Biskupin, Muzeum Archeologiczne, grant
Japoński instrument analityczny
Muzeum Archeologiczne w Biskupinie wzbogaciło się o nową aparaturę badawczą. Zakup sprzętu dla największej placówki muzealnej na Pałukach był możliwy dzięki pozyskaniu pieniędzy z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Biskupińskie muzeum otrzymało wsparcie finansowe w ramach programu Dziedzictwo kulturowe - priorytet 2 - Wspieranie działań muzealnych. Ministerstwo dofinansowało dwa wnioski na zakup aparatury badawczej do dwóch jednostek naukowych działających w Muzeum Archeologicznym w Biskupinie. Instytucją zarządzającą priorytetem jest Narodowy Instytut Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów.
Mariusz Fejfer, kierownik działu konserwacji muzealiów Muzeum Archeologicznego w Biskupinie wyjaśnia, iż osiedle ludności kultury łużyckiej odkryte w Biskupinie przed II wojną światową okazało się fenomenem na skalę europejską m.in. dzięki zachowaniu się w ziemi wielkiej liczby fragmentów drewna, z którego zbudowane były domy, konstrukcje obronne grodu oraz którym wyłożono ulice osiedla. Ochrona drewna stała się jednym z głównych tematów badawczych podejmowanych w muzeum, co doprowadziło do utworzenia pracowni konserwacji drewna. Obecnie pracownicy biskupińskiej pracowni zajmują się archeologicznymi zabytkami drewnianymi z terenu całego kraju.
- Drewniane obiekty znajdowane w ziemi są cennym źródłem informacji o życiu ludzi sprzed setek czy tysięcy lat. Samo drewno, jak wiemy, jest materiałem biodegradowalnym. Niekonserwowane zabytki, które przeleżały wieki w sprzyjających warunkach często ulegają szybkiej destrukcji po ich wyciągnięciu na powierzchnię. Aby drewno mogło być bezpiecznie prezentowane publiczności, należy przeprowadzić liczne zabiegi ochronne. Wybór właściwej metody konserwatorskiej wymaga natomiast wykonania badań, które pozwalają ocenić stan zabytków przed i po konserwacji. Otrzymany grant umożliwi zakup spektrometru do badań w podczerwieni z transformatą Furiera (FTIR). Ten bardzo precyzyjny japoński instrument analityczny pozwoli nam wejrzeć w chemiczną strukturę drewna i dokonać oceny skuteczności prowadzonych prac jeszcze przed bardzo newralgicznym etapem konserwacji jakim jest suszenie drewna - dodaje Mariusz Fejfer. Kierownik tłumaczy, iż do tej pory stan degradacji zabytku oceniany był głównie na podstawie właściwości fizycznych drewna, jednak wymagało to pobierania próbek o masie kilku gramów. W metodzie FTIR wykorzystuje się próbki tysiąckroć mniejsze, dzięki czemu istnieje możliwość pobrania ich nawet z bardzo niewielkich zabytków bez narażania ich na zniszczenie. Spektrometr znajdzie także zastosowanie w badaniach i monitoringu drewnianych konstrukcji osady biskupińskiej z VIII w. p.n.e. i udoskonalaniu metod konserwatorskich. W przyszłości w biskupińskim muzeum planuje się prowadzenie analiz archeometrycznych również innych pozostałości pochodzenia organicznego znajdowanych w trakcie wykopalisk archeologicznych.
- Drewno jednak poza tym że od zarania dziejów ludzkości było i nadal jest niezastąpionym surowcem to w przypadku badania przeszłości ma ono jeszcze jedną ważną cechę. Drzewa iglaste oraz niektóre gatunki drzew liściastych, w tym dęby, których to drewno zostało odkryte na półwyspie Jeziora Biskupińskiego tworzą wyraźne przyrosty roczne czyli słoje - w każdym roku jeden. Zależnie od opadów oraz temperatury w danym roku szerokość tych słojów jest różna w poszczególnych latach. Rysunek ten jednak zostaje zachowany w drewnie na zawsze i oglądając fragment drewna nawet po wielu latach, można zauważyć prawidłowości w zmianach szerokości przyrostów rocznych. Zjawisko to wykorzystywane jest do rekonstrukcji warunków klimatycznych w odległej przeszłości a także do określania czasu życia i ścięcia drzew. W badaniu przeszłości niezmiernie ważną kwestią interesującą badaczy, a także zwiedzających wystawy muzealne, jest czas powstania i użytkowania budowli, przedmiotów czy też narzędzi, z których korzystano w odległej przeszłości. Metoda naukowa, która pozwala na podstawie zmian szerokości słojów odczytać przeszłość drzew i środowiska w jakim one rosły to dendrochronologia. Jest to obecnie najdokładniejsza metoda datowania stosowana w archeologii i historii sztuki. Właśnie dzięki datowaniu metodą dendrochronologiczną poznany został dokładny czas budowy i zamieszkiwania grodu w Biskupinie co miało miejsce w drugiej połowie VIII w. p.n.e. - mówi dr Henryk P. Dąbrowski, archeolog i dendrochronolog pracujący w Biskupinie.
Ministerstwo poza wsparciem zakupu spektrometru, sfinansowało również zakup podstawowej aparatury badawczej, która znajdzie się na wyposażeniu nowo powstałej w biskupińskim muzeum pracowni dendrochronologicznej. Dzięki pieniądzom uzyskanym z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego kupiono specjalistyczne urządzenie umożliwiające mierzenie sekwencji szerokości kolejnych słojów wraz z mikroskopem, pod którym obserwowany jest badany element oraz rejestrujący pomiary komputer. Ponadto ministerialny grant umożliwił zakup specjalistycznych świdrów do drewna, do pobierania próbek do analiz.
- Świdry takie wykorzystywane są najczęściej przy badaniach drewna użytego w konstrukcjach budowlanych w całości drewnianych lub też do badań drewnianych elementów budowli murowanych. Utworzona w Muzeum Archeologicznym w Biskupinie pracownia dendrochronologiczna jest jedyną tego typu jednostką w całym polskim muzealnictwie, również ze względu na niewielką liczbę specjalistów zajmujących się datowaniem starego drewna – dodaje dr Henryk P. Dąbrowski.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1221 (27/2015)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze