Reklama

Jak postępować z cielakami

Na kondycję cieląt mają wpływ m.in. zabiegi wykonane przy zwierzęciu przez hodowcę kilka godzin po urodzeniu. Zdrowe i wypielęgnowane cielaki można potem z dumą prezentować na wystawach. fot. Magdalena Kruszka Na kondycję cieląt mają wpływ m.in. zabiegi wykonane przy zwierzęciu przez hodowcę kilka godzin po urodzeniu. Zdrowe i wypielęgnowane cielaki można potem z dumą prezentować na wystawach. fot. Magdalena Kruszka

Minikowo, Ośrodek Doradztwa Rolniczego, szkolenie, hodowcy, bydło
     Jak postępować z cielakami
     Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie zorganizował szkolenie dla hodowców bydła mlecznego. Rolnicy mogli usłyszeć kilka praktycznych rad dotyczących hodowli. Doradca Stanisław Pater mówił o prawidłowym odchowie cieląt.

     Podczas prelekcji Stanisław Pater położył nacisk na pielęgnację, początek żywienia i mikroklimat podczas pierwszych chwil po urodzeniu cielaka.
     - Odchów cieląt istotnie decyduje o przyszłym zdrowiu i możliwościach produkcyjnych dorosłego bydła - mówił Stanisław Pater. - Ważne jest, w jakich warunkach rodzi się cielę. Poród jest ciężki zarówno dla krowy, cielęcia, jak również hodowcy. Dobrze jest, jeśli w oborze znajduje się kojec porodowy, gdzie krowa nie jest przywiązana łańcuchem.
     W kojcu należy zabezpieczyć dostateczną ilość dobrej jakości słomy. Wielkość kojca, to przeciętnie 13-18 m2. Kojec powinien być wyposażony w mocne oświetlenie i dość często w takim kojcu umieszcza się teraz także kamerę. Niezależnie od temperatury panującej w tym kojcu, należy wykluczyć przeciągi. Zaraz po wycieleniu cielęciu oczyszcza się nozdrza. Drugim zabiegiem jest dezynfekcja pępowiny m.in. 7% roztworem jodyny. Następnie cielę pozostawia się do wylizania krowie.  - Czas na wylizanie nie powinien być zbyt długi - przestrzegał doradca KPODR Minikowo. - Im dłużej ciele przebywa z krową, tym większy powstaje stres zarówno u krowy, jak też u cieląt. Z uwagi na stres, jak również na to, że krowa rozsiewa zarówno dobre, jak też i złe mikroorganizmy, cielę należy odstawić maksymalnie do 2-3 godzin po wycieleniu. Dłuższe przebywanie cielaka powoduje, na co wskazują badania, większą śmiertelność do szóstego miesiąca życia cielęcia.
     Przed opuszczeniem przez cielę kojca porodowego należy je osuszyć. Do osuszenia cielęcia powinno stosować się czysty ręcznik, niemniej do tych celów używa się również czystej słomy. Zimową porą cielę można również dosuszyć za pomocą promiennika podczerwieni. Prelegent dodał, iż podczas ostrych mrozów cielęta przebywające w budkach można zaopatrzyć w specjalne kurtki. Dzięki takim kurtkom można cielę dodatkowo zabezpieczyć przed niską temperaturą i wilgocią, ponieważ kurtki są wodoszczelne. Jednym z zabiegów stosowanych u cieląt jest dekornizacja, czyli zabieg polegający na usuwaniu zawiązków rogów, który - jak radził Stanisław Pater - najlepiej wykonać do miesiąca od urodzenia cielaka.
     Kolejnym ważnym problemem w chowie bydła, poruszonym przez doradcę KPODR, jest podanie siary. To ważny aspekt, ponieważ odporność na choroby, z jaką rodzi się cielę, funkcjonuje na poziomie 50% osobnika dorosłego. - Siara odgrywa kluczową rolę w podniesieniu odporności cielęcia. Jak podaje profesor Tadeusz Stefaniak z UP we Wrocławiu, po właściwym podaniu cielętom siary cielę już w 7 dniu życia może osiągnąć aż 75% odporności dorosłej krowy czy byka - podkreślał Stanisław Pater. Siara zwiększa odporność, ale też posiada więcej, w porównaniu z mlekiem, składników odżywczych: białka, tłuszczu, laktozy i związków mineralnych. W skład siary wchodzą m.in. przeciwciała (źródło odporności biernej), witaminy A, D i E, a także substancje biologicznie czynne, takie jak: hormony, poliaminy, pochodne kwasów nukleinowych i aminokwasów, czynniki wzrostu nabłonka i nerwów, peptydy żołądkowo-jelitowe. Jakość siary zależy m.in. od: żywienia krów w okresie zasuszenia, zdrowia krowy, liczby laktacji, ekspozycji krów na choroby, a także od szczepień krów (m.in. na rotawirusy, coronawirusy i E. coli.)
     - Właściwe podanie siary polega na tym, żeby zrobić to możliwie szybko maksymalnie do dwóch godzin po urodzeniu, ale najlepiej w pierwszej godzinie życia - radził doradca. - Podawana siara powinna być dobrej jakości, co bada się obecnie przy użyciu siaromierza. Jeśli mamy dobrą siarę, która zawiera w litrze co najmniej 50 g IgG (przeciwciał), wówczas cielę powinno otrzymać przy pierwszym odpojeniu 2 litry siary. W pierwszej dobie ciele powinno otrzymać tej siary 10% masy ciała, co stanowi około 4-5 litrów. Według doktora Zbigniewa Lacha dobrą praktyką jest to, aby cielęta jak najszybciej otrzymały 4 litry siary. Dzieje się to w ten sposób, że cielę w trakcie pierwszej godziny życia otrzymuje 2 litry siary, po kolejnych 30 minutach dopaja się je 1 litrem i po kolejnych 30 minutach cielę otrzymuje czwarty litr siary.
     Jak wyjaśnił prelegent, tak szybkie podanie siary jest wymuszone głównie przez trzy przyczyny. Pierwszą jest to, że przeciwciała są wchłaniane w jelitach cieląt tylko przez pierwsze 24 godziny. Jednocześnie istnieje zasada, że wchłanianie przeciwciał spada w kolejnych godzinach życia cieląt. Drugą przyczyną jest to, że enzymy trawiące białko zwiększają swoją aktywność wraz z postępującym czasem od urodzenia. Trzecią sprawą jest to, iż przeciwciała oprócz tego, że dostają się do krwi, pozostają również na powierzchni ściany jelita. Jeśli już tam są, tworzą barierę ochronną przed mikroorganizmami patogennymi znajdującymi się w otoczeniu.  Czasem nowo narodzone cielęta są zbyt słabe, aby ssać strzyk, czy też pić z wiadra lub butelki. Pomocną w karmieniu cieląt jest sonda przełykowa. Przed zastosowaniem należy dokładnie oczyścić sondę. Temperatura siary powinna być zbliżona do temperatury cielęcia. Zwierzę powinno stać podczas karmienia, aby zapobiec cofaniu się siary do płuc. Natomiast słabe cielęta mogą otrzymać siarę podczas leżenia. Zanim hodowca wprowadzi sondę, to powinien sprawdzić jak głęboko ją włożyć. Odległość mierzy się od początku nosa do środka kolana. Potem trzeba zaznaczyć rurkę sondy w miejscu, do którego będzie wprowadzona. Na ogół, u młodych cieląt, wkłada się do ust i przełyku tylko 50 cm. Następnie, jeśli rura jest zimna, należy umieścić ją w ciepłej wodzie, aby była bardziej elastyczna. Potem koniec sondy smaruje się olejem mineralnym, gliceryną lub siarą. Kolejny krok polega na otwarciu pyszczka cielaka. Co prawda większość cieląt sama wciąga końcówkę sondy i zaczyna ją ssać, a jeśli nie, to można wywrzeć nacisk na róg ust lub górne podniebienie i nozdrza zwierzęcia, by sondę wprowadzić.
     - Powoli wciskamy rurkę wzdłuż języka do tyłu jamy ustnej - radzi Stanisław Pater. - Gdy rurka znajduje się na tylnej części języka, cielę rozpocznie żucie i połykanie. Gdy ustawione będzie prawidłowo, na gardle wyczuwamy pierścienie tchawicy, a w przełyku wyczuwamy końcówkę sondy po lewej stronie. Strugi powietrza w odsłoniętym końcu rury wskazują na umieszczenie sondy w tchawicy. Kiedy sonda znajduje się w przełyku, otwieramy kranik. Zbiornik z siarą ustawiamy powyżej cielęcia. Zabieg trwa kilka minut.
     Po zakończeniu podawania siary należy powoli wyciągnąć sondę, a później ją wyczyścić, wydezynfekować i osuszyć sprzęt.
     Niemniej ważne jest odpowiednie podawanie cielakom wody. Bez wody cielęta spożywają o 31% mniej startera, a ich przyrosty są o 38% niższe od tych cieląt, które mają wolny dostęp do wody. Woda powinna być podawana maksymalnie od czwartego dnia życia. Podczas zimnej pogody cielęta powinny otrzymywać ciepłą wodę 2-3 razy na dobę. Stanisław Pater wyjaśnił też, który system utrzymania cieląt jest lepszy - zamknięty budynek czy też budka typu igloo. - Nie ma wielu badań porównujących utrzymanie cieląt w cielętniku i budkach na zewnątrz. Jednakże te badania, które są, wskazują na to, że u cieląt utrzymywanych w budkach typu igloo znacznie rzadziej występują choroby układu oddechowego - powiedział doradca.
     Dlaczego tak się dzieje? Budki umieszczone są na zewnątrz i cielęta mają dostęp do świeżego powietrza, które zawiera znikome ilości patogennych bakterii. W cielętniku, zwłaszcza starego typu z niskim sufitem, bardzo trudno uzyskać dostęp do świeżego powietrza unikając jednocześnie przeciągów. W cielętnikach, podobnie jak w nowoczesnych oborach, powinny być duże otwory okienne lub inne, które są w stanie dostarczyć świeże powietrze bez powodowania przeciągów. Optymalny ruch powietrza w cielętniku to 0,2 m/s. - Niemniej budki nie zawsze są najlepszym rozwiązaniem - przekonywał Stanisław Pater.
     - Latem, jeśli budki znajdują się bezpośrednio pod słońcem, może dojść w nich do przegrzania cieląt. Zimą, podczas mocnych wiatrów, może nastąpić zbyt duże wychłodzenie. Dlatego budki latem powinny znajdować się w cieniu, a zimową porą powinny być zabezpieczone przed wiatrem, np. przy pomocy siatki przeciwwiatrowej. Cielętniki mogą również być idealnym mieszkaniem dla cieląt.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1254 (8/2016)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości