19 punktów.

Z rywalizacją w MŚ na dłuższy czas pożegnał się Viktor Lyubenov (Bułgaria). I w jego przypadku nie z powodu kolizji ani wywrotki. Za zbyt niebezpieczną jazdę w pierwszym wyścigu ukarany został przez sędziów żółtą kartką. Powodem było zderzenie i przejechanie po łodzi Nicolo Darai, czym pozbawił Włocha szans na walkę o podium. Była to już trzecia żółta kartka Bułgara, co zgodnie z przepisami UIM oznacza automatycznie kartkę czerwoną, a ta z kolei skutkuje wykluczeniem z kilku najbliższych zawodów organizowanych pod auspicjami światowej federacji.

Reklama

Wyniki końcowe:
1. Gabriele Rossi (Włochy) - 1200
2. Andrea Ongari (Włochy) - 769
3. Henryk Synoracki (Poznański Klub Morski) - 750
4. Panayot Stoyanov (Bułgaria) - 296
5. Nicolo Darai (Włochy) - 275
6. Tobias Wahlsten (Szwecja) - 261
7. Davide Scarpa (Włochy) - 254
8. Luca Finotti (Włochy) - 225
9. Ladislav Herbansky (Słowacja) - 219
10. Martin Chlup (Czechy) - 111
11. Aleksander Dolaciński (KS 51 Toruń) - 110
12. Michał Kausa (Baszta Żnin) - 52

OSY-400

Aż czterech reprezentantów Żnina przystąpiło do walki o punkty w pierwszej eliminacji motorowodnych mistrzostw Polski w klasie OSY-400. Główne role odgrywali jednak inni. Dwa wyścigi wygrał mistrz świata i Europy Cezary Strumnik, dwukrotnie drugi przypływał Jeremi Jóźwiak (Przygoda Chodzież), a trzykrotnie trzeci na linii mety meldował się Michał Poźniak (KSMiM Trzcianka). Żninianie zajęli kolejne miejsca, mając dość dużą stratę do czołówki. Pomimo dobrych wyników na próbie czasowej, tegorocznego występu na własnym akwenie raczej nie zaliczą do najlepszych. Pozostaje mieć nadzieję, że zebrane wnioski z tych zawodów zaowocują już za miesiąc podczas mistrzostw świata, które znów rozegrane zostaną w Chodzieży.

Reklama

Wyniki końcowe:
1. Cezary Strumnik (Przygoda Chodzież) - 800
2. Jeremi Jóźwiak (Przygoda Chodzież) - 600
3. Michał Poźniak (KSMiM Trzcianka) - 450
4. Jakub Rochowiak (Pałuki Żnin) - 296
5. Bartosz Rochowiak (WKS Zegrze) - 296
6. Arkadiusz Grzechowiak (KS 51 Toruń) - 190
7. Tomasz Adamski (Pałuki Żnin) - 0

Tekst i fot. Michał Krzyżaniak

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 01/06/2026 09:33
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości