Leszek Michał Falkowski ma 43 lata i mieszka w Bydgoszczy, z którą jest związany od 20 lat. Nowy prezes ZEC ukończył kierunek ekonomika i organizacja produkcji na Wydziale Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Pracował dotychczas w trzech firmach. Najbardziej związany czuje się z Bydgoską Fabryką Mebli, w której przepracował 14 lat. Urodziłem się w Nowym Mieście Lubawskim, które jest mniejsze od Żnina, więc problemy społeczności małych miast są mi znane - powiedział prezes. fot. Remigiusz Konieczka
Żnin, ZEC, prezes, Leszek Falkowski, długi, umorzenie
Jak spłacić 5 milionów długu ZEC?
Leszek Falkowski został nowym prezesem ZEC, aby wyciągnąć żniński Zakład Energetyki Cieplnej z trudnej sytuacji finansowej. Swoje rządy rozpoczął od zabiegów o umorzenie części należności, których nie uregulował ZEC.
Głównym udziałowcem ZEC jest firma Łączność z Bydgoszczy. Posiada ona 70% udziałów i tym samym to do prezesów tej firmy należy głos decydujący w kwestii ZEC w Żninie. Przypomnijmy, że w 2000 roku 90% żnińskiej ciepłowni gmina Żnin sprzedała spółce Fluid Corporation z Krakowa. W zeszłym roku większościowy udział przeszedł w ręce spółki Łączność. Prezesem zarządu ZEC był Zbigniew Wolniak, który sprawował tę funkcję do 30 stycznia tego roku. Zastąpił go Leszek Falkowski z Bydgoszczy.
ZAMIENIĆ LEASING NA KREDYT
Nowy prezes nie ukrywa, że firma jest w złej kondycji finansowej i ma słabą płynność finansową. Większość zobowiązań wiąże się z instalacją kotła fluidalnego. Właśnie licząc na zakup przez żniński ZEC kotła fluidalnego Fluid Corporation kupił ZEC.
Wartość zobowiązań ZEC wobec BRE Leasing, tytułem rozpoczętej w 2001 roku inwestycji, szacuje się na 4.750.000 zł. Nowego prezesa interesuje zamiana leasingu na kredyt inwestycyjny.
- Chciałbym podjąć działania, aby zamienić i spłacić przed terminem zobowiązania wynikające z umowy leasingu i uzyskać kredyt inwestycyjny z odroczoną płatnością rat kapitału - powiedział Leszek Falkowski - Jest szansa, aby w przeciągu pół roku uzyskać karencje w spłacie kredytu.
Prezes dodał, że zamiana leasingu na kredyt jest konieczna, gdyż warunki umowy leasingowej są niekorzystne. Zdaniem prezesa w chwili zawierania umowy ta forma spełniała swoją rolę. Obecnie leasing jest dla ZEC zbyt drogi.
Ponadto umowa zawarta jest w euro, a lepiej dla firmy będzie jeżeli obsługa kredytu odbywać się będzie w polskiej walucie. Zdaniem prezesa jest to o tyle korzystne, że obecnie złoty jest dość mocną walutą, a ponadto ryzyko spowodowane nagłą zmianą kursu (jak w przypadku walut obcych) jest mniejsze.
- Liczę na obniżenie obsługi kredytu dzięki niskiej inflacji - mówi prezes, który dodał, że do najważniejszych zadań w najbliższym okresie należy obniżenie obsługi kredytu przez osiągnięcie lepszych warunków oraz dłuższego okresu karencji jego spłaty (ma być spłacany przez 6-7 lat).
UMORZENIE
Oprócz zobowiązania wynikającego z tytułu umowy leasingu, ZEC zalega ze spłatą innych zobowiązań przeterminowanych, czyli tych, które powinny już być spłacone, głównie wobec dostawców ZEC. Jeszcze w zeszłym tygodniu z tego tytułu ZEC miał do spłacenia ok. 800 tys. złotych. Jak powiedział Leszek Falkowski udało mu się w miniony czwartek na drodze porozumienia z wierzycielami spłacić połowę sumy. Tym samym wysokość zobowiązań przeterminowanych kształtuje się na poziomie 400 tys. zł.
Zdaniem prezesa najważniejszą sprawą jest odzyskanie przez ZEC wiarygodności poprzez terminową spłatę zobowiązań oraz odzyskanie lepszej płynności finansowej.
CZY CIEPŁOWNI GROZI UPADŁOŚĆ?
Wysokość zobowiązań ZEC wobec wierzycieli (głównie wobec BRE Leasing) przekracza 5 mln zł. Dlatego można zadać pytanie czy zakładowi Energetyki Cieplnej grozi upadłość?
Prezes Falkowski uspokaja, że do upadłości jest jeszcze daleko. Zapewnia, że będzie szukał oszczędności przede wszystkim w obniżeniu kosztów produkcji energii cieplnej (poprzez wykorzystanie tańszych surowców) i zmianie organizacji firmy.
CO Z INWESTYCJAMI?
W związku z wysokością zobowiązań, które muszą być uregulowane, w najbliższym czasie ZES nie planuje nowych większych inwestycji.
Leszek Falkowski powiedział, że priorytetem w chwili obecnej jest uruchomienie w trybie ciągłym kotła spalania fluidalnego. Natomiast inwestycja związana z uruchomieniem drugiego kotła fluidalnego musi poczekać. Zdaniem prezesa rozpoczęcie montażu kolejnego kotła rozpocznie się nie wcześniej niż za dwa lub trzy lata, chyba, że zmieni się kondycja finansowa ZEC.
Kolejna inwestycja, która miała być zrealizowana w tym roku to wymiana węzłów w budynkach administrowanych przez Przedsiębiorstwo Gospodarki Mieszkaniowej, które przynoszą największe straty. Przypomnijmy, że węzły bloków przy ul. Tysiąclecia 4, 6, 8, Tysiąclecia 5 i Mickiewicza 60 (od a do f) miały być wymienione jeszcze w tym roku.
- Przed nastaniem nowego sezonu grzewczego, czyli do października spróbujemy zainstalować węzły - powiedział prezes - Zdajemy sobie sprawę, że w pewnych sytuacjach nie mamy wyjścia i pieniądze trzeba wyłożyć. Pewnych spraw nie można przekładać w nieskończoność. Problem ten zresztą nie dotyczy tylko PGM.
GRZEJE KOCIOŁ CZY NIE GRZEJE?
Dla kierownictwa ciepłowni ważną sprawą pozostaje uruchomienie w trybie ciągłym kotła fluidalnego. W grudniu nastąpiło wstępne uruchomienie kotła, który po kilku dniach wygaszono i wykonano niezbędne pomiary. Od tego czasu kocioł był uruchamiany kilkakrotnie i kilkakrotnie wykonywano pomiary. Uruchomienie kotła i tak opóźnione o rok, rozpocznie się na dobre na początku marca bieżącego roku.
W minioną środę radni z burmistrzem Andrzejem Rosiakiem i przewodniczącym rady Miejskiej Dariuszem Kaźmierczakiem spotkali się z nowym prezesem ZEC i zapoznali się z zaawansowaniem prac nad uruchomieniem kotła fluidalnego.
- Według mojej oceny automatyka zainstalowana jest w 90% - powiedział przewodniczący rady Dariusz Kaźmierczak - Prace są na zaawansowanym poziomie, ale brakuje przysłowiowej kropki nad "i".
Dariusz Kaźmierczak zaznaczył, że wśród urządzeń zauważył brak kruszarki do miału oraz brak dolomitu, który umożliwia spalanie w kotle fluidalnym. Dariusz Kaźmierczak podniósł również sprawę spalania w kotle droższego miału.
Właściciele ZEC liczą na oszczędności związane z uruchomieniem kotła fluidalnego. Technologia spalania fluidalnego umożliwia stosowanie tańszych paliw, a między innymi: niższej jakości miału, węgla kamiennego, trocin, zrębków drewna oraz współspalania osadów ściekowych. Próby z tańszymi paliwami były już robione i - zdaniem prezesa - wypadły pozytywnie, dzięki czemu uzyskanie oszczędności jest możliwe.
Czy zatem ciepło dostarczone do mieszkań lokatorów będzie tańsze? Prezes Falkowski nie pozostawił złudzeń i powiedział, że realne oszczędności będą przez odbiorców odczuwalne dopiero za pięć lat, gdyż inwestycja musi się najpierw zwrócić.
INNA DZIAŁALNOŚĆ ZEC, A WYSOKOŚĆ ZATRUDNIENIA
Osobną kwestią pozostaje wysokość zatrudnienia. Leszek Falkowski mówił, że zwolnienia to ostateczność, ale przyznał, że pracowników w firmie jest za dużo.
- Powiedziałem załodze, że w najbliższym czasie nie będę zwalniał pracowników. Mam inną wizję funkcjonowania zakładu - powiedział prezes - Firma ma w statucie zapisany większy zakres niż produkcja i sprzedaż energii cieplnej. Możemy wykonywać między innymi prace budowlane i remonty. Przewiduję możliwość skierowania kilku pracowników na kurs spawalniczy, może wymyślę coś innego. Chciałbym poszukać ludziom innych zajęć. Natomiast zwolnienia to ostateczność.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 574 (7/2003)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze