Jarosław Drozdowski jest prezesem barcińskiego Koła nr 71 Polskiego Związku Wędkarskiego już od ponad 16 lat i pozostanie nim kolejne 4 lata. Tak zdecydowali jednogłośnie członkowie koła obecni na zebraniu sprawozdawczo-wyborczym 7 grudnia. Na zebraniu gościł Przemysław Stranz z Mogilna, prezes tamtejszego Koła nr 106 PZW, ale w Barcinie reprezentujący Zarząd Okręgu tego związku, którego jest sekretarzem. Wręczył on Odznaki za Zasługi dla Polskiego Wędkarstwa dwóm członkom koła w Barcinie, które przyznał Zarząd Główny PZW w Warszawie.
W Kole nr 71 Polskiego Związku Wędkarskiego w Barcinie obecnie jest 45 członków, z których na niedzielne zebranie sprawozdawczo-wyborcze przyszło 18. W kole jest również 7 członków - uczestników, czyli młodych wędkarzy, którzy z tego względu nie mają jeszcze prawa do uczestnictwa w przyjmowaniu sprawozdań z działalności oraz w wyborze zarządu koła i jego komisji rewizyjnej.
Wszystko jednak przed tymi młodymi, bo jeśli pozostaną wierni swojej pasji, to w przyszłości mogą stać się pełnoprawnymi członkami koła. Zresztą o konieczności aktywnego pozyskiwania nowych członków sporo na niedzielnym zebraniu mówiono. Przemysław Stranz, sekretarz Zarządu Okręgu PZW w Bydgoszczy pocieszał prezesa Jarosława Drozdowskiego, że nie udało się zorganizować w Barcinie zawodów wędkarskich z okazji Dnia Dziecka. Jest to trudne nie tylko z tego powodu, że właścicielem pozwoleń na wędkowanie na tej rzece jest Gospodarstwo Rybackie Łysinin, a nie PZW. Chodzi też o to, że w okresie Dnia Dziecka jest wiele innych wydarzeń organizowanych przez stowarzyszenia i instytucji a dedykowanych młodym ludziom. Przez to też trudno ściągnąć młodzież wędkarską nad wodę. Za to można pomyśleć o zorganizowaniu jakiegoś pikniku wędkarskiego, może z grillem, może we współpracy z kołami gospodyń wiejskich, czy innymi podmiotami. Po drugie zachętą dla dzieci zaczynających swą przygodę z wędkarstwem mogą być specjalne odznaczenia, o które zarząd koła może wystąpić do Zarządu Okręgu PZW. Ranga takich odznaczeń jest wyższa, niż dyplomy z wewnętrznych zawodów, a większy prestiż takiej nagrody pozwala inspirować kolejne dzieci do wędkowania.
Na zebraniu jednak mówiono nie tylko o przyszłości. Prezes Jarosław Drozdowski zarządził minutę ciszy dla uczczenia tych członków koła, którzy już odeszli, w tym szczególnie Józefa Dudy, który niedawno zmarł w wieku 88 lat, a niegdyś był prezesem tego koła i to przez 2 dekady.
Również 20 lat na stanowisku prezesa może osiągnąć w 2029 r. obecny szef koła, Jarosław Drozdowski, bo został on wybrany na kolejną, czteroletnią kadencję. Zarząd koła na tę nową kadencję uzupełnili Andrzej Kowalczyk, Tomasz Słomowicz, Dawid Krawczyk, Marian Wieczorek i Waldemar Nosek.

Od lewej nowy - stary prezes barcińskiego koła Jaroslaw Drozdowski, odznaczeni za zasługi dla polskiego wędkarstwa Dawid Krawczyk i Tomasz Słomowicz oraz sekretarz Zarządu Okręgu PZW w Bydgoszczy Przemysław Stranz fot. Karol Gapiński
Wybrana została także na czteroletnią kadencję komisja rewizyjna w składzie: Michał Jendrzejczak - przewodniczący, Andrzej Jankowski - zastępca przewodniczącego i Sławomir Cudo - sekretarz. Jako delegata na Zjazd Okręgu wybrano Jarosława Drozdowskiego.
Przemysław Stranz opowiadał sporo o trudnościach, które przeżywają koła PZW w okręgu (niektóre szczegóły można usłyszeć na filmie). Nie wszystkich rzecz jasna one dotyczą, ale zwłaszcza tych, które funkcjonują na terenach, gdzie PZW nie ma zbyt wielu akwenów. W otoczeniu wielu ośrodków są bowiem akweny należące do gospodarstw rybackich, poza tym PZW ma problemy ze skutecznym rywalizowaniem w przetargach na niektóre wody. Po trzecie wreszcie, jest duża konkurencja komercyjnych łowisk i stowarzyszeń i to w takich miejscach również sporo wędkarzy realizuje swoją pasję kosztem członkostwa w PZW. Sekretarz Zarządu Okręgu, który jednocześnie został niedawno wybrany na szefa Koła nr 106 PZW w Mogilnie zaznaczył, że w jego mieście członków koła jest dużo, ale to wynika z tego, że Jezioro Mogileńskie położone jest w granicach miasta, jest łatwy i szybki do niego dostęp, a akwen należy do PZW, nie zaś do gospodarstwa rybackiego. To znacznie ułatwia procedury wydawania pozwoleń i przede wszystkim zmniejsza koszty. Choć też położenie jeziora w mieście ma swoje wady, bo była w Mogilnie jakiś czas temu katastrofa ekologiczna i nastąpiło masowe śnięcie ryb. Jest to spowodowane gospodarką ściekową realizowaną w aglomeracji miejskiej.
Sekretarz zarządu Okręgu w towarzystwie prezesa Koła nr 71 PZW wręczył Złotą Odznakę PZW z Wieńcami za Zasługi dla Wędkarstwa Polskiego Tomaszowi Słomowiczowi, który jest skarbnikiem barcińskiego koła oraz Brązową Odznakę za Zasługi dla Wędkarstwa Polskiego Dawidowi Krawczykowi, gospodarzowi koła w Barcinie.
Wracając do uchwal podjętych na zebraniu, zarząd kola otrzymał absolutorium, przyjęto również budżet i plan działalności na 2026 r.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze