Irena Czapiewska prezentuje medal przyznany przez arcybiskupa Józefa Kowalczyka
fot. Sylwia Wysocka
Janowiec, parafia św. Mikołaja, Irena Czapiewska, katecheza narzeczonych
Irena Czapiewska zasłużona dla archidiecezji
Od 1973 do 2013 r. prowadziła poradnictwo rodzinne, w 2000 r. ukończyła katechetykę w Gnieźnie. Dziś zapewnia, że katecheza narzeczonych była obopólną nauką i doświadczeniem.
Mieszkanka Janowca Irena Czapiewska otrzymała wyjątkowe wyróżnienie - dyplom i medal osoby Zasłużonej dla Archidiecezji Gnieźnieńskiej. Jest to uhonorowanie długoletniego zaangażowania i prowadzenia poradnictwa rodzinnego. Odznaczenie to przyznał jej metropolita gnieźnieński i prymas Polski Józef Kowalczyk, a wręczył je podczas mszy św. ks. proboszcz parafii św. Mikołaja w Janowcu Andrzej Szczepaniak, który wnioskował o wyróżnienie.
Zaświadczenie ukończenia szkoleń przygotowawczych do prowadzenia katechizacji małżeństw i narzeczonych otrzymała w Gnieźnie w 1973 roku. Do tej misji namówił ją ówczesny proboszcz janowieckiej parafii ks. Michał Cieżak.
Poradnictwo rodzinne prowadziła do maja ubiegłego roku. - Jak dziś liczę to odbyłam przez te lata około 1.200 spotkań z narzeczonymi. Według harmonogramu odbywały się one we wtorki, ale ulegałam też prośbom młodych ludzi, spotykałam się w innych dniach z uwagi na ich pracę, studia., pamiętam nawet sytuację katechizacji w Wielką Sobotę, bo tylko ten termin odpowiadał przyszłym małżonkom - mówi pani Irena. Nauki pobierali u niej młodzi ludzie pracujący w Anglii, Niemczech, miała też młodą dziewczynę z Syberii oraz pary z parafii janowieckiej, ale i ościennych miejscowości: Żernik, Świątkowa, Łopienna, Ośna, Gołaszewa.
- Zdarzało się tak, że młodzi mężczyźni manifestowali nauki Kościoła w sprawie rodziny, jednak w miarę kolejnych zagadnień, w miarę rozwijania się rozmowy angażowali się w tematykę, w rozważania, uczestniczyli w katechizacji narzeczonych i efekt był zadowalający, za co mi później dziękowali. Raz nawet para zaprosiła mnie na kolację w dowód wdzięczności - wspomina z uśmiechem adresatka wyróżnienia.
Irena Czapiewska zapewnia, że nauki działały w obie strony, bo młodzi ludzie też jej dużo dawali. Poznawała ich poglądy, zapatrywania na wiele spraw, problemy, obawy, przez co odmładzali ją. - Później pokazywali mi w wózkach swoje dzieci, to była wielka satysfakcja, patrzeć na zadowolone, uśmiechnięte, dobre rodziny, żyjące z Bogiem i Kościołem. Swoją posługę odbieram jako pewien przejaw opatrzności, swoich decyzji odnośnie życia i rodziny nie żałuję. Pozostałam w Janowcu, nie pociągnęła mnie za sobą kariera mojego męża, bo tu wciąż byłam potrzebna. Wychowałam dwoje dzieci, troje wnuków, teraz mam troje prawnuków, jestem wciąż potrzebna - mówi Irena Czapiewska.
Działa też prężnie w Kręgu Biblijnym, Stowarzyszeniu Powołań Kapłańskich, Różach Różańcowych.
Młodym parom małżeńskim radzi, by byli blisko Boga i dochowali przysięgi małżeńskiej, co często nie jest łatwe, ale najważniejsi powinni być małżonkowie i rodzina żyjąca zgodnie z Bogiem w Kościele. - Statystyki wykazują że narzeczeństwo w czystości powoduje rozpad małżeństw w 0,03%, natomiast u par, które czystości w narzeczeństwie nie dochowują 30% i wciąż ten wskaźnik rośnie, dlatego polecam Ruch czystych serc - proponuje wyróżniona przez arcybiskupa. Zapewnia, że młodzi ludzie, mimo wielu łatek, jakie im się przyszywa, marzą o szczęśliwej rodzinie, dobrym wychowaniu dzieci, stworzeniu prawdziwego, rodzinnego domu.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1159 (18/2014)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze