Wczoraj, na hali sportowej w Paterku, zawodniczki klubu MLUKS Orlik Kcynia, grające pierwszy sezon w II lidze piłki ręcznej kobiet, zakończyły zmagania. W ostatnim spotkaniu pokonały po zaciętej walce MKS Silesia Świebodzice 32:26. W spotkaniu kontuzji doznała kapitan drużyny z Kcyni Natalia Grzegorek, u której stwierdzono złamanie kości śródstopia.
- Nasze szczypiornistki rozegrały ostatni mecz w tym sezonie, w pierwszym, inauguracyjnym roku grania w drugiej lidze kobiet. Od początku spotkania nasz zespół wyszedł na prowadzenie, dziewczyny mocno walczyły czego efektem było prowadzenie przez całą pierwszą połowę. W drugiej po chwilowym przestoju i stracie prowadzenia, bardzo dobrze zareagowaliśmy, złapaliśmy rytm gry i odskoczyliśmy rywalkom. W 56 minucie prowadziliśmy 32:23 i wiedzieliśmy już, że pierwsze, historyczne zwycięstwo w drugiej lidze stanie się faktem – cieszy się trener drużyny Bartek Łyszczarz – ostatecznie wygraliśmy 32:26. Czekaliśmy no to zwycięstwo długo, ale było warto!
Skład drużyny z Kcyni: Lena Czarnecka (br), Olga Kołodziejczyk (br), Dominika Grzegorek (6), Maja Michalska (4), Anna Urbańska (4), Klaudia Rygielska (4), Kinga Chełminiak (4), Sara Szymańska (2), Zuzanna Leszczyńska (2), Wiktoria Sawicka (2), Natalia Grzegorek (1), Emilia Łyszczarz (1), Kinga Białachowska (1), Julia Rybak (1).
Przypomnijmy, w II Lidze Piłki Ręcznej Kobiet zespół mierzył się z ekipami: SPR Kępno, MKS Silesia Świebodzice, GMTS Sparta Gubin, SMS AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego, APR Gladiator Oborniki.
Zgłoszenie dziewcząt do rozgrywek na szczeblu drugiej ligi było jednym z największych marzeń klubu sportowego MLUKS Orlik Kcynia. Udało się dzięki pozyskaniu środków finansowych Fundacji PZU.
- Piłka ręczna dziewcząt wypełniła lukę w ofercie sportowej skierowaną do dziewczynek w naszej gminie. Rozwijamy ją z powodzeniem od 2016 roku. Nasze najstarsze podopieczne straciłyby możliwość dalszego grania w rozgrywkach ligowych z uwagi na wiek. Dlatego planowaliśmy przystąpić do rozgrywek w drugiej lidze kobiet i to się udało - podkreślał trener i autor projektu złożonego do Fundacji, Bartek Łyszczarz.
Gra w II lidze kobiet była ogromnym wyróżnieniem dla kcyńskiego klubu, dla samych zawodniczek natomiast szansą na kontynuację ich przygody z piłką ręczną. Dziewczyny wraz z trenerem pokonały setki kilometrów by walczyć na parkietach klubów bardzo oddalonych od Kcyni.
- Wierzymy, iż sukces starszych koleżanek związany z graniem w drugiej lidze, przełoży się na jeszcze większe zainteresowanie naszą sekcją w lokalnym środowisku. Sąsiednie gminy Szubin, Nakło, Sadki czy Mrocza nie oferują możliwości grania w piłkę ręczną dziewczynkom w wieku szkolnym. Zdajemy sobie sprawę, że możemy stać się silnym ośrodkiem dla dzieci w tej części województwa i powiatu nakielskiego, i już się tak dzieje! W naszej sekcji grały już zawodniczki z gminy Gołańcz, Bydgoszczy czy odległego o 150 km od Kcyni Włocławka – podsumowuje trener Orlika.
Bez wątpienia o młodym, drugoligowym zespole Orlika, jak i o młodszych zawodniczkach klubu, będzie jeszcze głośno.
Ewa Hałas
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze